autografAXAMITOWSKI Antoni (1869-1919) proboszcz przedborski

Urodził się w 1869 r. w rodzinie Józefa i Julianny z Dąbrowskich w Zwoleniu.

Święcenia kapłańskie otrzymał w 1892 r. Z wczesnego okresu jego kapłaństwa wiadomo o nim tyle, iż w 1901 r. był proboszczem w Odrzywole.

Jest rok 1901 albo 1902 (tego już chyba nikt nie sprawdzi). Ks. Antoni Aksamitowski chodzi po kolędzie w opoczyńskiej wsi Ossie. Zachodzi do domu Kazimiercoków; tak wołano na rodzinę Ziejów. Rodzina była uboga, wielodzietna. Podczas rozmowy wskazuje na kilkuletniego Jasia i mówi do gospodyni: “Ziejino, to dziecko trzeba uczyć na księdza”. Chłopak pasał krowy, ucząc się z kupionego na targu elementarza. Ojciec, Michał Zieja, nie był zachwycony. Sam nie umiał czytać i mawiał, że “to nie nasza gospodarka, uczyć się”. Ale na łożu śmierci, pojednany z Panem Bogiem znów przez księdza Aksamitowskiego, zawołał Matkę i powiedział: “Kostka, to już uc tego Janka”.

Ks. Axamitowski pomagał w kształceniu tego zdolnego chłopca. Wysłano go do Gimnazjum Wielopolskiego w Warszawie. Gdy ks. Antoni poszedł na zesłanie, dalszą opiekę nad jego podopiecznym przejął brat księdza, Konstanty proboszcz z Lelowa. Chłopiec był rzeczywiście wybitnie zdolny. Skończył gimnazjum i seminarium duchowne. Został księdzem. Podczas wojny polsko-sowieckiej był kapelanem wojskowym. W II wojnie światowej pełnił taką posługę dla Komendy Głównej Armii Krajowej. Po 1945 r. był kapelanem opozycji antykomunistycznej i niepodległościowej – to był ks. Jan Zieja, słynny kaznodzieja. Jerzy Turowicz napisał o nim:

(…) jego osoba, styl życia, kapłaństwo stanowią dzisiaj niezwykle ważne i niezmiernie aktualne orędzie, adresowane do całej wspólnoty ludzi wierzących w naszym kraju.

Podczas pracy w Odrzywole ks. Axamitowski w 1898 r. podjął inicjatywę odbudowy spalonego częściowo w 1858 r. kościoła, który w następnych latach zniszczał zupełnie. Władze rosyjskie przeprowadziły nawet dochodzenie śledcze przeciwko księdzu w sprawie samowolnego zbierania składek od parafian na odbudowę kościoła. Jednak gubernator polecił je umorzyć. W 1903 r. odbył on pielgrzymkę do Rzymu, gdzie został przyjęty przez papieża i otrzymał relikwie krzyża św.

Dzieła odbudowy jednak nie dokończył z powodu zsyłki w głąb Rosji „za udział procesji patriotycznej” – przed 20 I 1906 r.- we wsi Ossa. Do września 1906 r. przebywał w Krzywym Rogu na Ukrainie.

Po powrocie do kraju został wikariuszem w parafii św. Jana w Radomiu. Jednocześnie sprawował funkcję rektora nad filialnym kościołem pobernardyńskim św. Katarzyny.

Doniesiono wtedy do rosyjskiego generała gubernatora, że 16 (29) XI 1908 r. w kościele pobernardyńskim w Radomiu po mszy św., którą odprawiał miejscowy rektor ksiądz Antoni Axamitowski, wierni śpiewali zabroniony hymn “Boże, coś Polskę”, a celebrujący nabożeństwo nie przedsięwziął żadnych środków, żeby temu przeszkodzić.

Sprawa oparła się na szczeblu Ministra Sprawiedliwości Królestwa Polskiego.

To też 19 V 1909 r. ksiądz Antoni Axamitowski został zwolniony z wikariatu w Radomiu i znalazł się zupełnie na bruku. Tenże administrator diecezji [ks Marian Józef Ryx, biskup sandomierski – WZ] w latach 1909 i 1910 dwukrotnie zwracał się do rządowych władz administracyjnych o darowanie księdzu Antoniemu Axamitowskiemu tej kary, lecz pukał na próżno. Dopiero pod koniec 1910 r., mianowicie 21 XII władze państwowe zgodziły się na to, że ksiądz objął wikariat w 1911 r., a 25 VI 1912 r. przeszedł na filię w Baćkowicach, pow. Opatów, a w listopadzie zaś 1913 r. przeniósł się do Krynek tegoż powiatu, guberni radomskiej.

Z Krynek, małej parafii koło Starachowic przybył ks. Axamitowski do Przedborza po śmierci tutejszego proboszcza, (zob.:) ks. kanonika Alfonsa Bułakowskiego w kwietniu 1917 r.

W Przedborzu wrodzone talenty i zdolności organizacyjne księdza ujawniły się chyba najbardziej. W ostatnim okresie zaborów wywarł znaczący wpływ na budzenie się ducha narodowego. W 1917 r. wsparł zbudowanie pomnika Tadeusza Kościuszki w parku w setną rocznicę śmierci bohatera.

31 X 1917 r. ks. Axamitowski złożył wniosek do Rady Miasta o wydzielenie lokalu pod „średni zakład naukowy”, współtworząc z przedborską inteligencją pierwszą w dziejach miasta szkołę średnią, zwaną Preparandą.

Wskutek wyborów w dniach 17-18 VII 1918 r., został ks. Axamitowski przewodniczącym Rady Miasta Przedborza. Jednocześnie wybrano go także delegatem do Sejmiku Powiatowego w Końskich, a tam członkiem Wydziału Powiatowego.

Po śmierci (zob.:) dr. Michała Rejmenta, który padł ofiarą epidemii tyfusu, na wniosek ks. Axamitowskiego o uczczenie jego pamięci, Rada Miejska zebrana w dniu jego śmierci 20 X 1918 r. uchwaliła wmurowanie w kościele marmurowej tablicy pamiątkowej. Wniosek ten wskutek przedwczesnej śmierci księdza nie został jednak zrealizowany.

Z kolei w piątek, 13 XII 1918 r., ks. Axamitowski wraz z 12 włościanami, przedstawicielami gmin: Przedbórz (miejskiej i wiejskiej), Góry Mokre, Dobromierz, Czermno, Pijanów oraz Masłowice, Wielgomłyny i Zamoście, jako „delegacji z powiatów koneckiego i radomszczańskiego” zostali przyjęci przez Naczelnika Państwa Polskiego Józefa Piłsudskiego. Wg oficjalnego komunikatu wysunęli „postulaty stworzenia rządu ogólnonarodowego, uznania religii rzymsko-katolickiej za wyznanie panujące itp.” Z kolei, wg „Gazety Świątecznej” wysunęli następujące żądania:

  1. Lud polski bezpartyjny jak najbardziej jest przeciwny obecnemu rządowi, gdyż powstał on z jednej tylko partii socjalistów i jej cichych zwolenników. Taki rząd, powstały ze znikomo mniejszej części narodu, nie może panować nad całem społeczeństwem.

  2. Lud polski wypowiada się przeciw temu, co dzisiejszy naczelny minister powiedział na jednym wiecu w Galicji, iż „nie wierzy w żadne obietnice państw przeciwniemieckich dla ludności polskiej” – oraz, że w obecnym czasie rząd międzypartyjny uważa za niemożliwy. Przeciwnie, lud polski wierzy, że państwa przeciwniemieckie nie mają i mieć nie mogą złych zamiarów względem Polski oraz, że obecnie najlepszym rządem może być tylko rząd złożony z przedstawicieli wszystkich ważniejszych stronnictw i wszystkich dzielnic Polski, z przewagą przedstawicieli narodowych i ludowych. Rząd polski winien stanąć wyraźnie po stronie tamtych państw przeciwko Niemcom, którzy jeszcze dotychczas walczą z nami.

  3. Lud polski nie uznaje i nie uzna żadnego zakończenia porachunków i zawierania stosunków z państwami zaborczemi, to jest z Niemcami, Rosją i Austrią i żąda aby te sprawy zostały przekazane do załatwienia sejmowi narodowemu, a ten powoła umyślną komisję która te sprawy przygotuje na ogólne obrady pokojowe.

  4. Dzisiejsi ministrowie nie mogą liczyć u ludu polskiego na posłuch i zaufanie.

  5. Lud polski bezpartyjny odmawia rządowi obecnemu rekruta, pożyczki państwowej, płacenia podatków.

  6. Lud polski żąda od pana komendanta i dowódcy wojsk polskich, aby dobrał ministrów spośród ludzi należących do ważniejszych stronnictw i ludzi bezpartyjnych oraz z przedstawicieli wszystkich dzielnic, wówczas lud będzie zadowolony i taki rząd mając jego zaufanie okaże się zdatnym do pracy na niwie narodowej Rzeczypospolitej Polskiej.

  7. Lud polski żąda aby przyszli ministrowie powołali umyślną komisję, która by oceniła poczynione przez państwa zaborcze szkody w lasach, aby mieć ich wykaz dla pełnomocników na ogólny zjazd pokojowy.

  8. Lud polski domaga się usilnie spełnienia żądań powyższych i oświadcza, że jeśli się to stanie, to gotów będzie dać rządowi narodowemu wszystko, co będzie potrzebne dla utrwalenia niezależności i niepodległości Ojczyzny oraz szczęścia narodu.

  9. Lud polski ostrzega pana komendanta, że w razie dalszego trwania na stanowisku obecnego niepożądanego, znienawidzonego, wprowadzającego nieład rządu, mogą wyniknąć skutki które pogrążą w przepaść naszą ukochaną zmartwychwstającą Ojczyznę.

  10. Lud polski żąda, aby rząd narodowy niezwłocznie założył bank, który by natychmiast rozpoczął rozprzedaż dóbr państwowych i majorackich pomiędzy włościan małorolnych i bezrolnych.

Streszczenie odpowiedzi Naczelnika Państwa udzielonej delegacji zostało opublikowane w “Monitorze Polskim” z 14 XII 1918 r. oraz w Pismach zbiorowych Józefa Piłsudskiego:

Naczelnik Państwa odpowiedział, że liczne delegacje zwracają się doń z żądaniami, wręcz ze sobą sprzecznymi, a wszystkie oświadczają, iż występują w imieniu większości narodu. Gdzie zaś jest ta większość, to dopiero Sejm pokaże. Do tego czasu nikt nie ma prawa przemawiać w imieniu większości narodu. Prawdziwe przedstawicielstwo dadzą wybory powszechne, da Sejm, któremu  muszą się podporządkować wszystkie warstwy i partie. W ręce też Sejmu złoży Naczelnik Państwa swą władzę, podporządkuje się jego woli on i podległe mu wojsko. Do panowania woli narodu prowadzi droga przez wybory.

Osobista interwencja ks. Axamitowskiego w Ministerstwie Zdrowia w Warszawie (przed 10 II 1919 r.) w sprawie epidemii tyfusu w Przedborzu spowodowała, iż: w najbliższych dniach ma przybyć kolumna sanitarna w składzie 1 lekarz, 3 pielęgniarki i 1 instruktor komory dezynfekcyjnej, która urządzi szpital na 50 miejsc na koszt Państwa. Przewodził jej dr M. Dietrich. Ksiądz udostępnił także pomieszczenia w budynku obecnej plebanii na zakwaterowanie lekarza i pielęgniarek.

W obliczu braków żywności i powszechnego głodu, na wniosek ks. Axamitowskiego Rada Miasta powzięła następującą odezwę o treści przez niego zaproponowanej:

Odezwa Rady Miasta Przedborza do Ziemian i większych gospodarzy rolnych.

Widmo głodu, które od kilku miesięcy już było przewidywane doszło do najwyższego napięcia i dziś wystąpiło w całej pełni. Cała rzesza ludu bezrolnego i bezrobotnego wygnana głodem z domów, zalega ulice i place miasta Przedborza z rozpaczliwym okrzykiem „chleba i ziemniaków!”

Wobec tak groźnego położenia w dniu 28 miesiąca kwietnia br. zbiera się Rada Miejska przy napływie setek głów bezrobotnej i głodnej ludności postanawia zwrócić się do okolicznych Ziemian i gospodarzy z prośbą o sprzedaż ziarna i ziemniaków po cenach możliwie przystępnych.

Obywatele! Nie możemy patrzeć obojętnym okiem na początki grożących nowych nieszczęść i zwracamy się do Was, ufam, że nie pozwolicie ginąć z głodu tej resztce mieszkańców, których dotąd oszczędził tyfus głodowy!

Ostatnia to dla nas deska ratunku!

Rada Miejska żywi niepłonną nadzieję, że głos nasz będzie usłyszany i zrozumiany.

Jednocześnie do zakupu zboża w okolicy wybrano kilku delegatów na czele z przewodniczącym Rady, ks. Axamitowskim.

Ks. Antoni Axamitowski zmarł 27 VI 1919 r. o godz. 20-ej w Przedborzu na tyfus. Spoczął w XIX-wiecznych katakumbach na miejscowym cmentarzu.

Na wniosek dra Dietricha o uczczenie zasług ks. Axamitowskiego Rada Miasta na posiedzeniu w dniu 21 VII 1919 r. jednogłośnie postanowiła zawiesić jego portret w sali posiedzeń.

W 1989 r. jego prochy zostały przeniesione do katakumb nowo wybudowanej kaplicy cmentarnej.

APP, zespół 687; Akta USC w Przedborzu, akt zgonu nr 262/1919; [bp] Paweł Kubicki, Bojownicy kapłani za sprawę kościoła i ojczyzny 1861-1916, Cz. I, T. III, Sandomierz 1933; Józef Piłsudski, Pisma zbiorowe, T.V, Warszawa 1937, s. 37; “Kronika diecezji sandomierskiej”, miesięcznik, Rok XII nr 7, lipiec 1919, s. 88; Tadeusz Michalski, Przedborscy herosi i mocarze, Przedbórz 2002/2003, s. 22; Andrzej Stolecki, Kościół św. Aleksego w Przedborzu, Kluczbork 2006, s. 127-128; informacje autora; http://www.zieja.ovh.org ; http://www.przysucha.pl; wycinki z “Gazety Świątecznej” nr 51 i 52 z 1918 r. nadesłał p. Krzysztof Dorcz – specjalne podziękowanie.

Wojciech Zawadzki