BAJERKIEWICZ Wacław (1867 – 1903) lekarz m. Przedborza

Był synem urzędnika Aleksandra Józefa (1840 Siewierz – 7 XII 1893 Warszawa) i Zofii z Ordonów (? – 4 I 1888 Warszawa).

Jego ojciec Aleksander był synem Józefa i Anny z Piotrowskich, którzy pobrali się w 1838 r. i większość życia spędzili w Siewierzu. Tam także urodziły się ich dzieci. Aleksander miał siostrę Helenę Józefę (1843 – 1929 Mława) oraz brata Ludwika (1848 – 1909 Warszawa).

W 1865 r. Aleksander pracował w Komorze Ceł I-ej klasy w Wieruszowie i już tam urodziła się córka Władysława (25 IX 1864 – ?). Wiadomo, że Wacław miał jeszcze brata Adama, który zmarł młodo w 1872 r. w Sosnowcu (tam wówczas pracował ojciec w Komorze Ceł i mieszkała ich rodzina). Miejsca urodzenia Wacława nie udało się ustalić.

Nie wiemy ani gdzie studiował medycynę, ani kiedy ją ukończył. Obowiązki lekarza miasta Przedborza podjął zapewne kilka lat przed 1896 r. Zamieszkał w obszernym domu nr 50 należącym do Rywki Abramowicz.

Jego rodzice wraz dziadkami Bajerkiewiczami mieszkali już wówczas w Warszawie. Jednak już w 1888 r. zmarła matka Wacława, a pięć lat później, najprawdopodobniej w nieoczekiwanych okolicznościach, ojciec. Oboje rodzice spoczęli na cmentarzu Powązki.

Skutkiem tego obowiązek opieki nad starszymi już i wymagającymi troski dziadkami spadł na Wacława, który sprowadził ich do Przedborza. Najwidoczniej dziadkowie nie planowali pozostawać w Przedborzu dłużej, bowiem nie utrwalono ich pobytu w księdze ludności stałej. Niebawem, bo 26 I 1896 r. zmarł jego dziadek, Józef Bajerkiewicz (1814-1896), a kilka miesięcy później, bo 25 IX 1896 r. zmarła babka Anna z Piotrowskich, Bajerkiewiczowa.

Dr Bajerkiewicz wiązał swą przyszłość z Przedborzem, bowiem już 27 IV 1897 r. w tutejszym kościele zawarł związek małżeński z 25-letnią mieszkanką pobliskich Łączkowic, Ludwiką Cecylią Nowicką (5 VII 1871 – 7 II 1956 Warszawa), córką Ludwika (emerytowanego?) urzędnika do szczególnych poruczeń (inspektora lasów rządowych) i Anny z Jodłowskich.  Rok później, 27 IV 1898 r. urodził się im syn, Zygmunt Teofil. Po kolejnych dwóch latach, 1 II 1902 r. urodziła się córka Zofia Brygida, a w następnym roku, 28 IX 1902 r. jeszcze jedna córka, Jadwiga Wacława. Wtedy sprowadziła się do nich siostra jego ojca, ciotka Helena Bajerkiewicz. Zapewne spieszyła z pomocą Ludwice w opiece nad małymi dziećmi.

Udzielał się także w życiu publicznym miasta, bowiem w 1900 r. został wybrany do rady ochotniczej straży ogniowej w Przedborzu.

Niestety, podczas zimowej pluchy doktor przeziębił się i 26 II 1903 r. zmarł. Aczkolwiek zmarł w Przedborzu, jednak nie ma pewności czy spoczął na miejscowym cmentarzu parafialnym. Po śmierci męża, Ludwika Bajerkiewiczowa z dziećmi przeprowadził się do Warszawy.

Jedyną pamiątką po doktorze został tajemniczy pomnik Józefa i Anny Bajerkiewiczów na przedborskim cmentarzu opatrzony podpisem „Wdzięczny syn”. Wykonany został wzorem antycznym z jasnego kamienia w kształcie ściętego ostrosłupa o podstawie kwadratu, posadowionego na sześciennej kostce z napisami i niższego cokołu. Tożsamość materiału i uderzające podobieństwo techniczne z grobowcem Aleksandra i Zofii oraz Ludwika i Felicji Bajerkiewiczów na warszawskim cmentarzu powązkowskim każe domyślać się, że owym fundatorem był stryj Wacława, Ludwik Bajerkiewicz z Warszawy, bądź ktoś z jego potomnych.

http://www.rodzinastrychalskich.pl/index.php; https://geneszukacz.genealodzy.pl/;

http://www.mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/mapa?service=cmentarze;

http://brawo.xon.pl/archiwum/pliki/Przedborz.pdf;

http://mgbp-wieruszow.pl/wp-content/uploads/2016/10/Wierusz%C3%B3w-%C5%BCycie-nad-Prosn%C4%85-22.9.2016.pdf;  fot. i materiały autora, informacja Paweł Grabalski; informację z “Kuriera Warszawskiego” z 23 września 1900 r. o utworzeniu straży ogniowej nadesłał Paweł Zięba.

Wojciech Zawadzki