bielecki2BIELECKI Jan Andrzej (1933-2012) Honorowy Obywatel Miasta Przedborza, prawnuk Marii Konopnickiej

Urodził się 22 IX 1933 r. we Lwowie w rodzinie Antoniego (1902-1988) i Anieli (1912-1940) z domu Konopnicka. Miał brata Adama (1937-1986). Ojciec był oficerem zawodowym Wojska Polskiego, w 1939 r. w stopniu rotmistrza dowodził 2. szwadronem 9. Pułku Ułanów Małopolskich. Matka, absolwentka psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, była poetką.

Rodzina Bieleckich mieszkała w koszarach w kresowym miasteczku Trembowla (obecnie miasto na zachodniej Ukrainie, do 17 IX 1939 r. miasto powiatowe w Polsce, w woj. tarnopolskim – PG). Po wybuchu wojny, ojciec walcząc w kampanii wrześniowej, za swe czyny bojowe został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari. Dostał się do niewoli niemieckiej. Był przetrzymywany w oflagu Woldenberg (dziś Dobiegniewo pod Szczecinem – PG). Przeżył wojnę.

Po zajęciu wschodnich ziem Rzeczypospolitej przez Rosję sowiecką, NKWD proponowało matce Jana współpracę, którą odrzuciła. W kwietniu 1940 r. wraz z tysiącami polskich rodzin, została z synami zesłana w głąb Rosji, do Kazachstanu. Niespełna siedmioletni wówczas Jan zapamiętał, jak w czasie jazdy pociągiem zesłańcy śpiewali „Rotę”. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” w 2010 r. powiedział:

Wiedziałem już wtedy, że autorką „Roty” jest moja prababka. Ale po raz pierwszy usłyszałem ją wykonaną przez tak niezwykły chór. Śpiewał cały pociąg, aż drżały wagony. Nie pomogło walenie bolszewików kolbami w ściany pociągu. Narodowa pieśń, symbol walki Polaków w niewoli, niosła się daleko. Zesłańcy krzepili nią zrozpaczone serca i dusze.

Matka nie wytrzymała trudów zsyłki. Pracując w sowchozie zachorowała na tyfus i zmarła 14 X 1940 r. w wieku zaledwie 28 lat. Po jej śmierci, 7-letnim Janem i 3-letnim Adamem zaopiekowała się Rosjanka, a po kilku miesiącach zamieszkali u dwóch Polek z Trembowli w miasteczku Bolszaja Bukoń. Warunki były bardzo ciężkie. Głód i szerzące się epidemie zabierały wielu. Ciotka Anna Sikorska z Warszawy przysyłała chłopcom paczki, które pomogły im przeżyć.

Kiedy po układzie Sikorski-Majski (30 VII 1941) gen. dyw. Władysław Anders zaczął tworzyć Armię Polską na Wschodzie, chłopcy zapragnęli do niej dotrzeć. Przysłał po nich sanie ich kuzyn płk/gen. dyw. Klemens Rudnicki, były dowódca pułku ich ojca z Trembowli. Jan zapamiętał tę podróż podczas burzy śnieżnej do Kokpekty (miasto w Kazachstanie – PG). Chłopcy przebyli ją przykryci burką, filcowym płaszczem używanym w Armii Czerwonej. Spotkali tam ks. Tadeusza Fedorowicza, który udzielił Janowi Pierwszej Komunii Świętej. Stamtąd chłopcy przemierzyli drogę liczącą kilka tysięcy kilometrów na południe do ośrodków formowania Armii. Tułaczka ich wiodła poprzez Taszkient, Aszchabad, dalej przez Iran i Afganistan do Indii, do księstwa Jamnagar. We wrześniu 1942 r. trafili do maharadży Jama Saheba, który przygarnął i zaopiekował się ponad tysiącem polskich dzieci.

Do Polski wrócili w maju 1947 r. Na dworcu w Warszawie powitał ich ojciec, z którym nie widzieli się 8 lat. Zamieszkali w Warszawie. Jan ukończył najpierw Gimnazjum im. Stefana Batorego a potem w 1957 r. weterynarię w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Jeszcze podczas studiów ożenił się z Danutą Marią Zamoyską (1936-2011), studentką malarstwa na warszawskiej ASP. W 1958 r. urodziła im się córka Ewa Małgorzata (później Zarzycka, zm. 2001).

Po ukończeniu studiów przez kilkanaście lat Jan Bielecki pracował w Ministerstwie Przemysłu Spożywczego a potem aż do emerytury w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa.

Przez kilkanaście lat pełnił w kraju funkcję prezesa Koła 9. Pułku Ułanów Małopolskich, wyznaczony do tej roli przez przebywającego na emigracji gen. dyw. Klemensa Rudnickiego. Bielecki kierował Kołem dopóki nie odeszli ostatni oficerowie i nie wygasło ono w sposób naturalny.

Od 2000 r. był także prezesem Zarządu Głównego powstałego w 1958 r. Towarzystwa im. Marii Konopnickiej. Od końca lat 90-tych prawie co roku przyjeżdżał do Przedborza na Ogólnopolskie Spotkania z Poezją Marii Konopnickiej, Światowe Festiwale Poezji Marii Konopnickiej, głównie jako gość honorowy i juror, a także na inne imprezy związane z poetką.

W 2010 roku w wywiadzie dla portalu Przedbórz.com.pl powiedział:

W Przedborzu bywam kilka razy w roku, ja Przedbórz uważam prawie za miasto rodzinne. Pochodzę ze wschodu, więc właściwie nie mam takiego swojego miejsca rodzinnego, mam takie dwa miejsca w Polsce: jedno to jest Przedbórz, a drugie to jest Żarnowiec, gdzie jest dom Marii Konopnickiej. Ja bardzo jestem przywiązany do tych miejsc. Przedbórz bardzo lubię, lubię atmosferę tego miasta, mam tu przyjaciół. Uważam że to bardzo sympatyczne miasto.

14 V 2009 r. Rada Miejska w Przedborzu przyznała Janowi Bieleckiemu godność Honorowego Obywatela Miasta Przedborza. Był on pierwszą osobą, która w czasach powojennych otrzymała ten tytuł. Był wnukiem najmłodszego syna Marii Konopnickiej, Jana oraz Jadwigi Rajkowskiej – córki lekarza, działacza społecznego i pozytywisty Franciszka Rajkowskiego.

Zmarł 10 VIII 2012 r. w swoim mieszkaniu w Warszawie. Spoczął na starym cmentarzu na Powązkach, u boku swojej żony, córki i teściów (kwatera 196 rząd III). W ostatniej drodze 20 VIII towarzyszyła mu delegacja z Przedborza: burmistrz Miłosz Naczyński, przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Zawisza, który wygłosił przemówienie pożegnalne, radni Dominika Olejnik i Władysław Obarzanek, dyrektor Miejskiego Domu Kultury Małgorzata Błaszczyk oraz Paweł Grabalski.

Uchwała Nr XL/254/09 Rady Miejskiej w Przedborzu z 14 V 2009 r.; Teresa Kaczorowska „Nazywano ją pieśniarką ludu” [w:] “Rzeczpospolita”, dodatek “Plus Minus” nr 33, 5 IX 2010 r., s. 20-21; http://www.sejm-wielki.pl/b/sw.98972; www.przedborz.bipst.pl; www.przedborz.com.pl; www.pl.wikipedia.org; informacje Pawła Grabalskiego oraz Marii Rajpold; fot.autor.

Paweł Grabalski