BOMBIŃSKI Ludwik Ignacy (1878-1964) leśnik, administrator majątku Bąkowa Góra 

Urodził się 29 VII 1878 r. w Maluszynie pow. radomszczański w rodzinie Romana (1847–1883) i Marii z Kamińskich (1853–1929). Miał dwoje rodzeństwa: o dwa lata starszego brata Aleksandra i o rok młodszą siostrę Leokadię.

Ojciec był głównym kasjerem Maluszyńskiej Własności Ziemskiej. Jako piętnastolatek brał udział w Powstaniu Styczniowym lub współpracował z powstańcami z 1863 roku. Historyk prof. Andrzej Jan Zakrzewski odnotował:

Udział w Powstaniu, bądź współpraca z powstańcami była powodem, dla którego Naczelnik Wojenny okręgu Żytno powiatu piotrkowskiego wysyła w dniu 14 lipca 1865 roku informację do wójta Maluszyna z poleceniem, aby „za niżej wymienionymi osobami urządzić sekretny policyjny dozór, a mianowicie: (…) Bombiński Roman, lat 17, Maluszyn (…).

W Maluszynie lubił stacjonować powstańczy oddział mjr. Józefa Oxińskiego, Stamtąd też powstańcy ścigani przez kolumnę wojsk rosyjskich wyruszyli 27 VI 1863 r. do Przedborza, gdzie stoczyli nieudaną bitwę (zob.: Chabriolle Joseph; Pacyna Antoni; Nieznani Powstańcy 1863 r.).

W 1883 r. zmarł ojciec Ludwika, zaś w 1888 r. Maria Bombińska wstąpiła w związek małżeński z Antonim Żurawskim. Domem rodzinnym Marii i Antoniego Żurawskich stał się odtąd parterowy budynek przy ulicy Kieleckiej 13 w Przedborzu.

W trosce o dobrą edukację wnuków Ludwik Kamiński, nauczyciel Szkoły Elementarnej Rządowej Męskiej Nr 3 w Warszawie zabrał braci Ludwika i Aleksandra do siebie. Ludwik kształcił się w Warszawie  na kierunku leśnictwo.

Ok. 1899 r. Ludwik został wylosowany do odbycia służby wojskowej w wojsku carskim. W ciągu 6-letniej służby dosłużył się stopnia feldfebla (sierżanta) i jego mundur zdobiło kilka odznak wzorowego strzelca. Zgodnie z ówczesną praktyką, zdobycie takich odznak pociągało za sobą wyróżnienie zegarkiem od cara, często z jego podobizną i dedykacją na dewizce.  Z fotografii wykonanej w atelier „M. de Koslovsky” wiadomo, że służbę odbywał w bliskości kompleksu carskiej rezydencji w Carskim Siole pod Petersburgiem.

Po odbyciu służby wojskowej powrócił do Maluszyna, gdzie objął posadę leśniczego.

W 1906 r. pracował jako leśniczy w majątku pp. Ejchelkrautów w Fałkowie. W tym roku w Warszawie w parafii Wszystkich Świętych wziął ślub z Felicją Zielińską. W 1907 r. przeprowadził się z żoną do Bąkowej Góry, gmina Masłowice w pow. radomszczańskim, gdzie objął stanowisko leśniczego i administratora w dobrach hrabiów Potockich. W 1930 r. uzyskał od właścicielki Bąkowej Góry, hr. Alberty Potockiej specjalne pełnomocnictwa dotyczące administracji i zarządzania całym gospodarstwem rolniczym i leśnym.

W czasie okupacji niemieckiej bąkogórska leśniczówka była ważnym punktem zaopatrzenia oddziałów partyzanckich stacjonujących w rozległych okolicznych lasach. W leśniczówce pojawiali się partyzanci m.in. od „Andrzeja” (kpt. Florian Budniak, dowódca 2. kompanii 74. Pułku Piechoty AK zgrupowania „Las” w Obwodzie Radomsko), „Robotnika” (por. AK Bronisław Skura – Skoczyński, zastępca dowódcy 2. kompanii, dowódca Kompanii Leśnej AK „Buk” na terenie pow. radomszczańskiego).

Ze wspomnień Heleny Jesionowskiej, bratanicy Ludwika Bombińskiego, mieszkającej w tym czasie w Bąkowej Górze:

Szły do lasu wozy drabiniaste z żywnością, spirytusem, środkami opatrunkowymi. Partyzanci przyjeżdżali pod osłoną nocy. Czasem do jednego pokoju wkraczali Niemcy, a z drugiego przez okno uciekali partyzanci. Niemieccy kontrolerzy gospodarstwa rolno – hodowlanego pojawiali się od czasu do czasu, choć ich przyjazdy nie były częste z uwagi na to, że obawiali się partyzanckiej zasadzki w głębokich lasach otaczających tereny wsi.

Córka Ludwika Bombińskiego (zob.) Stanisława Nieracka była w tym czasie lekarzem gminnym w Wielgomłynach. Świadczyła ona opiekę lekarską nad rannymi i chorymi partyzantami.

Po zakończeniu wojny Ludwik Bombiński przeniósł się z rodziną do Przedborza i zamieszkał w wybudowanym przez siebie w 1939 r. domu przy ul. Kieleckiej 15. W l. 1946–1948 pracował w Nadleśnictwie Radomsko jako leśniczy. Po śmierci żony, w 1950 r. przeprowadził się do swojej drugiej córki Ireny Jesionowskiej (1912-1979) do Woli Wydrzynej w pow. pajęczańskim, gdzie jego zięć był dyrektorem Państwowego Gospodarstwa Rolnego. W 1960 r. z uwagi na pogarszający się stan zdrowia powrócił do Przedborza i zamieszkał w rodzinnym domu córki Stanisławy Nierackiej. Kilka lat później, od sierpnia 1964 r. także Irena Jesionowska zamieszkała w Przedborzu i podjęła pracę w Spółdzielni “Wrzeciono”.

W pamięci mieszkańców Przedborza utrwalił się charakterystyczną, wysoką i malowniczą postacią ze starannie ogoloną głową i sumiastym, podkręconym wąsem, gdy spacerował  ulicami miasteczka w staroświeckich pumpach i z nieodłączną laską w dłoni.

Zmarł 18 II 1964 r. i został pochowany na przedborskim cmentarzu w grobowcu rodzinnym.

Dokumenty, materiały i fotografie rodzinne.

Weronika Michalec