BRYLEWSKI Marcin Andrzej (1845-1863) powstaniec 1863 r.

Urodził się w Przedborzu, w rodzinie Augustyna i Justyny z Tymanowskich. Mieszkali na Widomie, w domu nr 7 (kamienica Lewenberga przy ul. Trytwa?).

Miał kilka sióstr oraz braci: Wojciecha zmarłego w wieku 12 lat w 1852 r. i zmarłego niemowlaka Franciszka w 1854 r. Ojciec popełnił samobójstwo w 1854 r.

Być może także z obawy przed poborem, tzw. „branką”, do odbycia 15-letniej służby w wojsku rosyjskim, zaledwie 18-letni Marcin w początkach 1863 r. poślubił przedborzankę Ewę z Zarębów.       

Jednak po wybuchu antyrosyjskiego powstania w 1863 r., w grupie kilku przedborskich mężczyzn, w tym m.in. z Antonim Sokalskim, przystąpił na wiosnę do organizującego się w okolicy Czermna oddziału majora Hipolita Zawadzkiego.

Oddział mjr. Zawadzkiego bazował i szkolił się na śródleśnej polanie zwanej Ormanichą, ok. 2,5 km za południe od wsi Szkucin.  Batalion powstańczy o stanie ok. 400 ludzi, z braku broni strzeleckiej, w większości stanowili kosynierzy. Ich broń stanowiły oprawione na sztorc kosy używane w rolnictwie, wtedy głównie do koszenia trawy. W okolicznych kuźniach żeleźce ostrza przekuwano na sztorc i łączono przy pomocy żelaznej tulei z długim drewnianym drzewcem. W 2005 r., na tejże polanie autor znalazł przypadkowo taką właśnie tuleję.   

Baza oddziału została zdradzona, wg jednego ze źródeł przez kupców żydowskich z Gowarczowa. Rosjanie postanowili zaatakować powstańców w ich bazie. 21 kwietnia 1863 r., przewodnicy wzięci ze wsi Szkucin, doprowadzili pod Ormanichę kompanię wojsk rosyjskich z Radomska pod dowództwem kpt. Obuchowa. Zaskoczeni powstańcy, pod ogniem rosyjskich karabinów, nie mieli większych szans nawiązania równej walki. Mimo wielu poległych powstańców, ciężko ranny został także kpt. Obuchow. W tej sytuacji Rosjanie utracili impet natarcia, co pozwoliło powstańcom na wycofanie z pola walki. Jednak tego jeszcze dnia powstańcy zostali zaatakowani od Radoszyc przez inny oddział wojsk rosyjskich podążający z Kielc, pod dowództwem płk. Czengerego. Skutkiem tej walki oddział powstańców rozsypał się, a jego ciężko ranny dowódca dostał się do niewoli i niebawem zmarł w szpitalu.

Poległych powstańców pochowano na polanie Ormanicha, a po odzyskaniu niepodległości w 1918 r., właściciele majątku Ruda Maleniecka Wanda i Władysław Jankowscy ufundowali pomnik nagrobny.   

Tymczasem 8 III 1867 r., z inicjatywy Ewy Brylewskiej na podstawie sądowego uznania jej męża Marcina Andrzeja Brylewskiego za zmarłego, w parafii Lipa  został sporządzony jego akt zgonu. Jego śmierć na polu bitwy Ormanicha potwierdzili świadkowie 36-letni stolarz z Przedborza Antoni Sokalski i 32-letni gorzelany ze Skotnik Emilian Arens. Świadkowie potwierdzili także, że zwłoki Marcina Andrzeja Brylewskiego zostały pochowane „razem z innymi na pobojowisku”.   

Wdowa Ewa Brylewska wkrótce poślubiła Adama Koncewicza, a jej dwie córki, kolejno: Michalina i Wiktoria były żonami (zob.) Józefa Wadeckiego, późniejszego burmistrza Przedborza.

Marian Adamczyk, Lipa i Ruda Maleniecka, Zarys dziejów od XV do połowy XX wieku, Końskie 2019; Krzysztof Urbański, Wł. Pietrzykowski, Śmierć majora H. Zawadzkiego, wycinek prasowy, brak atrybucji w zbiorach autora; Pułkownik Rębajło (Karol Kalita), Ze wspomnień krwawych walk, z rękopisu wydał i wstępem opatrzył Aleksander Medyński, Lwów 1913; W czterdziestą rocznicę powstania styczniowego 1863-1903, Lwów 1903, Archiwum Państwowe w Piotrkowie Trybunalskim, Księga ludności stałej m. Przedborza; materiały autora, informacja Ewy Kuczyńskiej.

Wojciech Zawadzki