BRZECHOWSKI Czesław Wacław (1895-1945) przemysłowiec

Urodził się 10/22 II 1895 r. w Opinogórze Dolnej pow. Płońsk, z drugiego małżeństwa swego ojca Antoniego Józefa z Walerią z Kucharskich. Ojciec był wtedy ekonomem w majątku Ruś. Była to mazowiecka rodzina o korzeniach szlacheckich herbu Pomian, która utraciła swe majątki po powstaniach narodowych. Ojciec Czesława co kilka lat zmieniał miejsce pracy, a rodzina przemieszczała się w ślad za nim.

Czesław miał przynajmniej 6-ro rodzeństwa. Nie zachowały się informacje o jego  wykształceniu. Jednak losy życiowe związały go z bratem (zob.) Józefem. Józef Brzechowski pracował i ożenił się w Przedborzu. Później zamieszkał w Warszawie i tam wykazując się wieloma talentami dość szybko dorobił się własnej fabryki. Czesław z roli młodszego brata, szybko stał się zaufanym współpracownikiem Józefa. Przez niego trafił do Przedborza i tu poznał Cecylię Wadecką, córkę przedwcześnie zmarłego burmistrza m. Przedborza (zob.) Józefa. Jej matką była Wiktoria z Koncewiczów. Ich ślub odbył się 6 VIII 1922 r. w przedborskim kościele św. Aleksego. Czesław był już dojrzałym 27-letnim mężczyzną, dyrektorem fabryki „Brzechowski i Bargiełowski”, a 24-letnia Cecylia przedsiębiorczą i gospodarną panną młodą.

Rok 1923 okazał się dla nich bardzo owocny. W marcu bracia Brzechowscy przenieśli swoją fabrykę do Przedborza (szerzej w biogramie Józefa). Pisano wtedy:

Dzięki niespożytej energii oraz wybitnym zdolnościom Dyr. Zarządzającego p. JÓZEFA BRZECHOWSKIEGO jak również przy rozumnej współpracy Dyrektora Fabryki p. CZESŁAWA BRZECHOWSKIEGO, placówka ta [fabryka], pokonawszy wszelkie trudności, zaczęła rozwijać się w szybkim tempie.    

Drugim ważnym wydarzeniem, było przyjście na świat potomka Czesława i Cecylii. Ich syn urodził się w maju w Warszawie i otrzymał imię (zob.) Jerzy.

Obie rodziny Józefa i Czesława Brzechowskich zamieszkały w obszernym, drewnianym domu na ich posiadłości, zbudowanym przed 1914 r. Mimo entuzjastycznych opinii, fabryka była jednak zadłużona. Na poddaszu tego domu zainstalował się plenipotent wierzycieli „pan Cukier, młody warszawski Żyd przed trzydziestką”. Ów plenipotent:

(…)zgarniał na poczet długów gros przychodów firmy.

Sytuacja fabryki pogorszyła się na tyle, że w 1930 r., komornik sądowy zlicytował jej majątek na pokrycie długów wobec wierzycieli (szerzej w biogramie Józefa). Nie udało się ustalić jednoznacznie, kto wtedy kupił fabrykę. Wiadomo, że Józef Brzechowski z rodziną w 1932 r. wyprowadził się z Przedborza do Rzeszowa, zaś na pewno już w 1934 r., Czesław Brzechowski figurował jako samodzielny jej właściciel.

„Fabryka Wyrobów Stalowych Czesław Brzechowski w Przedborzu” rozwijała się bez większych trudności i 21 XII 1935 r. zarejestrowała w Urzędzie Patentowym swój znak towarowy „As”. Produkowano nożyczki, noże i widelce.

W dniu 22 IV 1937 r. w kilku przedborskich fabrykach, m.in. u Czesława Brzechowskiego, wybuchł strajk na tle żądań podwyżki płac o 20% oraz poprawy warunków pracy. Szczególnie szlifierze noży pracowali bez osłon i chorowali na pylicę płuc. Umieralność w tej grupie zawodowej – zdaniem Jadwigi Zielińskiej – była zastraszająco wysoka. Wobec odmowy podwyżek płac, robotnicy zaostrzyli formę protestu przechodząc do okupacji stanowisk pracy (szerzej zob. Margas Piotr). Dopiero po dwóch miesiącach 21 VI zakończono protest akceptacją podwyżki płac o 10%.

W 1938 r., na swojej działce przy ul. Trytwa 8 Brzechowski rozpoczął budowę okazałej modernistycznej 2-piętrowej kamienicy o powierzchni 619 m². Do elewacji wykorzystano szarą cegłę z fugą. Parter przeznaczono na lokale handlowe. Na obu piętrach, prócz mieszkania dla swojej rodziny, zaplanował lokale mieszkalne pod wynajem. Na zapleczu znajdował się budynek fabryczny o 3 halach, komórki na opał dla lokatorów i ogródki. Ta działka liczyła łącznie ponad 2 tys. m². Mimo, że do wybuchu wojny kamienica nie została jeszcze całkowicie wykończona, (zob.) Ignacy Witek ulokował tam Kasę Stefczyka.

Po wybuchu wojny, w toku działań w dniach 2-6 IX 1939 r., zabudowa Przedborza została zniszczona w 60%. Większość mieszkańców została pozbawiona mieszań i dobytku. Ten problem stał się  przedmiotem obrad Zarządu Miejskiego w dniu 14 IX 1939 r. W protokóle zapisano wtedy:

Władze niemieckie, które zajęły miasto zażądały od gminy/miasta dostarczenia dla bezdomnych mieszkań, czy to przez budowę odpowiednich baraków, czy to przez wykończenie  nowo budujących się domów.

Rozpoczęte zostało wykańczanie domu Czesława Brzechowskiego. Ponieważ jednak Brzechowski na budowę nie ma obecnie środków, przeto władze niemieckie poleciły udzielić Brzechowskiemu pożyczki z kasy miejskiej.

Po przeprowadzeniu dyskusji, postanowiono rozkaz niemieckiej władzy co do udzielenia Brzechowskiemu pożyczki przyjąć. Z uwagi jednak na to, że kasa miejska w chwili obecnej nie posiada żadnej gotówki [2 IX burmistrz polecił kasjerowi (zob.) Józefowi Królowi zabezpieczenie posiadanych w kasie miasta pieniędzy, co ten uczynił. Król z wojennej tułaczki powrócił 3 X 1939 r. i oddał wszystkie zabezpieczone środki] przeto uchwała niniejsza w najbliższym czasie nie może być zrealizowana.

(…)Praktyczniej będzie, jeżeli Brzechowski wyda robotnikom swoje zobowiązania, które by spłacał później w miarę swych możliwości finansowych.

Zainteresowanie domem Brzechowskiego było zrozumiałe, gdyż był to największy i nie w pełni zamieszkały dom w mieście, a kilkuset mieszkańców miasta pozostało bez dachu nad głową. Ilość bezdomnych ciągle zresztą była nieznana, gdyż wielu jeszcze nie powróciło z wojennej tułaczki. Problem bezdomności objawił się w Przedborzu na tak ogromną skalę po raz pierwszy. Nie było również żadnych szans na zastosowanie choćby doraźnych rozwiązań problemu zakwaterowania pogorzelców. Obiekty publiczne, jak dom parafialny były spalone, albo – jak szkoły – zajęte przez wojsko. Nawet, gdyby wojsko zechciało je opuścić, to i tak nie pomieściłyby wszystkich bezdomnych. Zresztą nikt nie ośmieliłby się zabiegać u Niemców o ich opuszczenie. Jedyną propozycją „na już” było ścieśnianie mieszkańców. Planowane wybudowanie 3 baraków dla bezdomnej ludności przy ul. Koneckiej, było rozwiązaniem tymczasowym i wymagało trochę czasu. Władze niemieckie interesowały się schronieniem wyłącznie dla Polaków. O Żydach, którzy także utracili domy i mieszkania, wiadomo tylko tyle, że część z nich zamieszkała w niedokończonej jeszcze kamienicy Brzechowskiego.

Czesław Brzechowski w grupie kilku przedborskich przedsiębiorców z burmistrzem (zob.) Konstantym Kozakiewiczem na czele, 17 XI 1939 r, pojechał do Końskich z prośbami do władz okupacyjnych. Brzechowski ubiegał się o kredyt na dokończenie budowy swojej kamienicy. Niczego jednak nie uzyskał. Starosta nakazał, aby osiedlić w nim 40 rodzin żydowskich i to one partycypowały w kosztach wykończenia budynku.

Po utworzeniu getta żydowskiego w Przedborzu z dniem 15 III 1940 r., wszystkie zabudowania Brzechowskiego zostały włączone do tego obszaru. Jednak już w końcu maja 1940 r. Niemcy zarządzili wyprowadzkę Żydów z kamienicy Brzechowskiego z terminem realizacji do 1 VII 1940 r. Ich odwołania nie zostały uwzględnione. Obszar getta został pomniejszony, a oni i tak musieli przenieść się teren przeludnionego już getta.

W lipcu 1940 r. na parterze budynku urządzono restaurację „Nür für Deutsche” (Tylko dla Niemców) pod nazwą „Deutsches Haus”. Inne lokale zajmował Oddział Spółdzielni Rolniczo-Handlowej, jatka Pawlaka i sklep Jorkowej. Lokale mieszkalne zajęli Niemcy. Na cele remontowe polecono Brzechowskiemu wykorzystać środki z czynszu.

Podczas okupacji jego fabryka praktycznie upadła głównie z braku surowców. W 1942 r. doszedł im nowy poważny problem. Syn Jerzy został aresztowany z podejrzeniem o działalność niepodległościową i w ponad siedmiomiesięcznym śledztwie przesiedział w więzieniu w Częstochowie. Po uwolnieniu wyjechał do Warszawy i tam, rok później, poległ w Powstaniu Warszawskim 1944 r.

Po wyzwoleniu w 1945 r., w kamienicy Brzechowskiego przez krótki okres miało swoją siedzibę sowieckie NKWD, które w piwnicach urządziło katownię Polaków.

Czesław Brzechowski zmarł 17 IX 1945 r. o godz. 5-ej rano w wieku lat 50. Wraz z żoną Cecylią (16 IV 1898 – IX 1978) spoczywają w zaniedbanej mogile na przedborskim cmentarzu.

W r. 2012 kamienica Brzechowskiego była wystawiona na sprzedaż za kwotę 6 mln zł. Wspólnota mieszkańców wykupiła kamienicę za nieustaloną kwotę.

Archiwum Państwowe w Piotrkowie Trybunalskim, zespół 687, sygn. 4c – Księga uchwał Zarządu Miejskiego m. Przedborza 5 VII 1937 – 31 XII 1947, protokół nr 18; Wykaz nieruchomości miasta Przedborza sporządzony 3 II 1934 r., kopia w zbiorach autora; Wspomnienia Jadwigi Zielińskiej w zbiorach autora; „Kielecki Dziennik Wojewódzki”, 1930 nr 18; „Tygodnik handlowy” 1923 nr 25; “Głos Przedborza” nr 7; Księga Adresowa Polski (wraz z W. M. Gdańskiem) dla przemysłu, handlu, rzemiosł i rolnictwa 1928, część II; Zawadzki W., Przedborski wrzesień, Obrona i zniszczenie miasta przez Niemców w 1939 r., Bydgoszcz 2004, tegoż: Eroica, Zagłada Żydów przedborskich w latach 1939-1942, Bydgoszcz 2008, tegoż: Imienna Lista Ofiar m. Przedborza w II wojnie światowej, Przedbórz – Bydgoszcz 2010; Kacperski  B., Wroniszewski J. Z., Końskie i powiat konecki 1939-1945, Część I – Mieszkańcy Końskich w Kampanii Wrześniowej, Końskie 2004; Część VI – Konecka Księga Pamięci, Końskie 2008; Wroniszewski J. Z., Życie w ciekawych czasach, Końskie 2009; Pamiętnik burmistrza miasta Przedborza Konstantego Kozakiewicza, Wybór, opracowanie, ilustracje i przygotowanie do druku P. Grabalski, W. Zawadzki, Przedbórz 2016;  relacje dr. Jacek Wilczur, Marek Kołakowski; http://rodzinastrychalskich.pl/; http://www.navaja.pl/; http://OLX.pl

Wojciech Zawadzki