salomea buBUŚ Salomea (1910–1996) nauczycielka

Ziemia Kielecka była jej obca, pochodziła z Podkarpacia, ale lata wojny przyszło Jej spędzić na tej Ziemi, która stała się ziemią rodzinną dzieci jej brata Tadeusza. Niechętnie wracała we wspomnieniach do tego okresu, ale w pamiętniku bardzo dokładnie go opisała. Sama wśród obcych, daleko od rodziny i znajomych.

Urodziła się 10 VI 1910 r. w Podleszanach koło Mielca, jako czwarte z dwanaściorga dzieci Stefana i Walerii z Małków. Absolwentka Prywatnego Seminarium Nauczycielskiego im. Emilii Plater w Mielcu (1931 r.) i uczestniczka rocznego Wyższego Kursu dla Nauczycieli Szkół Zawodowych w Bielsku.

Maturę uzyskała w 1931 r. Przez 5 lat była bezrobotna, nie potrzebowano nauczycieli.

Moje bezrobocie było tragedią dla całej rodziny.(…). Byliśmy niedożywieni, licho ubrani, bez żadnych perspektyw życiowych…

– zapisała w pamiętniku. Dopiero w październiku 1936 r. otrzymała roczną bezpłatną praktykę w szkole o czterech klasach nauczania w Hucie Chlewiska, w powiecie koneckim. Po miesiącu kuratorium przyznało jej zapomogę w wysokości 45 złotych (pensja 120 złotych). Pracowała 30 godzin tygodniowo:

Każda klasa u innego chłopa (…) i tak lataliśmy od jednej klasy do drugiej po całej wsi.

Jednak ten rok pracy wspomina bardzo mile. Potem, w 1937 r. dostała pracę etatową w Hucie Starej, pow. Końskie.

Była hardą Polką, nie uległa umizgom niemieckiego inspektora i w październiku 1941 r. została karnie przeniesiona …do Przedborza nad Pilicą, było to takie małe miasteczko w 70 % zniszczone we wrześniu 1939. Uczyła w 7-klasowej szkole z bardzo dużą ilością dzieci (na zmianie uczyło się 60 dzieci). Czasy okupacji były bardzo trudne: Ja, aby sobie jakoś radzić, robiłam swetry z wełny, naturalnie wełnę przynosili ludzie, przeważnie za zrobienie swetra brałam tyle, ile za kilogram masła czy słoniny. W ten sposób zdobywałam tłuszcz. Masło można było kupić na zielonym rynku, jarzyny też.

Zamieszkała w narożnym domu Turnów przy ul. Mostowej i Koneckiej. Zajmowała pokój na piętrze po prawej stronie. Po drugiej stronie korytarza mieszkał granatowy policjant

– bałam się go i nie byłam pewna, do mnie przychodziło kilku uczniów na lekcje (tajne nauczanie), ale jakoś szczęśliwie nikt mi nie przeszkadzał. Dzieci wychodziły pojedynczo, dyskretnie.

Obok mieszkała gosposia dentystki, na paterze pod pokojem Salomei mieszkał i tam miał warsztat zegarmistrz. Mieściła się tam też piekarnia.

Praca nauczycielska sprawiała Salomei radość, ale głód dawał się we znaki:

W czasie okupacji miałam pod dostatkiem tylko drzewa, na które dostawałam talony – przydział w szkole. (…)głodowaliśmy coraz więcej im dłużej trwała wojna. Przydział żywnościowy nie starczał na tydzień, w nim znajdowały się także masa papierosów i 1 litr wódki – papierosy i wódkę sprzedałam od razu. Można było na targu kupić masło – więc te pieniądze na to przeznaczałam. Schulrat podkreślał, że nauczyciele to taka kategoria ludzi, która nie pracuje dla Wielkiej Rzeszy, dlatego musi mieć najgorsze kartki.

Styczeń 1945 r. Salomea przeżyła w Przedborzu. Była świadkiem wyzwalania miasteczka. W przeddzień wyzwolenia ludzie zaczęli uciekać. Salomea w towarzystwie rodziny nauczyciela szkoły rolniczej opuściła Przedbórz. Zatrzymali się w jakiejś wsi i tam spędzili dzień i noc. Wrócili do miasteczka, które było już pełne radzieckich żołnierzy. Jej mieszkanie zostało splądrowane. Z pomocą koleżanki Władki udało im się uciec na wieś do jej domu. Na drugi dzień dom, w którym mieszkała, został spalony. Wróciła do Przedborza, zamieszkała kątem u znajomych, szkoła została zajęta przez wojsko, o nauce nie było mowy. Pod koniec stycznia opuściła Przedbórz i udała się do Wielunia. Pracowała tam w szkole zawodowej od 1 II 1945 do 1953 r.

Wróciła w rodzinne strony i podjęła pracę w Zasadniczej Szkole Zawodowej przy Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu, w której uczyła do emerytury.

Zmarła 20 I 1996 roku, spoczywa na cmentarzu w Książnicach. Odznaczona Krzyżem Kawalerskim OOP, Złotym i Srebrnym Krzyżami Zasługi, Złotą Odznaką ZNP i Złotą Odznaką spółdzielczości mieszkaniowej.

Pamiętnik Salomei Buś w posiadaniu autorki; Encyklopedia miasta Mielca, t. III, Suplement, Mielec 2009; H. Sasal–Sadowska, W poszumie lasów koneckich, Tajne nauczanie, martyrologia nauczycieli i młodzieży w powiecie koneckim w okresie okupacji 1939–1945, Kraków1982; http://www.stankiewicze.com/index.php?kat=30&;;sub=325; http://www.stankiewicze.com/index.php?kat=38&;;sub=854; W. Zawadzki (oprac.), Wojenne wspomnienia nauczycielki, “Gazeta Radomszczańska” 2 II 2012 r.

Elżbieta Kulej