EsterkaESTERKA legendarna kochanka króla Kazimierza Wielkiego

Miejscowe podanie łączy liczne wizyty (zob.) króla Kazimierza III Wielkiego na przedborskim zamku z odwiedzinami pięknej Żydówki o imieniu Esterka.

Król budując liczne zamki potrzebował o wiele większego skarbca niż ten osiągany z dochodów królestwa. A że był człowiekiem umiejącym dochodzić swoich celów, sprowadził przeto do Polski żydowskich kupców. Powierzył im zarówno dbałość o królewskie dochody, jak też i bicie monety z jego wizerunkiem. Żydowscy finansiści doskonale wywiązywali się z powierzonych obowiązków, nie zaniedbując jednak przy tym starań o własną kasę. Król będący w stałych kłopotach finansowych pożyczał od Żydów pieniądze, które im oddawał w terminie i z nawiązką. Ponieważ wieść o wielkim monarsze rozprzestrzeniała się po świecie, coraz więcej Żydów chciało się tutaj osiedlać. Potrzebne ku temu były królewskie przywileje.

Onegdaj podczas objazdów króla Kazimierza po kraju tak się złożyło, że ujrzał w Przedborzu tak piękną dziewczynę, iż zapytał o jej imię. To Żydówka Esterka – usłyszał od starosty. Wieść o zainteresowaniu króla szybko się rozniosła. Sprytni Żydzi sprowadzili dziewczynę na wieczorną ucztę na zamek. Esterka tańczyła i śpiewała tak wdzięcznie, że król był zachwycony i zakochany, a dziewczyna urzeczona majestatem. Za namową kupców zatrzymał ją przy sobie i osadził na przedborskim zamku.

Teraz Żydzi mieli jeszcze bardziej ułatwiony dostęp do osoby króla i przez Esterkę podsuwali władcy korzystne im dokumenty do podpisu.

Z czasem Esterka urodziła królowi syna, któremu nadano imię Przedbor i dla upamiętnienia jego urodzin zapisano to imię w kalendarzu pod datą 27 września.

Przedborscy Żydzi zaś otrzymali od króla prawo zbudowania i prowadzenia pod zamkiem karczmy o nazwie „Esterka”, tak długo, jak długo będzie stał królewski zamek.

Fragment obrazu Edwina Longa „Królowa Estera”, 1878 r.

Wojciech Zawadzki