GnoinskiGNOIŃSKI Ryszard (1928-1981) partyzant Armii Krajowej, nauczyciel, trener łyżwiarstwa szybkiego

Urodził się 16 IV 1928 r. w Przedborzu, w rodzinie Stefanii i (zob.:) Wacława Gnoińskich. Matka była nauczycielką m.in. muzyki, a ojciec pracownikiem sądowym.

Naukę Ryszarda w Szkole Powszechnej nr 1 przerwał wybuch wojny. Kontynuował ją, także w zakresie gimnazjum, na tajnych kompletach. Prowadziła je również jego matka w rodzinnym domu. Po niej odziedziczył talent muzyczny, świetnie grał na akordeonie. Inną jego pasją była jazda na łyżwach. Pobliskie glinianki przy ul. Stodolnianej stwarzały zimą doskonałe ku temu warunki. Lubił ścigać się na łyżwach i w gronie nielicznych ich posiadaczy wygrywał każde zawody.

Ojciec jego był silnie zaangażowany w strukturach konspiracyjnych Armii Krajowej. Również Ryszard od 1943 r. wykonywał niektóre zadania konspiracyjne. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo, lecz zdołał zbiec z transportu. Do końca wojny przebywał w oddziale partyzanckim Armii Krajowej por. „Robotnika”.

Po wyzwoleniu, jako młodociany wstąpił do Wojska Polskiego. Brał udział w Operacji “Wisła” wymierzonej w struktury Ukraińskiej Powstańczej Armii na terenach Polski południowo-wschodniej. W tym też czasie, w 1947 r. zdał maturę w Liceum Ogólnokształcącym w Łańcucie.

Po zwolnieniu do rezerwy wstąpił do Studium Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, które ukończył w 1950 r. z tytułem magistra wychowania fizycznego.

Od 1 I 1955 r. podjął pracę nauczycielską w Twardogórze. Najpierw w Liceum Ogólnokształcącym, później w Technikum Ekonomicznym, w końcu w Zespole Szkół Zawodowych.

Daje się tu poznać jako wzorowy wychowawca młodzieży, dysponujący doskonałą wiedzą fachową, umiejętnościami organizowania uczniów do uprawiania sportów zimowych – oceniano we wspomnieniu biograficznym – Przede wszystkim specjalizował się w łyżwiarstwie szybkim.

Najpierw wspólnie z Adamem Kazimierczykiem, a od 1972 r. samodzielnie, prowadził sekcję łyżwiarstwa szybkiego w Międzyszkolnym Klubie Sportowym „Echo”. Zachęcał młodzież do uprawiania sportów zimowych, mimo niesprzyjających tu warunków terenowych. Uważał, że „talenty są wszędzie – trzeba tylko im dać szansę rozwoju”. Klub zrzeszał ok. 50 członków. Przez cały rok trwała zaprawa w sali gimnastycznej „na sucho”. Ryszard Gnoiński był trenerem i kierownikiem tej sekcji, magazynierem i konserwatorem sprzętu. Przeważnie dwa razy w tygodniu wyjeżdżał z młodzieżą na sztuczne lodowisko do Wrocławia (ok. 60 km) albo Lubina (ok. 100 km). Organizował zimowe obozy szkoleniowe w Zakopanem i Warszawie. Czas dzielił pomiędzy obozy, wyjazdy na zawody oraz ćwiczenia na własnoręcznie przygotowanym torze w Twardogórze. Ciężka praca zaowocowała licznymi sukcesami podopiecznych. Spod jego ręki wyszli tacy mistrzowie-panczeniści, jak: Urszula Sokołowska, Marek Schubert, Zbigniew Olszański, Sławomir Obiegło, B. Graczyk i Janina Korowicka (mistrzyni Polski i olimpijka, matka olimpijki, łyżwiarki Anni Friesinger).

Ryszard Gnoiński był również nauczycielem gry na akordeonie w ognisku muzycznym. Skomponował m.in. piosenki „Na ziemi sycowskiej rodzinny nasz dom” oraz „Piosenkę na dobranoc”, które wykonał z zespołem podczas telewizyjnego Turnieju Miast w Sycowie. Pierwsza z tych piosenek, po zamianie w tekście słowa „sycowskiej” na „ojczystej” stała się hymnem Szkoły Podstawowej nr 2 im. Jana Pawła II w Twardogórze.

Swoistą ciekawostką jest fakt, iż w 1978 r. młody przedborzanin prosto po studiach, trafił pod skrzydła Ryszarda Gnoińskiego na kursie prawa jazdy w LOK-u w Twardogórze. Był nim mgr inż. Andrzej Stolecki.

Ten wspaniały dorobek nauczycielski i trenerski Ryszarda Gnoińskiego został przerwany jego nagłą śmiercią 23 XII 1981 r. Miał 52 lata.

Swoim życiem i postawą udowodnił, że nie ma rzeczy niemożliwych, że jeżeli się czegoś bardzo chce, można to osiągnąć. Można odnosić sukcesy na lodzie, nie posiadając lodu. Sukcesów trenerskich i wychowawczych Ryszarda Gnoińskiego nikt już po nim nie potrafił powtórzyć – zapisano w rocznicowych o nim wspomnieniach.

Wśród licznych jego odznaczeń widniały: Krzyż Partyzancki, Odznaka Grunwaldzka i Odznaka Pamiątkowa „Syn Pułku”.

Ożeniony z bydgoszczanką Jadwigą z d. Krzyżaniak, miał dwie córki Justynę i Małgorzatę.

Spoczywa na cmentarzu w Twardogórze.

Materiały rodzinne i fotografie udostępniła Jadwiga Gnoińska; informacja Stefan Symonides i Andrzej Stolecki.

Wojciech Zawadzki