GROSS Wacław (1886-1945) przedsiębiorca

Urodził się 15 VII 1886 r. w Sannikach pow. gostyński, woj. warszawskie, syn Karola i Eleonory z Szepietowskich.

W dziejach Przedborza zapisał się od poślubienia przedborzanki, Felicji Bieleckiej (1893-1970), najmłodszej córki młynarza Juliana (1865-1928) i Wiktorii z Tomczyków (1873-1957). Był wyznania ewangelickiego. Po ślubie zawartym w Warszawie w 1911 r. młodzi osiedli w Przedborzu. Wacław początkowo podjął pracę we młynie teścia znajdującego się w głębi ul. Trytwa 11, ale też szybko dał się poznać jako człowiek pełen inicjatyw i zdolności.

Miasto oświetlało wówczas zaledwie kilka lamp ulicznych, wg. (zob.) Zdzisława Władysława Lipińskiego: naftowych lub oliwnych, a jedna z nich znajdowała się na rozwidleniu Mostowej z Małym Rynkiem, na miejscu gdzie mniej więcej dziś pomnik partyzanta, tylko nieco wyżej. Mieszkańcy w domach stosowali lampy naftowe lub tradycyjne świece. Ten stan postanowił wykorzystać Wacław Gross.

Po zaprzestaniu działań wojennych w okolicach Przedborza, już w listopadzie 1917 r. ówczesny burmistrz (Walenty Czarnowski?) zapewne zainspirowany przez Grossa, oficjalnie zgłosił projekt elektryfikacji Przedborza w oparciu o maszynę parową pracującą na potrzeby młyna Juliana Bieleckiego.

Poproszono wówczas Grossa o przedstawienie kosztorysu prac związanych z oświetleniem miasta. Posiedzenie Rady Miejskiej zgromadziło liczną publikę. Koszty elektryfikacji wzbudziły sprzeciw radnych, zwłaszcza sprzedawców nafty, którzy spodziewali się znacznej utraty dochodów. Podobnie uważał radny Józef Machuderski właściciel fabryki zabawek i posadzek który był zdania, że tak kosztowne przedsięwzięcie należy odłożyć na lata powojenne. Machuderski posiadał także młyn, w którym używał maszyny parowej, być może więc powodowało nim odczucie konkurencji? Jego przeciwnicy upatrywali z elektryfikacji korzyści z przedłużenia dnia pracy przez rzemieślników i przemysłowców. Podobny pogląd prezentował lekarz miejski dr Wiesław Świerczyński. Radny Aron Kupfermintz zadeklarował zebranie podpisów mieszkańców popierających instalację oświetlenia elektrycznego. Machuderski w odpowiedzi zaproponował zwiększenie przydziałów nafty dla potrzebujących jej do pracy kosztem ludności ubogiej. Wobec burzliwego przebiegu obrad, posiedzenie Rady Miejskiej zostało zamknięte.

W końcu stycznia 1918 r. na kolejnym posiedzeniu Rady Miejskiej powrócono do tego tematu. Wynik głosowania 12:7 zadecydował o instalacji oświetlenia elektrycznego. Wg Joanny Rutowicz: W marcu powołano komisję, której zadaniem było opracowanie projektu urządzenia oświetlenia elektrycznego, a w październiku został oficjalnie zawarta z Wacławem Grossem umowa na wykonanie tej instalacji.

Wyrazem uznania ze strony Rady Miejskiej wobec Wacława Grossa było powołanie go do składu Rady oraz wybranie go w maju 1918 r. przez aklamację, reprezentantem Rady w komisji dozoru szkolnego.

Do projektu elektryfikacji miasta Gross zamierzał wykorzystać możliwości młyna swego teścia. Był to obiekt nowoczesny, 3-kondygnacyjny, każda o powierzchni 143 m². Urządzenia młyńskie zasilane były maszyną parową wykorzystującą jako surowiec odpady drewniane z sąsiadującego tartaku również własności Juliana Bieleckiego. Maszyna parowa znajdowała się w przyległym do młyna parterowym budynku maszynowni o powierzchni 75 m². Były tam więc warunki do przetworzenia gazu drzewnego otrzymywanego w procesie spalania drewna na energię elektryczną. Zakup koniecznych urządzeń i przebudowa instalacji wymagała wydatkowania sporych środków finansowych, co w pierwszym etapie tak mocno przeraziło radnych. Po pokonaniu tych trudności we własnym zakresie, Gross przystąpił do elektryfikacji miasta.

Ze wspomnień Z.W. Lipińskiego:

Instalację na mieście i po domach rozprowadzał pan Stanisław Kaczyński, elektromonter z Radomska. Pomagał mu p. Mroziński, wówczas adept elektryfikacji, później rodzinnie związany z tą branżą.

Młyn „dawał światło” po południu, a gasił ok. 10.30 wieczorem. Sygnałem zakończenia dostawy prądu było trzykrotne wyłączenie z wyłącznika, który znajdował się w mieszkaniu p. Grossa. Gdy taki sygnał – przyćmiewanie – dawał znać o sobie – mawiało się wtedy „Pani Grossowa idzie spać”. W nocy światła nie było. Np. w aptece musiały być lampy czy świece na podorędziu.

Ów słynny wyłącznik prądu zainstalowano w mieszkaniu Grossów, przy ul. Częstochowskiej 3.

Oświetlenie miasta i początkowo nielicznych domów wniosło nową jakość w życie mieszkańców. Rzemieślnicy szybko przekonali się, że oświetlenie elektryczne wydłużyło ich dzień pracy, zwiększyło produkcję i dochody, było więc bardzo rentowną inwestycją. Prąd elektryczny od Grossa i Bieleckiego używano tylko do oświetlenia, wykorzystując żarówki, najczęściej „piętnastki” z włókna węglowego modelu Edisona. Taki stan rzeczy trwał w Przedborzu do połowy lat 30-tych XX w.

Pomimo utworzenia w 1928 r. Zjednoczenia Elektrowni Okręgu Radomsko-Kieleckiego sp. z o.o., która zelektryfikowała m.in. powiatowe Końskie oraz długotrwałych starań władz miejskich, spółka nie chciała elektryfikować Przedborza, uznając postulat za nieekonomiczny. Przeszkodą była spora odległość z Końskich do Przedborza (43 km) i fakt, iż droga przebiegała w większości przez tereny leśne i biedne wioski. Dopiero w II połowie lat 30-tych ZEORK doprowadził linie elektryczne do Przedborza i utworzył w mieście swoje przedstawicielstwo (zob. Oskar Kunig), tym samym „elektryczność pani Grossowej” straciła na znaczeniu.

Wacław Gross wespół z innym zięciem Juliana Bieleckiego, mężem Cecylii (1901-?), Mieczysławem Traczykiem (1899-?) jeszcze w l. 20-tych utworzyli firmę przewozową, której samochody jeździły z Przedborza najczęściej do Końskich i Gorzkowic. Kierowcami byli Józef Dolot, Kazimierz Sójka i (zob.) Mieczysław Sikorski.

Zmarł 3 II 1945 r. o godz. 19.30 w Przedborzu w wieku 58 lat na skutek choroby serca. Potomstwa nie pozostawił.

APPT, Akta m. Przedborza, zespół 687, protokóły Rady Miejskiej 11-12/1917 i 1/1918; Wykaz nieruchomości m. Przedborza, sporządzony 3 II 1934 r.; Protokół pomiaru powierzchni lokalu użytkowego nr 11 z 22 I 1949 r., w posiadaniu rodziny Bieleckich; Wspomnienia Zdzisława Władysława Lipińskiego, kopia w posiadaniu autora, Wspomnienia Jadwigi Zielińskiej w posiadaniu autora; informacje Haliny i Michała Bieleckich oraz Brunona Bieleckiego; Joanna Rutowicz, Społeczeństwo Przedborza w XIX i początkach XX wieku, Zarys problematyki, [w:] „Zeszyty Radomszczańskie” R. 2008; materiały autora; https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-1971-28354-6729-13?cc=1867931&wc=MM1J-ZZ7:148804604#uri=https%3A%%2Ffamilysearch.org%2Frecords%2Fwaypoint%2FMM1N-RLM%3An1812695469%3Fcc%3D1867931; http://rodzinastrychalskich.pl/index.php/msearch/article/4078-traczyk-mieczysaw-l-22

Wojciech Zawadzki