HAMANN Karol (Charles) Ludwik Fryderyk Chrystian (1797- ok. 1857) dyrektor i współwłaściciel fabryki

Urodził się w mieście Strehlaw w Saksonii, syn Jana Chrystiana i Joanny Chrystyny Fryderyki z Junkrów, „tamże zamieszkałych”. Nie zachowały się informacje o jego wykształceniu i doświadczeniu zawodowym. Jednak z pewnością musiał takowe posiadać, gdyż każdorazowo dyrektor fabryki sukienniczej w Przedborzu był desygnowany i upełnomocniany przez zarząd spółki Dom Handlowy Charles James et John Cockerill w Seraing.

Przyjechał do Przedborza z Seraing w kwietniu 1824 r. i objął oficjalnie stanowisko dyrektora nowo powstającej fabryki „A. de Lange et Comp.”.  Miał wtedy 27 lat. Zamieszkał w jednym z trzech domów przeznaczonych dla wyższej kadry fabrycznej, otoczonym murem do których przylegały ogródki fruktowe i warzywne. Zdaniem J. Śmiałowskiego przemiennie używał swoich imion.

Na jego barkach spoczywała cała organizacja techniczna fabryki. W połowie IX 1824 r. wizytował Przedbórz minister Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji, Tadeusz Mostowski, który zanotował:

W Przedborzu domy nowe w kamień z pośpiechem są murowane. Sukienników od roku osiadłych 40, lecz postawy swoje jeszcze do Ozorkowa pod apreturę posyłać muszą. Jednakże aparaty Pana Cockerill i asortymenta ich przędzalni już przybyły z umocowanym do nich Panem Hamann, który natychmiast ustawiać je będzie i tymczasowie w osobnym domu, z pomocą przywiezionej z sobą machiny parowej siłę 2 ½ konia zastępującej w ruch apreturę i przędzalnię wprowadzi dopóki gmach ku temu i na folusz murujący się, a którego fundamenta już z kamienia nad wodą są wysunięte, nie stanie.

W 1824 r. produkowano w manufakturze na 31 krosnach czynnych: 255 postawów sukna dobrego, 401 postawów sukna średniego, 286 postawów sukna ordynaryjnego, razem 942 postawy, tzn. ok. 30 postawów na 1 krosno. Za 1 łokieć sukna cienkiego z „fabryki głównej” płacono powyżej 12 złotych polskich (złp.), a za łokieć sukna z warsztatów nakładczych – chyba szaraczkowego, zwanego też ordynaryjnym, płacono ponad 5 złp. Wg badań K. Stanisławskiej w pobliskich Rączkach  takie nakładcze warsztaty tkackie prowadzili: Sebastian Prus (zapis z 1817 r.), Paweł Radziejewski (1813-1830), Tomasz Radziejewski (1813-1834), Kazimierz Grudziński (zapis z 1834 r.), Franciszek Radziejewski, s. Tomasza (płóciennik, 1836-1854).

Po odejściu ze spółki Wojciecha Langego z dniem 1 X 1825 r, zawiązała się nowa 14 V 1826 r. pod nazwą „Ch. L. Hamann et Comp.” („Karol Ludwik Hamann i Kompani”), przy czym Hamann reprezentował interesy Johna Cockerilla, zaś „Kompani” to głównie gen. Franciszek Ksawery Kossecki. Zawarto ją na 25 lat począwszy do 1 XI 1825 r.

Jego pensja roczna w 1826 r. została ustalona na 6 000 franków w relacji 1 fr. = 1 złp. 18 gr., było to więc 9400 złp. Płaca wyrobnika za dniówkę wynosiła wówczas w kraju ok. 1 złp.

Na wzniesienie budynku kowalichy i ślusarni Hamann działając już w nowej strukturze spółki uzyskał ze skarbu Królestwa Polskiego pożyczkę w wysokości 100 000 złp. Zawarty kontrakt przewidywał umorzenie części pożyczki po wzniesieniu budynku tokarni.

Wejście Hamanna z kapitałem do spółki w Przedborzu miało wg J. Śmiałowskiego pozorować stworzenie w Królestwie Polskim, na bazie przedborskiej manufaktury, pierwszego rodzimego zakładu budowy maszyn włókienniczych. Na konto tego, Hamann zamieścił w „Kurierze Warszawskim” informację, iż 1 VII 1825 r. Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych i Policji udzieliła mu „patent swobody” na budowanie i sprzedawanie foluszów i płóczkarni do produkcji sukna. Zezwolenie to było ważne przez 6 lat w obszarze Królestwa Polskiego. W rzeczywistości fabryki włókiennicze w Królestwie Polskim nadal zaopatrywały się w maszyny sprowadzane z cockerillowskich zakładów w Seraing. Była to więc kolejna machinacja mająca na celu zdobycie dotacji rządowej.

Rok później, niż przybyły z nim razem buchalter tej fabryki (zob.) Jan de Lor, także Hamann postanowił mocniej związać się z Przedborzem. 30 X 1827 r. Karol Ludwik Hamann zawarł przed przedborskim proboszczem ks. Józefem Żuchalskim, związek małżeński z mieszkanką Przedborza, 20-letnią szlachcianką Franciszką Karoliną Winklerówną, córką Franciszka i Marianny z Bronickich, urodzoną w Proszowicach w województwie krakowskim. Akt ślubu poświadczyli: (zob.) Antoni Widuliński burmistrz miasta Przedborza i (zob.) Franciszek Leski eksaktor dochodów skarbowych.

O pobycie Winklerów w Przedborzu nie zachowały się żadne informacje.  Być może ich związku z Przedborzem należy doszukiwać się poprzez pokrewieństwo z przedborskim burmistrzem Bronickim?

Geometra Jarocki w opisie miasta Przedborza z 1 X 1828 r. zanotował: Fabryka sukienna jedna ze sławniejszych polskich, która początkowo założona została przez A.[lberta] de Lange et Comp., lecz później odstąpioną została Panu Karolowi Ludwikowi Hamann i jego kompanii, której jest dyrektorem, tej fabryki.

Rzeczywiście fabryka sukiennicza dając zatrudnienie pokaźnej liczbie mieszkańców: w 1827 r. – 388 robotników, w 1828 r. – 250 była  poważnym czynnikiem miastotwórczym Przedborza.

Jednak w 1829 r., z nieznanych powodów dyrektor Hamann zakończył swoją pracę w Przedborzu i dalsze jego losy pozostają nieznane. Na stanowisku dyrektora fabryki zastąpił go Ludwik Eichmann.

Zdaniem Macieja Hamana pra-pra-prawnuka Karola Ludwika, rodzina Hamannów przeniosła się do Jędrzejowa, gdzie urodziły się dzieci: syn Gustaw (1832-1861) i córka Amelia (1836-?). Jednak pierworodny syn Karol Fryderyk miał urodzić się jeszcze w Przedborzu.

Karol Ludwik zmarł w Jędrzejowie najpóźniej w 1857 r.

Archiwum Państwowe w Kielcach, akt małżeństwa 26/1827; Ks. J. Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913; J. Śmiałowski, Wojciech Lange (1783-1930), Dzieje jednego awansu, Łódź 2000; tegoż: Przepływ kapitału ziemiańskiego i handlowo-przemysłowego w Królestwie Polskim w II poł. XIX wieku, Na przykładzie fabryki sukienniczej w Przedborzu [w:] Aktywność gospodarcza ziemiaństwa w Polsce w XVIII-XX w., pod redakcją W. Cabana, Kielce 1993; materiały K. Stanisławskiej http://rodzinastrychalskich.pl/; Skan artykułu [z:] „Kurier Warszawski” R. 1825 nr 187 nadesłał Paweł Zięba; specjalne podziękowania dla Macieja Hamana za nadesłane informacje.

Wojciech Zawadzki