Christian Beniamin Herbst signature1HERBST Krystian Benjamin (ok. 1779 – ok. 1850) ceglarz

Na ziemie polskie przybył najprawdopodobniej z Saksonii, z okolic Lipska, skąd pochodzili jego przodkowie. Jego ojcem był Christian Gottlob Herbst (13 VI 1721 – 30 I 1795) a matką Johanna Regina z d. Liebner (29 VII 1749 – 20 XI 1812). Niewiele wiemy o ich statusie społecznym. Najprawdopodobniej byli rolnikami na gospodarstwie z pokaźną gromadką dzieci, które musiały szukać szczęścia na własną rękę, emigrując nierzadko w nieznane, choć obiecujące, rejony. Taki też los przypadł Krystianowi Benjaminowi, który nie był ich synem pierworodnym.

Zanim jednak Krystian trafił do Przedborza, przeszedł prawdopodobnie długą drogę. Wiemy, np. z aktu ślubu jednej z jego córek Emilii Herbst, iż ta urodziła się w 1816 r. w okolicach dzisiejszego Zgorzelca (Gorlitz), (zob.) Bendkowski (Będkowski) Aleksy. Wiemy też, iż przez jakiś czas mieszkał w Rawie Mazowieckiej. W akcie zgonu jego syna Karola, pochodzącym z rawskiej parafii katolickiej z 1829 r. Henryk Hetzolt dozorca wyznania ewangelickiego lat pięćdziesiąt sześć i Michał Gasiewicz Strycharz z Rawy powiadamiali o śmierci lat trzynaście liczącego syna Krystiana i Doroty małżonków Herbstów z Rawy. Należy jednak od razu zaznaczyć, że Krystian Benjamin Herbst był bez wątpienia ewangelikiem i większość jego dokumentów metrykalnych sporządzono w parafii ewangelickiej w Kielcach. Trzeba także dodać, że w ogóle metryki ewangelików są w dużym stopniu rozproszone, co utrudnia badania genealogiczne. Ewangelicy często zmieniali parafie, gdyż najczęściej musieli do nich sporo nadkładać drogi. Czasami w przypadkach nie cierpiących zwłoki po prostu szli do parafii katolickiej. Jak zauważa Izabela Bożyk:

W pierwszych latach pobytu w nowym kraju [ewangeliccy] przyjezdni, zwłaszcza koloniści, na ogół sami musieli organizować sobie życie religijne, choć zdarzało się, że przybywali z własnym pastorem. Jednak zdecydowanie częściej, pozbawieni opieki własnych duchownych, korzystali początkowo z posług księży katolickich w udzielaniu chrztów, ślubów i odprawianiu pogrzebów.

Krystian Benjamin poślubił swoją pierwszą żonę jeszcze w Prusach. Tam też urodziła się większość jego dzieci. W akcie ślubu jego syna Gustawa, z kieleckiej parafii ewangelickiej, figurują imiona i nazwisko nieżyjącej już wtedy żony. 18 VIII 1839 r. dwudziestojednoletni Gustaw Herbst, syn Chrystiana Beniamina Herbsta i Krystyny Doroty z Irianków zawarł religijne małżeństwo z Elżbietą Neuman, panną, lat osiemnaście mającą, w Przedborzu zamieszkałą, w Prusach urodzoną, córką nieżyjących rodziców w Prusach zmarłych.

Tego samego dnia i roku, i w tej samej parafii, co syn Gustaw, Krystian Benjamin Herbst zawarł powtórny związek małżeński:

W przytomności świadków Krystiana Hunger lat czterdzieści cztery mającym i Gotfryda Schnabel lat trzydzieści osiem liczącym, sukienników w mieście Przedborzu zamieszkałych [tych samych, co w metryce ślubu syna], zawarte zostało religijne małżeństwo między Chrystianem Beniaminem Herbst, wdowcem lat sześćdziesiąt mającym, Ceglarzem, w Przedborzu zamieszkałym, w Królestwie Pruskim urodzonym a Julianną z Pfeiferów Wahl, wdową po Gottliebie Wahl w Pomiechowie Guberni Płockiej zmarłym, lat trzydzieści dziewięć mającą, w mieście Przedborzu zamieszkałą, w Prusach urodzoną.

Od tego momentu, co ciekawe, Julianna Herbst primo voto Wahl de domo Pfeifer figuruje na niektórych aktach ślubu dzieci Krystiana Benjamina, jako ich rodzona matka. Nic nie wiemy o dzieciach Julianny ani z pierwszego, ani z drugiego małżeństwa. Krystian Benjamin Herbst miał co najmniej pięcioro dzieci z pierwszego małżeństwa: Karol (ok. 1816 – 02 I 1829), Gustaw (ok. 1818 – ok. 1887) poślubił Elżbietę Neuman zwaną też Nowicką lub Nowińską, Emilia (ok. 1819 – 30 X 1867) poślubiła (zob.) Aleksego Będkowskiego, Ludwik (ok. 1822 – ok. 1882) poślubił Salomeę Lubawską, Krystyna (28 I 1830 – 09 II 1861) poślubiła Stefana Schacht zwanego też Sasińskim.

Istnieją także pewne poszlaki, iż Krystian Benjamin był stryjem (zob.) Gustawa Edwarda Herbsta i, być może, nawet przyczynił się jakoś do podjęcia decyzji przyjazdu bratanka do Przedborza. W końcu zawsze to bezpieczniej i milej, gdy na nieznanych terenach do zasiedlenia mieszka już ktoś z rodziny. Gdy Gustaw Edward Herbst pojawił się w mieście, Krystian Benjamin Herbst posiadał już całkiem spory majątek w okolicach Przedborza i na dodatek dzierżawił grunt pod cegielnię miejską, na którym zobowiązał się wystawić nowy budynek cegielni produkującej na potrzeby przedborskiego przemysłu, a zwłaszcza przedborskiej manufaktury sukienniczej. Joanna Rutowicz napisała:

Cegielnia w miasteczku była bardzo potrzebna, zwłaszcza po ogromnym pożarze, który w 1834 r. zniszczył znaczną część miasta. Jeszcze w latach sześćdziesiątych jego skutki były odczuwalne. Kolejnym dzierżawcą cegielni został Krystian Herbst. Władze miejskie zawarły z Herbstem 12-letni kontrakt dzierżawy na korzystanie z cegielni, którą zobowiązał się wystawić w ciągu roku. Kiedy zbliżał się termin zakończenia dzierżawy Herbst zaproponował wydzierżawienie cegielni na dalsze 50-lat lub wieczyście. Swoją propozycję uzasadnił tym, że glina z placu cegielni została wybrana i jest on już bezużyteczny, natomiast jest glina na sąsiednich działkach, a te z kolei są jego własnością. Jednakże Rząd Gubernialny Radomski nie wyraził zgody na ofertę Herbsta i ogłosił licytację na okres 3 lat korzystania z cegielni. Z oczywistych względów nikt do niej nie przystąpił, bo jaki zysk dać może zakład, w którym nie ma podstawowego surowca do produkcji.

Wydaje się, że problemy z uzyskaniem praw do dzierżawy działki leżącej pomiędzy jego ziemiami, przyczyniły się w jakimś stopniu do nadwątlenia stanu zdrowia Krystiana Benjamina. Wg J. Rutowicz:

Herbst ponowił swoją prośbę, ale prawdopodobnie nie uzyskał pozytywnego jej rozpatrzenia, ponieważ po jego śmierci, żona Julia dalej próbowała uzyskać zgodę na dzierżawę cegielni. Sprawa ciągnęła się bardzo opieszale, a co jest ciekawe, pani Julia dalej prowadziła produkcję cegły. Ostatecznie władze postanowiły sprzedać grunt cegielni poprzez licytację, ale nie znalazł się nikt, kto wyraziłby chęć zakupu. Jedynie wdowa Julia Herbst zaproponowała wieczystą dzierżawę placu, który znajdował się między jej posesjami. Rząd, który początkowo starał się odkupić place pani Julii, zrezygnował z tego zamiaru, ponieważ ziemia, według niego, została wyceniona zbyt wysoko. Posługując się “tym samym cennikiem” Rząd Gubernialny wydał rozporządzenie o sprzedaży gruntu cegielni. Kolejne licytacje nie odbywały się, ponieważ brakowało chętnych do brania w nich udziału.

Dlaczego tak uporczywie odmawiano Herbstom prawa do dzierżawy cegielni, którą przecież sami wybudowali i zapewne przynosiła korzyści nie tylko im, ale także samemu miastu? Czy były to wygórowane terminy dzierżawy proponowane przez Krystiana i Julię Herbstów, czy może zwykła urzędnicza zazdrość, że cegielnia w ogóle przynosi zyski? A może była to niechęć do pruskich osadników? Dziś już tego się nie dowiemy. Nie wiemy także, czy ziemię Julii Herbst odkupił od niej Rząd Gubernialny i w jakiej cenie. Po śmierci Krystiana Benjamina Herbsta, która nastąpiła, jak wynika z wyżej wymienionego fragmentu w okolicach 1850 r., w Cegielni pozostała tylko rodzina jego syna, ewangelika Gustawa Herbsta, który miał większość córek. Jedna z nich Paulina (lub Apolonia Paulina) w 1872 r. przyjęła katolicyzm. W latach 90-tych XIX w. nie było już nazwiska Herbst w Przedborzu. Rodzina Emilii Będkowskiej dzierżawiła kolejne młyny w okolicach Przedborza, a rodzina Ludwika Herbsta przeniosła się w całości do Warszawy.

Należy także dodać, że w swoim drugim pokoleniu na polskich ziemiach, rodzina Krystiana Benjamina Herbsta z Przedborza była już w przeważającej większości spolonizowana i katolicka. Taka to jest właśnie ironia historii osadnictwa.

Skany aktów małżeństwa Herbstów ze zbiorów Archiwum Państwowego w Kielcach; Bożyk I., Pastorzy luterańscy w Kielcach w XIX i w początkach XX w. – sylwetki i postawy. Przyczynek do dziejów kieleckiej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej. [w:] „Gdański Rocznik Ewangelicki”, vol. VI, 2012, s. 38; Rutowicz J., Rozwój gospodarczy Przedborza w XIX i XX w. [w:] „Zeszyty Radomszczańskie”, vol. III, 2009, s. 265-266; Genealogia: linia Herbstów, opracowanie autora; Internet; Geneteka.

 Marcin Małkowski