JAKUB Józefowicz kupiec z Kazimierza

Żył w połowie XVII w., był żydowskim kupcem z krakowskiego Kazimierza. Wyspecjalizował się w utrzymywaniu kontaktów handlowych z Przedborzem.

Zdaniem Szymona Kazuska:

Połowa XVII w. dla handlu w Rzeczypospolitej to okres niezwykle burzliwy. Wymiana towarowa w opisywanych latach była mocno zakłócona wydarzeniami związanymi z powstaniem Chmielnickiego. Działalność handlowa została ponadto znacznie ograniczona poprzez liczne w tym okresie klęski żywiołowe, a zniszczenia w obrotach towarowych kraju dopełnił najazd szwedzki.  

W l. 1662-1676 w Przedborzu zamieszkiwało 256 podatników chrześcijańskich i 40 żydowskich. Można zatem przyjąć, iż miasto liczyło około 1200 mieszkańców. O ile ludność chrześcijańska zajmowała się głównie rolnictwem i rzemiosłem, o tyle izraelici utrzymywali się głównie z obrotu handlowego. Król Władysław IV w przywileju z 1634 r. nadał przedborskim Żydom prawo handlu wszelkimi towarami. Zachowała się np. informacja z 1649 r., o zakupie u kupca Rumlera z Gdańska towaru korzennego wspólnie przez dwóch Żydów, Dawida z Opoczna i Jelenia Samuelowicza z Przedborza. Towar odebrany z wagi w Toruniu miał dotrzeć do Przedborza.

Podróż kupców z towarem zwłaszcza na dłuższą odległość zawsze była ryzykowna. Towarzyszyło jej widmo napadu rabunkowego okolicznych łotrzyków. A jednak podejmowano to ryzyko.

W rejestrach krakowskiej komory celnej utrwaliły się podróże kupca Jakuba Józefowicza z Kazimierza, wówczas samodzielnego miasta sąsiadującego z Krakowem i   zamieszkałego licznie przez ludność żydowską. Wyłącznym celem jego podróży był Przedbórz. Aż sześciokrotnie prowadził tu transporty z towarami.

I tak:

10 X 1651 r. z Przedborza przewiózł na jednym wozie do Krakowa 6 worków wełny i beczkę miodu;

18 X 1651 r. ponownie z Przedborza przewiózł także na jednym wozie do Krakowa 3 wory wełny;

9 VI 1653 r. wywiózł z Przedborza do Krakowa na dwóch wozach 8 worów wełny i węzełek wosku;

17 XI 1653 r. wywiózł z Przedborza na jednym wozie do Krakowa 3 wory wełny;

19 XI 1653 r. wywoził teraz z Krakowa do Przedborza na jednym wozie konnym „sztukę towaru kramnego”;

4 XII 1653 r. ponownie z Przedborza do Krakowa jednym wozem zabrał 4 wańtuchy [wańtuch- worek z grubego płótna konopnego] wełny.

Ponadto z tego samego źródła wiadomo też o innych podobnych przedsięwzięciach handlowych:

9 VII 1649 r. Lewek wywoził z Krakowa do Przedborza na jednym wozie 350 kos trawnych ;

10 VI 1653 r. Jakub wywoził z Krakowa do Przedborza na jednym wozie węzeł płótna przebielonego;

28 VII 1653 r. Jakub wywiózł z Przedborza do Krakowa jednym wozem beczkę miodu przaśnego;

23 X 1653 r. Effraim Cukiernik wywoził z Krakowa do Przedborza jednym wozem 2 sztuki towaru.

Tyle przetrwało w dokumentach z lat 1649-1653. Trudno jednak sobie wyobrazić, że kupcy wieźli towary tylko w jedną stronę. Przekonywującym dowodem są adnotacje o działaniach Jakuba Józefowicza z 17 i 19 X 1653 r.

Szymon Kazusek sumując dostępne informacje o ruchliwości żydowskich kupców podaje, że w tym okresie wywieziono z Przedborza do Krakowa: 4 wańtuchy wełny, 25 worków wełny i 5 kamieni wełny [1 kamień = 12,96 kg], beczkę miodu i węzełek wosku.

Do Przedborza zaś z Krakowa trafiło 350 kos, 2 sztuki towaru i sztuka towaru kramnego.

Zapewne też powyższe dostarczane towary – w każdą ze stron – były przedmiotem dalszego obrotu handlowego, tworząc podstawy życiowe kolejnym kramarzom i rzemieślnikom.

Ponadto można sformułować wniosek, iż rolnictwo przedborskie w tym okresie w znacznej mierze opierało się na hodowli owiec. Rozwinięte było także pszczelarstwo (bartnictwo?).

Szymon Kazusek, Z dziejów handlu żydowskiego miast województwa sandomierskiego z Krakowem w połowie XVII wieku [w:] „Między Wisłą a Pilicą” t. 4, pod redakcją G. Miernika, Kielce 2003, s. 21-56.

 Wojciech Zawadzki