krawczyk ignacyKRAWCZYK Ignacy (1890-1969) stolarz

Urodził się 29 VII 1890 r. w Dębie w rodzinie Jana i Agaty z Olczyków. Miał troje rodzeństwa: braci Antoniego i Wacława oraz siostrę Weronikę (zamężną Marias). Nazwisko Krawczyk już w XVIII w. było popularne w wielu miejscowościach podprzedborskich a także w mieście.

Ignacy podstawy fachu stolarskiego zdobywał u trumniarza Wolskiego pod Majową Górą. Po 1910 r. odbywał służbę wojskową w armii rosyjskiej. Wcielony został do oddziału saperów w Charkowie. Po roku wraz z pięcioma Rosjanami Ignacego przeniesiono go do zakładu stolarskiego remontującego samoloty przy Sewastopolskiej Oficerskiej Szkole Lotniczej. Była to pierwsza rosyjska szkoła pilotów, utworzona 21 XI 1910 r. w Sewastopolu na Krymie. Szkołę tę ukończył w 1915 r. m.in. wybitny polski lotnik mjr pil. Ludwik Idzikowski (1891-1929). Wg relacji syna Edwarda: gdy szef warsztatu został pobity, Ignacy został mianowany szefem zakładu i awansowany na stopień kaprala.

Po wybuchu I wojny światowej wzrosło zapotrzebowanie na sprzęt wojenny i w fabrykach dynamicznie rosło zatrudnienie. Wg relacji syna Michała, Ignacy w fabryce zajmował się polerowaniem śmigieł. Podobno Rosjanie mieli podpijać mu denaturat służący do lakierowania. Praca ta rozbudzała wyobraźnię, a samoloty stały się jego wielką pasją życiową. W nagrodę otrzymał srebrny zegarek kieszonkowy, który przywiózł ze sobą do Przedborza. Po powrocie do Polski odbywał (po 1921 r.) 6-miesięczne szkolenie w 1. Pułku Lotniczym w Warszawie.

Podczas pobytu w Rosji był świadkiem wydarzeń związanych z obaleniem caratu i walką bolszewików o przejęcie władzy. Zapewne wtedy doświadczył słuszności socjalnych żądań robotników, które skierowały jego postawę polityczną w stronę socjalistów.

W Przedborzu zamieszkał na ul. Browarnej gdzie prowadził warsztat stolarski z Kulawiakiem. Później przeprowadził się na ul. Kościelną do domu Andrzeja Paruzela, u którego wynajmował kuchnię w której miał warsztat i jeden pokój. Zatrudniał wtedy ucznia i czeladnika – Jana Barskiego spod Majowej Góry.

Z racji poglądów politycznych przyjaźnił się ze Stanisławem Wroniszewskim, szewcem zamieszkałym w l. 1929-1934 w Przedborzu. Wroniszewski, jako były działacz Narodowej Partii Robotniczej i kandydat na posła, skupił wokół siebie grono jej sympatyków o poglądach zbliżonych do linii Polskiej Partii Socjalistycznej. Wśród nich znaleźli się ponadto m.in. późniejszy burmistrz (zob.) Konstanty Kozakiewicz, piekarz (zob.) Władysław Szafrański, Jan Barski i Józef Kulawiak. O Krawczyku wspominał syn Stanisława, Jan Zbigniew Wroniszewski:

(…) stolarz meblowy i człek niezbyt mowny, który przeżył kilka lat w Moskwie, pracując w tamtejszej fabryce wojskowych „płatowców”, rzadko coś mi o tamtych czasach opowiedział, a za to rysował mi na kartonie staroświeckie maszyny latające, budowane przed Wielką Wojną z drewna i pokrywane płótnem.

Dalsze informacje o Ignacym Krawczyku zawarł Konstanty Kozakiewicz w oświadczeniu notarialnym z 1965 r. , w którym czytamy, że:

(…) stolarz z zawodu oznaczający się wówczas (w latach międzywojennych – WZ) radykalno-lewicowymi poglądami i biorący udział z wielkim oddaniem się i bezinteresownością w akcjach wyborczych do Sejmu i Rady Miejskiej – był zatrudniany dorywczo od czasu do czasu, jako dobry fachowiec, łącznie z innymi stolarzami na podstawie umowy o dzieło, przy różnych pracach miejskich jak: naprawa urządzeń szkolnych, wykonanie ławek dla nowej szkoły (1937/39-45), prac dla straży pożarnej, sądu grodzkiego, przy budowie baraków dla bezdomnych (jesień 1939), urządzenia kuchni dla biednych itp. Zawsze, co dobrze pamiętam z okresu swego pobytu w Przedborzu dochód z pracy w zawodzie stolarskim był podstawą utrzymania ob. Krawczyka i jego rodziny.

Podczas II wojny światowej dom Paruzela z dobytkiem Krawczyka, jak i cała zabudowa ul. Kościelnej spłonął 5 IX 1939 r., podpalony przez żołnierzy niemieckich. Przeprowadził się wówczas do budynku Sądu Grodzkiego przy ul. Krakowskiej. Wykonywał wtedy okna do kamienicy Czesława Brzechowskiego, w której po utworzeniu getta zamieszkali Żydzi. Pracował też przy budowie szosy do Końskich i dalej na wschód, oznakowanej przez Niemców, jako droga wojenna nr IV. Wraz z synem Michałem pracował w fabryce produkującej łóżka dla wojska niemieckiego. Po likwidacji getta w październiku 1942 r. i wywózce Żydów do obozu zagłady w Treblince, przeprowadził się na ul. Częstochowską, zajmując mieszkanie po żydowskim stolarzu Moszku Chaimie Trześniewskim.

Po wojnie wykonywał jedynie drobne prace stolarskie ze swoimi synami.

W wieku lat 32 poślubił 31 I 1923 r. w Przedborzu 29-letnią przedborzankę Antoninę Mizerską (1894-1988), córkę Władysława i Walerii z Wusztów. Miał z nią siedmioro dzieci: Janinę Julię zamężną Slaską (ur. 22 V 1923 r.), Michała Zdzisława (29 IX 1925 – 2014), Lucynę zamężną Szwagierczak (ur. 10 I 1928 r.), Wacława (ur. 27 VIII 1930 r.), Edwarda (ur. 13 X 1933 r.), Mariana (29 V 1937-II 1938), Antoniego (2 VI 1939-8 XI 1981).

Zachorował na zapalenie płuc. Zmarł 20.01.1969 r. w Przedborzu. Spoczywa na tutejszym cmentarzu parafialnym.

USC w Przedborzu oraz Parafia św. Aleksego w Przedborzu, akt małżeństwa nr 24/1923; USC w Przedborzu, akt zgonu nr 6/1969; relacje synów Michała Zdzisława i Edwarda Krawczyków; Państwowe Biuro Notarialne w Częstochowie, Oświadczenie Konstantego Kozakiewicza, Częstochowa, dnia 7 września 1965 roku, sygn. A I. 5731, w zbiorach Wojciecha Zawadzkiego; Konstanty Kozakiewicz, Wspomnienia burmistrza miasta Przedborza 1939-1942, brm., mnps pow.; Jan Zbigniew Wroniszewski, Życie w ciekawych czasach, Końskie 2009; Wojciech Zawadzki, Przedborski wrzesień, Obrona i zniszczenie miasta przez Niemców w 1939 r., Bydgoszcz 2004; fot. portretową udostępniła Lucyna Szwagierczak; http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaczy%C5%84ska

Paweł Grabalski

Wojciech Zawadzki