KUCZ Marian (1849-po 1905) nauczyciel szkoły elementarnej, etnograf, literat

Urodził się 8 IX 1849 r. w Bilczy gmina Obrazów w powiecie sandomierskim. Jego rodzicami byli Michał i Pelagia z Gregorowiczów lat 27. Ojciec pieczętował się herbem Łada.

Ślub Pelagii i Michała syna Franciszka i Zuzanny z domu Kryńskiej – jak ustalili badacze dziejów rodzinnych, Państwo Irena i Zbigniew Kuczowie – miał  miejsce najwcześniej po sierpniu 1848 roku, bo wtedy Pelagia [panna praw swoich władna z połowy czwartej części dóbr Bilczy] sprzedała część swojego majątku i jeszcze podpisała się panieńskim nazwiskiem. Nie mamy świadectwa ich ślubu. Nie znaleźliśmy go ani w Sandomierzu, ani w Warszawie, gdzie rodzina Gregorowiczów spędzała miesiące zimowe.

Istotne jest to, że podczas chrztu dziecka, a także gdy zmarła jego matka Pelagia (15 IV 1850 r.), jego ojciec był nieobecny.

Kilka lat później Michał Kucz ożenił się z Weroniką Terpiłowską i miał z nią kilkoro dzieci, z których najstarszy zapis pochodzi z 1861 r., a najmłodszy z 1881 r. Trudno powiedzieć, czy między braćmi były jakieś kontakty, dzieliła ich duża różnica wieku. Trudno powiedzieć, kto wychowywał Mariana, rodzina jego matki, czy druga żona Michała. Pewnie jedni i drudzy mieli wpływ na jego wychowanie. Troje dzieci Michała i Weroniki zostało ochrzczonych w Brześciu Litewskim [obecnie: Brześć nad Bugiem – WZ]. Brześć był epizodem w dziejach rodziny. Brat matki Mariana Pelagii, Jan Kanty Gregorowicz, pisarz i dziennikarz  wydał między innymi „Obrazki wiejskie” przeznaczone dla ludu, „Dwie sceny z pożycia wiejskiego”, „Gawędy księdza proboszcza pod lipami” i obrazek wiejski ze śpiewami „Janek spod Ojcowa”. To mogło inspirować Mariana, kiedy zajął się zbieraniem ludowych opowieści.

Marian Kucz początkowo kształcił się w gimnazjum klasycznym w Warszawie, później krótko studiował na Wydziale Historyczno-Filozoficznym Szkoły Głównej. Jako 19-latek, w 1868 r. objął posadę nauczyciela szkoły elementarnej w Brzózie w pow. kozienickim. Tam poznał swoją żonę Annę Styczyńską, którą poślubił przed 1872 r. W Zwoleniu 9 III 1872 r. urodził się ich syn Jerzy Jan Kanty. Ochrzczony był w Zwoleniu i przy tej okazji odnotowano, iż jego ojciec Marian jest kadencyjnym nauczycielem w Zwoleniu. (Jerzy zmarł 6 III 1929 r. w Żeliszewie w pow. siedleckim, był introligatorem).  Z Brzózy jeszcze w 1873 r. przeniósł się do Przedborza, na podobne stanowisko opuszczone w następnym roku przez (zob.) Józefa Zagórowskiego.

O pracy Mariana Kucza w Przedborzu, którą podjął w 1874 r. dowiadujemy się z jego własnej korespondencji opublikowanej dwa lata później w „Kurierze Codziennym”:

W dniu 20 lutego roku bieżącego w mieście Przedborzu guberni Radomskiej, w miejsce dotychczas istniejącej szkoły elementarnej, otwartą została i oddaną do publicznego użytku szkoła dwuklasowa miejska ogólna i szkoła rzemieślniczo-niedzielna.

Pierwszy to dopiero w podobnym rodzaju zakład naukowy założonym został w guberni Radomskiej. Ani Rząd, ani mieszkańcy miejscowi, nie są obciążeni kosztami utrzymania szkoły dwuklasowej, bo takową utrzymuje kasa miejska z dochodów miasta lub procentów bankowych.

Dlaczego inne miasta mające znaczne kapitały w banku nie mogłyby w ten sam sposób pomyśleć o założeniu szkół dwuklasowych?

Nastały czasy, że mieszczanie i kmiotki zaczynają pojmować ważność nauki, a przy tych warunkach oświata szybko szerzyć się może.

Na utrzymanie przedborskiej szkoły dwuklasowej i rzemieślniczej, dwóch nauczycieli, starszego zawiadującego szkołą i młodszego nauczyciela kasa miejska wydaje rocznie po 650 rs. [rubli srebrnych – WZ]. Mieszkanie i opał nauczyciele otrzymują w naturze.

Przy szkole dwuklasowej znajduje się biblioteka dla nauczycieli i uczniów, składająca się z 699 sztuk różnych dzieł naukowych, globusów, map, modelów i rysunków ogólnej wartości 312 rs. 43½ kop. [-iejek]. Oprócz biblioteki, jest i mały gabinecik konieczny przy wykładzie nauk przyrodzonych, składający się z 350 sztuk różnych zwierząt, ptaków, minerałów, roślin itp. przedmiotów, wchodzących w zakres historii naturalnej.

Oby przykład miasta Przedborza znalazł więcej naśladowców!

Wg Joanny Rutowicz, w roku szkolnym 1878/1879 w przedborskiej dwuoddziałowej szkole uczyło się 85 chłopców i 46 dziewcząt.  Natomiast w niedzielnej szkółce dla rzemieślników naukę pobierało 16 uczniów.

Pół roku później, we wrześniu 1876 r., także w „Kurierze Codziennym”, pojawiła się ciekawa informacja tym razem za sprawą żony Mariana Kucza:

Promienie światła i nauki rozchodzić się już muszą prawidłowiej niż dawniej po kraju, kiedy w takim Przedborzu założoną została księgarnia.

Założycielka jej pani Anna Kucz liczy na to, że okolica inteligentna upaść jej przedsięwzięciu nie pozwoli. Istotnie w tamtych stronach księgarnia zbyteczną nie będzie wobec zwłaszcza wzmagającego się księgarskiego ruchu.

Kuczowie, jako przedstawiciele młodej inteligencji, wnieśli do Przedborza powiew intelektualnej nowości. W Przedborzu urodziły się im dwie córki. Jeszcze w grudniu 1873 r. przyszła na świat Janina Marianna, a w 1876 r. córka Maria, która zmarła w 9 miesiącu życia. W 1877 r., także w Przedborzu zmarła siostra Anny, 24-letnia Marianna Leokadia Styczyńska, która zapewne pomagała Annie w opiece nad dziećmi.

Około 1879 r. Marian Kucz postanowił zmienić swoją profesję i zakończył pracę nauczyciela. Wzorem swego ojca Michała podjął pracę urzędniczą. Był to bowiem awans nie tylko w wymiarze prestiżowym, ale i materialnym. Wiadomo, że w 1885 r. był sekretarzem (Urzędu Ziemskiego?) w Iłży, potem chyba w Radomiu i na pewno w Sandomierzu.

O Marianie Kuczu wspomina się w pracy „Etnografia Białorusi w opracowaniach badaczy krakowskich”(zob. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, MCCCXXX, Prace Etnograficzne 2013, tom 41, z.2) – odnotowała Irena Kucz. –  Tylko tyle, że zebrał i zamieścił w „Materiałach…” ludowe przysłowia z okolic Witebska, Mohylewa, Smoleńska i Orła  (tom IV 1900), natomiast ciekawe jest to, co sam napisał we wstępie datowanym w Warszawie w maju 1898 r.:

„Zapędzony przez los w strony Smoleńska, mieszkając tam przez kilka lat, odbywałem częste wędrówki po wsiach tak w guberni smoleńskiej, jak i w sąsiednich: witebskiej, mohylewskiej i orłowskiej rozrzuconych. Z części gawęd z włościanami tych miejscowości miałem możność zapoznać się trochę z ich życiem, zwyczajami i sposobem myślenia”

„Roczniku Naukowo–Literacko-Artystycznym na rok 1905” zapisano o nim:

Działalność literacką i dziennikarską rozpoczął w 1866 r. zamieszczając swe prace w „Przyjacielu Dzieci”, „Kurierze Codziennym”, „Gazecie Radomskiej”. Był przygodnym współpracownikiem „Kraju”, „Słowa”, „Roli” i „Muchy”. Od 1897 r. stały współpracownik „Gazety Warszawskiej”, „Gazety Świątecznej” i „Wisły”. Z czasopismem „Wisła” współpracował rówieśnik Mariana, językoznawca Adam Kryński (babką Mariana, a matką jego ojca Michała Kucza, była Zuzanna Kryńska). Może on spowodował, że opowiadania Mariana zostały tam wydrukowane. Oprócz powiastek pomniejszych i licznych artykułów publicystycznych, pedagogicznych i etnograficznych, pisał nowelki: „Przyjaciel Klowisa” i „Sosna”, monografię „Państwo Brzózkie”, „Przysłowia ludowe” (wydane przez Akademię Umiejętności w Krakowie), „Czytanki polskie” (dla młodzieży), „Podania i opowieści ludowe”, „Świątniki i Świątniczanie” (szkic historyczno-etnograficzny) i inne.       

Podano także jego warszawski adres: Piękna 40.

Marian Kucz został wymieniony – odnotowali Państwo Irena i Zbigniew Kuczowie – w „Bibliografii polskiej XIX stulecia” Karola Estreichera, jako zbieracz opowieści ludowych z okolic Witebska, Mohylewa, Smoleńska i Orła. W „Słowniku gwar polskich” mówi się o nim jako o etnografie – amatorze. Miesięcznik „Wisła” zamieścił ludowe opowieści zebrane przez Mariana Kucza w okolicy Iłży. W roczniku „Wisły” z 1900 r. (tom XIV) zamieszczono jego opowiadania „Gregorianki” i „Jej łza”. „Gregorianki” na pewno związane są z jego pobytem w Brzózie, więc folklorem interesował się zanim zaczął drukować w „Wiśle”.

Z kolei, w przypisie do „Dziejów folklorystyki polskiej 1864-1918”znalazł się zapis: M. Kucz, Salve Regina, Wisła, t. 13, s. 673-675, tenże, Jej łza, Dwa opowiadania ludowe z okolic Iłży, t.14, 1900 s. 299  – 303, tu opowieść o Jaśku, grajku królowej Bony, stanowiąca pogłos opowiadania R. Zmorskiego „Jaś grajek i królowa Bona.”

Daty i miejsca śmierci Mariana Kucza nie udało się ustalić.

 

Archiwum PSB, korespondencja z p. Ireną i kapitanem żeglugi wielkiej Zbigniewem Kucz (1940-2016) z lat 2011 i 2018; Rocznik Naukowo–Literacko-Artystyczny (encyklopedyczny) na rok 1905, pod redakcją wydawcy [Władysława Okręta], Warszawa 1905, s. 143-144; Joanna Rutowicz, Społeczeństwo Przedborza w XIX i początkach XX wieku. Zarys problematyki [w:] „Zeszyty Radomszczańskie”, t. II, 2008 tam błędny zapis nazwiska Kycz; ”Kurier Codzienny” nr 54 z 8 marca 1876 r., „Kurier Codzienny” nr 210 z 25 września 1876; materiały autora; http://rodzinastrychalskich.pl; http://metryki.genealodzy.pl/

Wojciech Zawadzki