herb_naleczMAŁACHOWSKI Adam herbu Nałęcz (1706-1767) starosta przedborski

Był synem starosty opoczyńskiego, kasztelana inowłodzkiego Józefa Małachowskiego i Marianny Złotnickiej, wdowy po panu Dębskim. Pochodził więc ze szlachty jak na owe czasy mało zamożnej. Ród Małachowskich stał dopiero u progu swej kariery.

Osierocony  wcześnie, bo już w r. 1717  został wzięty pod opiekę króla  Augusta Mocnego, który: (…)młodemu Adamowi żeby nie umarł z głodu nadał w Powiecie Wiślickim dzierżawę Uciskowską.

Może to właśnie zadecydowało później o wiernym przywiązaniu do króla i jego syna, następcy na tronie, Augusta III Sasa. Jego powiązanie z dworem królewskim i popieraniem stronnictwa saskiego, jak i rodu Potockich, zaowocowało licznymi nadaniami i tytułami. Został bowiem mianowany starostą oświęcimskim i wąwolnickim; w dzierżawę otrzymał Łęki w powiecie piotrkowskim; został starostą karaczkowskim i mazurskim. Od r. 1738 był pięciokrotnie komisarzem z ziemi łęczyckiej i Oświęcimia do Trybunału Skarbowego w Radomiu. Kilkukrotnie też był posłem na Sejm, w tym po raz pierwszy w r. 1736 posłował w sejmie pacyfikacyjnym – jedynym udanym za panowania Augusta III Sasa.

Adam Małachowski zapisał się też jako ten, który używając zasady liberum veto sejmy zrywał: Liberum veto stało się w jego pojęciu (…)prawdziwą źrenicą wolności obywatelskich.

W l. 1751-1757 był  marszałkiem Trybunału Koronnego w Piotrkowie, a w l. 1758-1762 czterokrotnie pełnił funkcję marszałka Sejmu. Król w 1755 r. nadał mu tytuł Krajczego Wielkiego Koronnego i w 1757 r. odznaczył Orderem Orła Białego. Dzięki hetmanowi Branickiemu dostał królewski awans na regimentarza.

Krajczy Wielki Koronny zwracał często na siebie uwagę Rzeczplitej za panowania drugiego Sasa. Skory do bójki i do kielicha, był w swoim czasie bardzo popularnym reprezentantem całej szlachty polskiej. Jednoczył w sobie wszystkie zalety i wady swojej współbraci. Był śmiały wymowny i gościnny.

Starostą przedborskim został 11 VI 1758 r. wykupując urząd od Jana Bobrownickiego.

Miał już od dawnego czasu  Krajczy Koronny wielką ochotę na Przedbórz. (…) Przedbórz leżał w dole, w wąwozie pomiędzy górami, które bardzo rozmaite mają nazwiska. Pomiędzy innemi słynna jest tam w okolicy Bąkowa Góra, wieś o ćwierć mili leżąca od Przedborza. (…) Krajczy Koronny chciał osiąść w tej romantycznej okolicy, którą tyle dziwnych powieści upozytowało. Tam swobodnieby (…) sobie królował. Starostwo przedborskie posiadał prawem dożywocia Jan Bobrownicki. Pan Krajczy wszedł z nim w dobrowolne uklady. (…) Układy były tyle posunięte, że potrzebowały tylko zatwierdzenia królewskiego. Bobrownickiemu zapłacił Krajczy Koronny za jego prawa i wyrobił sobie w stolicy od króla przywilej na to nowe starostwo.

Adam Małachowski, jako starosta przedborski osiadł na stałe we dworze w Bąkowej Górze. Za jego urzędowania Bąkowa Góra oraz Przedbórz zasłynęły z gościnności, uczt i zabaw wyprawianych przez nowego włodarza. Stał się wtedy Przedbórz stolicą biboszów koronnych. Słynny był też kielich półgarncowy (ok 1,5 litra), na którym widać było trzy serca wyrżnięte i obok nich napis łacinski: “Corde Fidelium”. Miał w zwyczaju  częstować z niego węgrzynem każdego nowo przybyłego do jego włości gościa, każąc wypijać owemu wszystko za jednym razem. Doszło do tego w końcu, iż interesanci załatwiający u starosty jakieś interesy, żądali od Adama Małachowskiego specjalnego potwierdzenia na piśmie, że obyczaj ten ich ominie. Ale, że starosta nie odpuszczał, więc ludzie wysyłali do niego swoich służących nawet w ważnych sprawach. Lecz ci też nie wracali po kilka dni do swych domów z Przedborza, a zdarzały się ponoć wypadki, że niektórzy zapijali się na śmierć. Słynął więc starosta z pijaństwa, ale i mocnej głowy. Jędrzej Kitowicz tak opisał swoją ucieczkę przed pijaństwem u Adama Małachowskiego:

(…) bo sam ledwo uniknąłem podobnego nieszczęścia (pijaństwa), uciekwszy bez szabli, bez czapki, bez konia w zastaw niby pewności powrotu  zostawionych, pod pretekstem pilnej potrzeby, której wymieniać nie należy.

Dla Przedborza wystarał się u króla o dodatkowe jarmarki, co sprzyjało ożywieniu okolicznego handlu. Na jego wniosek 15 XI 1760 r. odnowił król August III Sas stare przywileje dla miasta i nadał mu nowe. Starosta jednak nie lubił Żydów z miasteczka i popadał z nimi ciągle w procesy. Skargi Żydów na starostę docierały przed oblicze króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który specjalnymi listami żelaznymi z 3 XII 1765 i 6 I 1766 r. brał pod ochronę przedborskich Żydów przed  starostą.

Śmierć zastała Małachowskiego w Warszawie. Umarł 6 I 1767 r. Zgodnie ze swoim życzeniem został pochowany w swoich rodzinnych stronach w klasztorze bernardyńskim, którego był darczyńcą w  Wielkiej Woli, obecnie: Paradyż. Był on typowym sarmatą. Pijaństwo i uczty przeplatały się u niego z  pobożnością, bogobojnością, silnym przywiązaniem do katolicyzmu, jak i dbałością o nadania dla Kościoła czy zakonów. Przejawem tego jest fakt, iż na jego życzenie pochowano go w zakonnym habicie.

Z małżeństwa z Anną Teofilą Rosnowską herbu Ogończyk, którą poślubił w 1727 r., przyszło na świat dwóch synów: Stanisław (1727-1784) i Piotr (1730-1799). Młodszy z nich, Piotr Małachowski został po ojcu starostą w Przedborzu.

Obecnie czasy starosty Adama Małachowskiego pamięta malowniczy dworek w Bąkowej Górze z XVIII w.

Julian Bartoszewicz, Znakomici mężowie Polscy w XVIII wieku: wizerunki historycznych osób – skreślone przez…, T. III, Petersburg 1856; Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III, T. 3, Poznań 1841; Wikipedia.

Paweł Zięba