mrowiskiMROWIŃSKI Płoczywłos, Jan, herbu Jelita (1514 – 1580) pisarz, rajca i burmistrz miasta Kazimierz, obecnie dzielnicy Krakowa

Urodził się najprawdopodobniej w Przedborzu. Tutaj mieszkali jego rodzice ojciec Stanisław, który był rajcą grodzkim oraz matka Katarzyna, której nazwisko panieńskie nie jest znane. Nie do końca ustalono korzenie tej rodziny. Być może była to gałąź rodu Mrowińskich z Mrowiny, miejscowości położonej nieopodal Przedborza, w starostwie chęcińskim lub Mrowińskich piszących się „z Mrowina” w Wielkopolsce.

Całkiem prawdopodobne jest, że Jan pierwsze swoje kroki w edukacji stawiał w przedborskiej szkole parafialnej. O jej istnieniu wiemy z list studentów Akademii Krakowskiej z nazwiskami absolwentów miejscowej szkoły.

Gdzie odbywał swoje dalsze kształcenie – znał łacinę i filozofię – jak również kiedy i w jakich okolicznościach przeniósł się do Kazimierza, trudno jest ustalić. Pierwszą datą z życia Jana związaną z tym miastem jest r. 1554. Był wówczas pisarzem i plenipotentem klaryski Agnieszki Chełmińskiej. Funkcję pełnomocnika pełnił również w 1559 r. dla urzędnika krakowskiego Tomasza Postękalskiego i trzy lata później dla rajcy kazimierzowskiego, Gabriela Krawca.

W pierwszej połowie lat 60-tych zasiadł w ławie miejskiej Kazimierza, a następnie z wyboru wielkorządcy krakowskiego Macieja Błeszyńskiego został rajcą kazimierzowskim.

Należał również do Bractwa Najświętszej Maryi Panny, które swoją działalność prowadziło przy kościele Bożego Ciała.

Na co dzień trudnił się wyrobem piwa. Był też właścicielem kamienicy przy ulicy Krakowskiej w Kazimierzu, która znajdowała się między domami mieszczan Jana Miernika oraz Kacpra Farbi.

Do historii polskiej literatury wszedł dzięki napisaniu w języku polskim rozprawki pt. Stadło Małżeńskie, z gron a ziarenek Słowa Bożego i z Autorów zacnych krótko zebrane, a na polską mowę wyłożone. Rozprawka została wydana drukiem w 1561 r. Jedyny, unikatowy egzemplarz tego wydania przechowywany jest w Bibliotece Kórnickiej.

Przedruku dziełka dokonano w Krakowie w 1890 r. We wstępie do niego, dr Zygmunt Celichowski napisał:

(…) książeczka o Stadle małżeńskim należy do rodzaju literatury ludowej, która (…) znamionuje początki polskiego piśmiennictwa. Jest też pierwszą, jak dotąd znaną rozprawą na temat małżeństwa w języku polskim. Prezentujemy ją w wyborze cytatów:

Dla trzech napotrzebniejszych rzeczy, w których inne się zamykają, małżeństwo od pana Boga jest rozkazane i postanowione.

Pierwsza: dla ratunku obopólnego.

Wtóra: dla rozpłodzenia się panu Bogu ku chwale, a Rzeczypospolitej ku pożytku.

Trzecia: dla zbawienia dusznego bo się snadniej możem uwiarować grzechu nieczystego.

***

Albowiem ociec, matka, dzieci, bracia, siostry, przyjaciele natury a fortuny są, które fortuna czas i inne przygody często odmieniają. Ale małżeństwo a dobra żona od samego pana Boga, a z jego tajemnice a daru osobliwego bywa dana i miał pierw mąż żonę, niż ojca, niż matkę (…)

***

A niech się nikt nie wspina a nie chlubi, boć nie ochotność, ani mężność, ani mocność człowiecza, nie młodość ani picność [tu: tłustość –WZ] ciała, ani żadna godność przyrodzenia dawa w małżeństwie syny ale osobliwa łaska boska i jego niewybadanych sądów moc i tajemnica (…)

***

Żony też mają być powolne ze wszelką utciwością mężom swym i mają je mieć w utciwości, przykładem onej paniej, zacnej Sary, która męża swego pod czas mianowała panem. Albowiem mąż jest głową żony swej i pierwej stworzony, nie dla żony, ale żona dla niego. Przeto żona gdy się przytrafi (jakoż przytrafić się w tem jarzmie musi jaki frasunek), tedy ma męża pocieszać, usługując mu, dobrej nadzieje dodawając, tusząc lepszą fortunę a wszystko ku lepszemu obiecując a prawie szczęście życzliwsze przyrzekając. Nie ma być świergotliwa, nie ma się po gospodach tułać, wieści a nowin nosić, nie ma próżnować ale ustawicznie przy dziatkach i czeladzi w domu być, a ma naśladować żółwia (jako stara przypowieść jest), który ze swojej szażuły nigdy nie wynijdzie.

***

Dom, herby, familia zginąć a ziść musi, kto żony nie ma.

***

Ale cudzołóstwo wszędzie pod niebem od starodawnych czasów srogiemi prawy srodze karano i przyścignionego na cudzołóstwie wolno było, i prawa nie bronią, zabić.

***

Jednak „Stadło małżeńskie” nie jest jedynym zabytkiem jaki po sobie zostawił Jan Mrowiński. Jeszcze za swojego życia, postawił w kościele św. Katarzyny na Kazimierzu w Krakowie okazały nagrobek wykonany z pińczowskiego kamienia. Jest on dziełem rzeźbiarskim wykonanym w pracowni słynnego mistrza rzeźbiarskiego, nadwornego artysty króla Zygmunta Augusta, Hieronima Canaveisiego (ok.1525-1582). Był więc Jan nie tylko człowiekiem zamożnym, ale co nie mniej ważne, znacznego poważania, skoro mógł pozwolić sobie na wystawienie takiego grobu. Renesansowa rzeźba nagrobna jest zapewne wiernym portretem fundatora. Spoczywa on w pozycji leżącej w czamarze, wsparty prawym łokciem na poduszce i z kapeluszem mieszczańskim w lewej ręce – oznaką jego życiowej pozycji. Prawa noga wyprostowana, a lewa lekko ugięta w kolanie jest typowym przedstawieniem figuralnym. Widzimy dojrzałego mężczyznę, słusznej postaci z długą brodą. Okazałych rozmiarów herb Jelita dowodzi proweniencji fundatora. Całości dopełnia inskrypcja w języku łacińskim z informacją, iż był burmistrzem Kazimierza.

Jako przykładny chrześcijanin zapisał na konwent św. Katarzyny, przy kościele pod tym samym wezwaniem, 100 zł na swojej kamienicy. Od sumy tej wypłacane miało być klasztorowi przez Jana i jego następców 4 zł rocznie.

Żonaty był dwukrotnie. Pierwsza żona Felicja Loskówna była córką rajcy kazimierzowskiego Stanisława. Zmarła przed rokiem 1567, w tym to bowiem poślubił Elżbietę Zasańską pochodzącą z Myślenic.

Jan Mrowiński zmarł między 18 IV, a 18 VIII 1580 r.

J. Bieniarzówna, Jan Mrowiński, [w:] Polski Słownik Biograficzny, tom XXII, Wrocław 1977 – tam m.in. inf. o Stanisławie Mrowińskim; W. Łuszczkiewicz, Kościół św. Katarzyny z klasztorem OO. Augustyanów, Kraków 1898; J. Mrowiński, Stadło małżeńskie, Kraków 1890 – tam widok nagrobka; W.P., Wiadomość o kościele św. Katarzyny na Kazimierzu przy Krakowie, [w] „Biblioteka Warszawska”, Warszawa 1854; S. Uruski, Rodzina – herbarz szlachty polskiej, tom XI, Warszawa 1914; uzupełnienie opisu nagrobka i wybór cytatów z dzieła Jana Mrowińskiego – WZ.

Paweł Zięba