SIMONIDES Wojciech (? – po 1642) fundator i proboszcz kościoła szpitalnego św. Leonarda w Przedborzu

Pochodził z Radomska. Był wikariuszem parafii Przedbórz. Zamysł ufundowania kościoła szpitalnego zapewne dojrzewał w nim od jakiegoś czasu. Ta decyzja była też wynikiem lokalnej potrzeby roztoczenia opieki nad ludźmi niedołężnymi. Jako wikary, na realizację projektu musiał wpierw uzyskać zgodę swojego proboszcza. Nie znamy jego nazwiska. Wiadomo jedynie, że w 1618 r. proboszczem przedborskim był ks. Adrian Barski.

W 1613 r. ks. Simonides nabył od Stanisława Jęcykla pole za 100 zł. W następnym roku za 20 grzywien od mieszczan przedborskich Wojciecha i Katarzyny Liberów, kupił kolejne pole zwane Naporczyńska Wola z łąką i ogrodem. Te zakupy dały formalną podstawę do uposażenia założonej przez niego prebendy, czyli finansowania kosztów utrzymania nowego kościoła i duchownego.

Wzorzec kościoła szpitalnego wywodził się z wielkiej tradycji zakonów szpitalnych doby wojen krzyżowych. W dzisiejszym rozumieniu był to bardziej przytułek, niż szpital dla starców, chorych i sierot. Zwykle zapewniał ubogim mieszkanie, odzież i wyżywienie, opiekę lekarską i duszpasterską. Wypełniał więc doniosłą rolę społeczną i religijną.

Można zatem przypuszczać, że ks. Simonides wtedy ok. 1615 r., był dojrzałym mężczyzną. Musiał być człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwym na niedolę, zdolnym do wielkich poświęceń i niezłomnej woli.

Akt fundacyjny ks. Simonidesa zatwierdził 20 X 1615 r. król Zygmunt III Waza, który był gorącym zwolennikiem kontrreformacji. Decyzja królewska była faktycznym zezwoleniem na podjęcie prac budowlanych. Zapewne więc wiosną 1616 r. wykonano prace ziemne oraz fundamenty. Wykonywano je przeważnie z kamienia polnego.

W lipcu 1616 r. – „w poniedziałek przed św. Małgorzatą” (z Antiochii Pizydyjskiej – WZ) akt erekcyjny kościoła szpitalnego pod wezwaniem św. Leonarda podpisał prymas Polski, arcybiskup gnieźnieński ks. Wawrzyniec Gembicki. Zwykle erygowanie kościoła związane z podpisywaniem takiego aktu łączyło się z wielką uroczystością i licznymi dostojnymi gośćmi. Podpisany akt erekcyjny był następnie wmurowywany w fundament świątyni.

Św. Leonard, jeden z najpopularnieszych świętych kościoła katolickiego w Europie Zachodniej w średniowieczu, był uznawany za patrona dobrego porodu, więźniów, jeńców, chorych i zagrożonych napadem lub kradzieżą.

Kościół powstał na rogatce miasta, w rozwidleniu dzisiejszych ulic Krakowskiej i Kościelnej, w miejscu obecnego krzyża. Zbudowano go z ręcznie ciosanych kamieni z czerwonego miejscowego piaskowca. Choć niewielki, musiał więc wyglądać bardzo starannie i solidnie. Wiemy, że główne wejście do świątyni wiodło od zachodu – oznacza to, że kościół był orientowany. Drugie drzwi umożliwiały wejście z nawy do zakrystii. Nawa posiadała 3 okna. Brakowało w niej posadzki, zaś licha podłoga była tylko w prezbiterium. W sąsiedztwie świątyni musiały znajdować się „zabudowania szpitala i ogród”. Przeważnie bywały to budowle drewniane o 2 izbach, odrębnych dla kobiet i mężczyzn. Współczesne znaleziska kości na sąsiednim, od południa polu wskazują miejsce grzebalne kościoła szpitalnego.

Ubodzy szpitalni obowiązani byli kościół i cmentarz utrzymywać w porządku, co niedzielę i święto śpiewać w przysionku kościelnym pieśń Bogurodzicę.

Historia nie utrwaliła nazwiska budowniczego kościoła. Jego budowa trwała 6 lat.

Wiadomo, że jeszcze 30 X 1634 r. ks. Simonides przedstawiał w konsystorzu kurzelowskim dokumenty fundacji kościoła m.in. o powiększeniu uposażenia proboszcza poprzez połączenie dwóch altarii w tym kościele: św. Wojciecha i św. Sebastiana ze św. Walentym.

W 1622 r. kościół dostąpił konsekracji. Uczynił to ks. Bartłomiej Butler, sufragan wendeński, rezydujący w opactwie norbertańskim w Witowie.

Ks. Simonides został proboszczem swojego kościoła. Podlegał on jednak pod proboszcza parafii przedborskiej z obowiązkiem uczestnictwa na wszystkich procesjach oraz odprawiania trzech mszy tygodniowo. Patronem szpitala został prymas Polski abp. Gembicki oraz krewni ks. Simonidesa do 4 stopnia. Oznacza to, iż praktycznie prebendą szpitalną zarządzali zapewne miejscowi krewni ks. Simonidesa. W akcie erekcyjnym zaznaczono, iż gdyby zabrakło krewnych, patronat przechodzi na wójta przedborskiego, a „ubodzy mają pola, łąki i procent” (dochodu).

W 1642 r. fundator ks. Wojciech Simonides wstąpił do klasztoru. Na opróżnione probostwo podał się ks. Marcin Oxyński i został przedstawiony przez rodzinę fundatora, przez magistrat miasta, wreszcie zatwierdzony przez arcybiskupa Macieja Lubieńskiego w Kalinowej dn. 1 października tego roku (…)

Dzieło ks. Simonidesa przetrwało do r. 1878, kiedy opuszczoną i zaniedbaną świątynię ostatecznie rozebrano. Nim jednak do tego doszło warto podkreślić, iż gdy spłonął w 1834 r. kościół parafialny św. Aleksego, to kościół św. Leonarda przeszło 12 lat służył całej parafii.

Dziś kamienie z czerwonego piaskowca okalają od zachodu przykościelny cmentarz św. Aleksego. Są cenną pamiątką po kościele ks. Simonidesa i jego fundatorze.

Ks. Jan  Wiśniewski, Dekanat konecki, Radom 1913 – wszystkie cytaty wyodrębnione cudzysłowem albo kursywą ; Andrzej Stolecki, Kościół św. Aleksego w Przedborzu, Kluczbork 2006; Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod redakcją F. Sulimierskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, T. IX, Warszawa 1888; materiały autora.

Wojciech Zawadzki