SNOPCZYŃSKI Jan (1892-1967) proboszcz parafii Stanowiska

Urodził się 7 VI 1892 r. w Chrapanowie, w parafii Czyżów Szlachecki, w ówczesnym pow. opatowskim (obecnie: sandomierski), jako syn Macieja i Eleonory z d. Kutyła. W l. 1901-1904 uczęszczał do szkoły powszechnej w Janikowie, a w l. 1904-1910 był uczniem Męskiego Progimnazjum w Sandomierzu. W 1910 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia subdiakonatu przyjął 2 VI 1916 r., diakonatu – 9 VI, a kapłańskie – 30 VI tegoż roku; wszystkich święceń udzielił mu w katedrze sandomierskiej bp Marian Ryx. Po przyjęciu święceń pracował jako wikariusz w następujących parafiach: Solec n. Wisłą (1916-1918), Iwaniska (1918-1919), Kozienice (1919-1920), Oleksów (1920-1923), Tczów (1923-1927). W 1927 r. został mianowany proboszczem parafii Stanowiska. Przybył tu 26 VIII 1927 r., mając 35 lat.

W niespełna miesiąc po przybyciu na swe pierwsze i – jak się miało okazać – ostatnie probostwo, ks. Jan Snopczyński rzucił się w wir pracy. W Stanowiskach miał spędził prawie 40 lat swego życia. Najpierw podjął remont wybudowanej zaledwie trzy lata wcześniej plebanii i zagospodarował jej otoczenie, urządzając ogród. Prawie równocześnie realizowanym przedsięwzięciem było malowanie kościoła. Zapiski o sprawach gospodarczych, czynione skrzętnie przezeń w „Księdze inwentarzowej kościoła parafialnego w Stanowiskach” obejmują lata 1927-1945. Można z nich dowiedzieć się praktycznie wszystkiego, co dotyczyło historii parafii, zwłaszcza spraw gospodarczych.

Oto wybrane fragmenty w oryginalnej pisowni:

18 IX 1927 – Krzyż do procesji, drążek niklowy, co kosztowało 120 zł, a ramiona od drążka pozłacane (brązowy) kupił p. Szcześniewski [Józef ] z Dobromierza.

19 XI – Sztandar strażacki amarantowo-czerwony ze św. Florianem i MB dla straży ogniowej z Łapczywej Woli (jedwabny) – 280 zł.

 Od 15 X 1927 do 1 V 1928 – Dokończono [remont] plebanji nowo wybudowanej przez ks. prob. Fogta:

1) Dachówka położna na plebanji już w wielu miejscach zaczęła się lasować i spadać.

2) Przytem była źle założona, przeto niemożliwie się do wnętrza lało, co spowodowało odpadnięcie tynku z sufitów w dwóch pokojach.

3) Postanowiono przykryć blachą ocynkowną, uchwalono po 50 gr z morgi i zebrano według kwitariusza 2.000,84 gr [winno być: zł]. Blacha sprowadzona z cynkowni warszawskiej „Rapackiego i Święcickiego”, co kosztowało 2.775, 43 [zł], a przykrycie wraz zakrystią 620 [zł].

4) Dokończono szalowania na zewnątrz oraz 2 pokoje na górze i przystawiono od kuchni z desek buduarek, co kosztowało 501.70, a materiał (deski, gwoździe) 434,86 [zł].

Rok 1928 –Wybudowano studnię nową – 72 zł.

Wybudowano nową piwnicę na ziemniaki, buraki, marchew, a także buduarek na parnik, na sieczkarnię, szopę i nowe loka, co kosztowało 570 zł.

Oczyszczono sadzawkę i zakopano niepotrzebny rów w ogrodzie – 300.

Zasadzono 35 sztuk drzew owocowych koło plebanji, 12 sztuk róż krzaczastych, bukszpan, 200 sztuk świerków i 200 sztuk akacji na żywopłot, 100 sztuk jodły, 300 sztuk topoli, które to wszystko było sprowadzone z Podzamcza Lubelskiego i kosztowało 265 [zł].

Zupełna przeróbka bielizny kościelnej z powodu wilgoci w zakrystii (była zbutwiała), zakupienie towaru na nową bieliznę jak to alby, komże, obrusy, komeżki, humerały, puryfikatorze, kosztowało wraz z robotą 1.055[zł].

2 VIII  1928 – 1 IX 1929 – Malowanie kościoła wewnątrz i 2 ołtarzy, ambony, ławek, usunięcie niepotrzebnego muru na chórze i danie nowej balustrady, skasowanie 2 bocznych ołtarzy (całkiem były spróchniałe i rozleciały się same). Ołtarz Matki Boskiej z lewej strony, na miejscu którego stoi dziś ambona i ołtarz Pana Jezusa z prawej strony, gdzie obecnie stoi chrzcielnica, zrobienie nowej, żelaznej balustrady około chrzcielnicy i remont 2 pozostałych ołtarzy, ambony i ławek – kosztowało 5775 [zł].

Rok 1929 – Pobicie gontami organistówki i kupiono nowe gonty i ogrodzenie – 216,75 [zł].

Rok 1930 –Nowy organ 8-głosowy wykonał Jagodziński z Garbatki i kosztował 8000 zł.

Wybudowano figurę św. Franciszka z dużych polnych głazów, fundament 3 metry, wysokość postumentu od stopni 4 metry, koło szosy, 980 zł.

Rok 1931- 1932 – Obraz św. Teresy – 1 m x 80 cm – 100 zł.

Obraz św. Stanisława Kostki – 150 zł.

14 IV 1933 – 2 kornety używane B – 110 zł.

2 klarnety używane B – 100 zł.

1 alt owalny – 80 zł.

1 puzon B – 100 zł.

1 tenor owalny B nowy – 235 [zł].

1 bas B –  150 [zł].

Rok 1934 – Grób Pana Jezusa – 160 zł.

Obraz Serca Jezusa na wieży i obraz św. Stanisława Kostki – 200 zł.

Rok 1935 –2 bramki żelazne przy bocznych wejściach na cmentarz – 110 zł.

Rok 1936 – 2 bramy żelazne i boczne 2 bramki u frontu cmentarza kościelnego – 250 zł.

Rok 1937 – Kielich półsrebrny złocony, patena srebrna złocona i puszka metalowa pozłacana na 400 komunikantów – 289 zł.

Rok 1939 – Nota: Przechodzące wojska niemieckie zabrały z kościoła w Stanowiskach: 1) 8 alb, 2) 15 sztuk obrusów na ołtarze, 3) 10 humerałów 4) 8 komeż dla księży 5) 16 komeżek dla chłopców i procesji, 6) 10 ręczniczków, 7) 20 puryfikaterzy [ręczniczek do czyszczenia naczyń liturgicznych], 8) jedną bursę nową dla chorych [podróżny zestaw liturgiczny], 9) płócienną dekorację haftowaną koloru fioletowego i czarnego od grobu na wielki piątek, 10) 5 kilo świec woskowych i 15 l wina mszalnego. Wszystko na sumę do 2 tysięcy złotych.

Rok 1945 – Ogrodzono oba cmentarze drutem kolczastym i słupki – 4.350 zł.

Najciekawsze są jednak zamieszczone tam szczegóły dotyczące lat okupacji. Ks. Snopczyński zapisał, że dwukrotnie nie mógł wykonywać funkcji proboszcza, najpierw przez dwa miesiące [nie podano dat], a potem przez dwa i pół roku, prawie do końca wojny: od 15 X 1942 do 3 III 1945 r. W kronice określił tę sytuację, jako ściganie przez Niemców, a pierwszą, trwającą dwa miesiące przeszkodę w wykonywaniu obowiązku kierowania parafią, nazwał uwięzieniem. Świadkowie tego czasu zaprzeczają jednak temu, że proboszcz był więziony, musiał jednak przez cały czas się ukrywać, przede wszystkim na samej plebanii, pod groźbą aresztowania. Pewnej nocy, poszukiwany przez Niemców na ciemnym strychu, schował się, skutecznie zresztą, pod sztandarem Matki Bożej, której później przypisywał ocalenie. Nie mogąc odprawiać jawnie mszy w kościele w Stanowiskach, czynił to niekiedy nad ranem lub udawał się do Januszewic [wieś odległa o ok. 6 km], aby odprawiać tam mszę prywatnie z ministrantem. Niekiedy ukrywał się także w domach oddalonych od wsi, w Kol. Dobromierz, na Żabieńcu w Stanowiskach, w Zalesiu – wsi należącej do parafii Kluczewsko.

Według relacji bp. Mieczysława Jaworskiego (1930-2001) zamieszczonej w książce Powołanie i służba, zastrzelony w 1942 r. na dworcu kolejowym we Włoszczowie, pochodzący z diecezji poznańskiej ks. Władysław Michalak, zginął przez pomyłkę. Padły śmiertelne strzały, gdy ostrzeżony przed żandarmami wszczął ucieczkę. Jak się później okazało, poszukiwano właśnie ks. Jana Snopczyńskiego.

Najstarsi mieszkańcy parafii Stanowiska nie znają prawdziwych powodów, dla których Niemcy ścigali ks. Jana Snopczyńskiego. Powtarzany jako prawdziwy, bardzo błahy powód, którym miałaby być sprzeczka z miejscowym volksdeutschem o plebańskie pawie, które weszły i wyrządziły mu szkodę w ogrodzie, jest niewiarygodny. Powód musiał być o wiele poważniejszy i nigdy nie poznali go nawet najbardziej zaufani parafianie. W czasie ukrywania się ks. Snopczyńskiemu potrzebne były fałszywe dokumenty. Dowód osobisty na nazwisko Grzegorz Lasota wystawił mu Edward Cecota, wójt gminy w Dobromierzu. W tej sprawie interweniowała poufnie u wójta Eugenia Benedykta Laskowska, właścicielka majątku Stanowiska. Interesujące jest to, że nazwisko Lasota składało się – pewno nieprzypadkowo – po części z nazwiska pani Laskowskiej, po części z nazwiska wójta Cecoty.

Ze względu na niemożność wykonywania przez ks. Snopczyńskiego funkcji proboszcza, Kuria Diecezjalna w Sandomierzu przysyłała dwukrotnie formalnych administratorów parafii. W notatkach zamieszczonych w „Księdze inwentarzowej…” ks. Jan Snopczyński odnotował:

Ks. Administrator Feliks Kowalik zastępował uwięzionego ks. J. Snopczyńskiego 2 miesiące [brak daty w zapiskach – TG].

Ks. Administrator Józef Wroniszewski zastępował ks. J. Snopczyńskiego 15 X 1942 do 3 III 1945.

Od 11 III 1945 ks. proboszcz Jan Snopczyński [uprzednio – WZ] ścigany przez Niemców powtórnie objął parafię.

W zapiskach powojennych znajdujemy informację o słabym stanie zdrowia ks. Snopczyńskiego i częstych chorobach, które go nękały. Skutkiem tego władze diecezjalne przysyłały do parafii księży, którzy mieli mu pomagać. Ich status ks. Jan Snopczyński precyzyjnie określał:

W r. 1953 prob. J. Snopczyński 2 II 53 r. bardzo ciężko zachorował, choroba trwała do 1 VI 1953 i jak mógł tak spełniał obowiązki pasterskie do 1954 r.

20 lipca 1954 r. Kurja do pomocy przysłała Wikariusza ks. Jana Żelaśkiewicza. Ks. prob. Jan Snopczyński ze względu na słaby stan zdrowia oddał cały zarząd parafii ks. Janowi Żelaśkiewiczowi i sam zrobił go administratorem tej parafii. Kurja to zatwierdziła i administrował parafią do 20 XII 1959 r.

Ks. Jan Żelaśkiewicz administrator parafii od 20 VII 1954 do 20 XII 1959.

Po wyjściu ks. J.  Żelaśkiewicza na proboszcza do Tymienicy, pow. Lipsko po raz 4 po swoich przejściach zarządza parafią od 20 XII 1959 r. ks. J. Snopczyński.

W 1961 r. 24 VI naznaczono do pomocy ks. wikarego do parafii, ks. Stanisława Dąbrowskiego, który pracował w parafii do 23 sierpnia 1962.

23 sierpnia 1962 do 26 września 1962 ks. Edwin Burski.

Od grudnia 1962 proboszczem został ks. Piotr Karbowiak.

Według dokumentów osobowych znajdujących się w Archiwum Diecezjalnym w Sandomierzu ks. Jan Snopczyński przez cały czas, od 1927 r. do 1962 r. pozostawał proboszczem w Stanowiskach.

Ostatni dopisek dokonany już został ręką ks. Piotra Karbowiaka (1921-1997), który objął stanowisko proboszcza po ks. Janie Snopczyńskim. Jego poprzednik nadal mieszkał na plebanii jako rezydent, choć wyłączył się całkowicie z posług duszpasterskich.

Ks. Jan Snopczyński wyniszczony wojenną poniewierką i chorobą zakończył życie na plebanii w Stanowiskach 31 I 1967 r. Dnia 2 lutego (święto Matki Bożej Gromnicznej) ciało zmarłego przeniesiono do kościoła parafialnego w Stanowiskach, a po południu przewieziono do rodzinnej parafiii w Czyżowie Szlacheckim i pochowano na tamtejszym cmentarzu.

Archiwum Diecezjalne w Sandomierzu, wypis z akt ks. Jana Snopczyńskiego; „Kronika Diecezji Sandomierskiej” 60 (1967), s. 211-212; Archiwum parafii w Stanowiskach, Księga inwentarzowa kościoła parafialnego w Stanowiskach; relacja ustna Władysława Trzebińskiego (ur. w 1933 r.) zam. w Stanowiskach, 19 VII 2015 r.; relacja ustna ks. Antoniego Kochanowskiego, zam. w Policzku, 5 VII 2015 r.; relacja ustna ks. Romana Wołoszyna, zam. w Sandomierzu, 5 VII 2015 r.; Kocham Kościół (z Księdzem Biskupem Mieczysławem Jaworskim rozmawia ks. Tadeusz Gacia) [w:] Powołanie i służba, Księga jubileuszowa ku czci Biskupa Mieczysława Jaworskiego w 70 rocznicę urodzin, red. K. Gurda, T. Gacia, Kielce 2000, s. 27-28.

Ks. Tadeusz Gacia

 

Add.

Wspomniany w biogramie ks. Feliks Kowalik (1916-1993) od X 1942 r. do lata(?) 1943 r.  był wikariuszem parafii w Czermnie pow. Końskie. Pod pseudonimem „Zagłoba” znany jako porucznik Narodowej Organizacji Wojskowej, a później kapelan 3. Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej.

Grupa dywersyjna por. „Zagłoby” z udziałem m.in. (zob.) kpr. pchor. „Kruka” – Jerzego Wójcickiego z Przedborza w lutym 1943 r. zdobyła broń, mundury i wyposażenie wojskowe Wehrmachtu w Kluczewsku, które następnie wykorzystano 20 IV 1943 r. – w dniu imienin Hitlera – do akcji na Bank Emisyjny w Częstochowie. Zdobyto wówczas 3 mln zł na potrzeby konspiracji.

Biogram w przygotowaniu.

(WZ)