stangierskiSTANGIERSKI Stanisław (1899-1957) rzeźnik, kapral Wojska Polskiego

Urodził się 21 X 1899 r. w Niekłaniu, gmina Odrowąż, pow. Końskie, w rodzinie Aleksandra i Sabiny z Barańskich. Miał 7-ro rodzeństwa. Szkołę Powszechną 3-oddziałową skończył w Stąporkowie. Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości, 5 XI 1918 r. ochotniczo wstąpił Szwadronu Radomskiego, organizującego się Wojska Polskiego (późniejszy: 11. Pułk Ułanów Legionowych im. Marszałka Edwarda Śmigłego Rydza). Szwadron skierowany do walk z Ukraincami, do kwietnia 1919 r. działał pod Rawą Ruską. 19 IV 1919 r. wziął udział w zajęciu Wilna. Ułan Stangierski przebył cały szlak bojowy pułku w wojnie polsko-sowieckiej 1919-1920 r., w tym w bitwach pod Szczurowicami i Zasławiem. W stopniu kaprala ze starszeństwem z 1919 r., został zdemobilizowany i przeniesiony do rezerwy 25 VIII 1921 r.

W okresie międzywojennym tylko raz w 1925 r., uczestniczył w 4-tygodniowych ćwiczeniach żołnierzy rezerwy w 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Za żoną przedborzanką, zamieszkał przy ul. Kieleckiej 5 w latach 20-tych.

Przed samym wybuchem wojny w 1939 roku  – wspomina wnuk Ireneusz Janik – dziadek kupił od chłopa w Czermnie świnię. Wtedy jakoś tak było przyjęte, że płacili za świnię po wyrobie wędlin i sprzedaży. Dziadek tyle co przywiózł świnię do domu do Przedborza i zdarzył rozebrać na połówki jak przyszedł do niego jakiś kolega i zapytał “no jak Stasiek, idziesz, czy nie?” na co Stasiek odpowiedział, że “tak”. Babcia wtedy powiedziała “Stasiek, bój się ty Boga, jak ty mnie tu zostawisz samą z dwójką dzieci i z trzecim w ciąży i jeszcze ta świnia nie przerobiona?” na co dziadek miał powiedzieć: “Pelcia nie przejmuj się z głodu nie umrzecie, będziecie mieli co jeść, a przecież ja niedługo wrócę, bo wojna się zaraz skończy”.

Babcia mówiła, że jak poszedł, to go nie było osiem lat. Mama urodziła się w lutym 1940 r. Jak już dziadek wrócił i ochłonął z wrażeń, to zapytał babcię, czy ten chłop, od którego wzięli świnię to żyje i że trzeba mu jechać zapłacić za świnię. Pojechali do Czermna odszukali żonę, bo chłop zginął i dziadek zapłacił za świnię po cenach powojennych, takich jakie były. Babcia zawsze wspominała, że w tych trudnych wrześniowych dniach [1939 r.] mieli co jeść i jak weszli Niemcy i zobaczyli babcię z 2 małych dzieci i w ciąży, to dowódca ich kazał żołnierzom zostawić mięso i wyjść.

Wskutek mobilizacji przed wybuchem wojny, kpr. Stangierski został wcielony 28 VIII 1939 r. do 4. Dywizjonu Taborów w Łęczycy, Armii „Łódź”. Jego kolumna taborowa ewakuowała się na wschód. W efekcie napaści Rosji Sowieckiej na Polskę, już 19 IX 1939 r. znalazł się w niewoli sowieckiej. Warto dodać, że w tym samym czasie do niewoli sowieckiej dostał się jego starszy brat Aleksander (1893 r.), starszy posterunkowy Policji Państwowej z Posterunku w Niekłaniu. Aleksander Stangierski został zamordowany w 1940 r. w Miednoje w tzw. zbrodni katyńskiej.

Stanisław czas niewoli spędził w lagrze w Republice Komi na północy Rosji gdzie z pewnością musiał ciężko pracować fizycznie. Wiadomo, że w następstwie napaści Niemiec na Rosję, na mocy polsko-sowieckiej umowy wojskowej od 14 VIII 1941 r. rozpoczęto formowanie Armii Polskiej w ZSRR pod dowództwem gen. dyw. Władysława Andersa. Stangierski do ośrodka formowania w Tatiszczewie przybył dopiero we wrześniu, lecz ta właśnie data, jako formalnego na nowo podjęcia służby wojskowej widnieje w jego dokumentach wojskowych. W szeregach tej armii, 1 IV 1942 r. przekroczył granicę Persji (Iranu) i później poprzez Irak i Palestynę bazował w Egipcie. W dalszym etapie, jeszcze w tym samym roku w ramach uzupełnień dla I Korpusu PSZ, został przeniesiony do Wielkiej Brytanii. Na terenie Szkocji został przydzielony do 1. Samodzielnej Brygady Strzelców – 2. Batalionu Strzelców. W okresie 10 X – 20 XII 1943 r. ukończył szkołę podoficerską. Po jej ukończeniu objął obowiązki magazyniera sprzętu sportowego w Centrum Wyszkolenia Bojowego w Szkocji. Na tym stanowisku zakończył udział w wojnie.

Jednak powrót do kraju nie okazał się sprawą prostą. Jeszcze dwa lata dane mu było spędzić w szeregach Polskich Sił Zbrojnych, w tym rok w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia. Ostatni jego przydział, to 25. Baon Pomorski. Dopiero 14 VI 1947 r. powrócił do Polski, a dwa dni później zameldował swoje przybycie do Przedborza na Posterunku Milicji Obywatelskiej. 18 VI 1947 r. został ostatecznie zdemobilizowany. Podjął pracę w „Staldrzewie” Koneckich Zakładach Przemysłu Terenowego, przy ul. Cegielnianej 9.

Odznaczony Medalem Wojska oraz odznakami: 1. Samodzielnej Brygady Strzelców i 2. Batalionu Strzelców 1. SBStrz.

Żonaty z Leokadią (1905-1993), mieli 3 dzieci: Adama, Zofię zamężną Frymus i Halinę zamężną Janik (1940-2003). Zmarł 30 XII 1957 r. Spoczął na przedborskim cmentarzu parafialnym.

Warto dodać, że jeden z braci Stanisława Stangierskiego był strażnikiem więzienia w Końskich. Podczas okupacji niemieckiej pozostał na tym stanowisku. Przystąpił do konspiracji w AK, jako głęboko zakonspirowany członek. Przed akcją por./gen. bryg. „Szarego” Antoniego Hedy na więzienie w Końskich, to właśnie strażnik Stangierski przekazał partyzantom plany więzienia i był obecny podczas akcji 5/6 VI 1944 r., by ułatwić uwolnienie więźniów. Niestety zginął od przypadkowej kuli. Akcja powiodła się w pełni. Uwolniono 65 więźniów, w tym przedborzan: Adama Boryckiego, Józefa Guziaka, Jana Laszczyka, Eugeniusza Lizińczyka i Ignacego Michalskiego.

Księga jazdy polskiej, Warszawa MCMXXXVIII; Walki polskich formacji na zachodzie 1939-1945, Warszawa 1981; Plan mobilizacyjny „W”, Pruszków 1995; Miednoje, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego, Tom 2 M-Ż, Warszawa 2006; B. Kacperski, J. Z. Wroniszewski, Końskie i powiat konecki 1939-1945, Część IV i V; dokumenty wojskowe odznaczenia i fotografie Stanisława Stangierskiego, relacja Ireneusza Janika.

Wojciech Zawadzki