SYMONIDES Stefan Stanisław (1931 – 2016) mistrz kowalski, rolnik       

 

 

 

Tato, kowalu co miałeś ręce złote

Nie dorobiłeś klucza do tamtej pory

Kiedy kułeś żelazo gorące w długie dni i wieczory

A Mama w swej dobroci w te dni i wieczory

Tworzyła wokół nas piękno domu rodzinnego

Wplecione w tajemnicę ludzkiego istnienia.

 

Na co dzień używał imienia Stanisław. Urodził się 25 XI 1931 r. w Przedborzu, w rzemieślniczej rodzinie (zob.) Jana (1889 – 1961) i Reginy (1901 – 1974) z Dulów, która od kilku pokoleń trudniła się kowalstwem.

Ukończył 7-klasową Szkołę Podstawową nr 1 w Przedborzu. Z własnej rekrutacji odbył także 300-godzinny kurs przygotowujący do egzaminu czeladniczego i mistrzowskiego w zawodzie kowalskim zorganizowany przez Zakład Doskonalenia Rzemiosła w Kielcach.

Zawodu kowala uczył się u swojego ojca, Jana Symonidesa syna Edwarda (1863  – 1916) również kowala. Po oficjalnym stwierdzeniu faktu ukończenia terminowania otrzymał Świadectwo stwierdzające przebyty czas nauki w rzemiośle kowalskim w okresie od 26 XI 1949 r. do 25 XI 1952 r., tj. cały wymagany okres. Następnie 28 IV 1966 r. w Izbie Rzemieślniczej w Kielcach zdał egzamin czeladniczy i stosownie do § 32 ust.1 Rozporządzenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z 01 III 1960 r. (Dz. U. Nr 16 poz. 97) uzyskał prawo używania tytułu czeladnika w rzemiośle kowalskim. Rok później, 06 IV 1967 r. również w Izbie Rzemieślniczej w Kielcach złożył pomyślnie egzamin mistrzowski w rzemiośle kowalskim i zgodnie z art. 158 Rozporządzenia Prezydenta RP z 7 VI 1927r. o prawie przemysłowym (Dz. U. R. P. Nr 53 poz. 468) uzyskał dyplom i tytuł mistrzowski Nr 10750/67. Okresowo uczestniczył również w kursach BHP II stopnia organizowanych przez Izbę Rzemieślniczą w Kielcach.

Pod koniec lat 40-tych został wcielony do hufca Powszechnej Organizacji „Służba Polsce”. Jako junak skierowany do pracy przymusowej przy odgruzowywaniu częściowo już uruchomionego portu morskiego w Gdyni, który pod koniec II wojny został zniszczony bombardowaniami samolotów RAF-u. Uciążliwa praca miała wpływ na stan jego zdrowia i decyzją komisji lekarskiej był zwolniony przed upływem terminu jej trwania.

25 I 1955 r. został powołany do odbycia służby wojskowej. Odbywał ją w Jednostce Wojskowej 1244 w 4 kompanii, w różnych miejscach dyslokacji jednostki, do 7 XII 1956 r. Przysięgę wojskową złożył 13 III 1955 r. W książeczce wojskowej zapisano mu nr specjalności wojskowej 111, funkcja kowal. Po przemianach ustrojowych Rzeczypospolitej Polskiej w 1989 r., służbę wojskową w wymienionej jednostce zakwalifikowano jako uciążliwą, a żołnierzom, którzy w niej służyli nadano uprawnienia żołnierzy represjonowanych.

Do czasu powołania do wojska pracował w kuźni swojego ojca. Następnie od 1957 r. do 1966 r., we współpracy ze swoim bratem Józefem Marianem Symonidesem świadczyli usługi kowalskie w warsztacie na ul. Kieleckiej 24 (po zmianie numeracji 32). W tym okresie, jako pierwsi na szeroko pojętym rynku lokalnym wykonali wóz konny na podwoziu ułożyskowanym, z bębnem hamulcowym na lewe tylne koło, stalowych felgach i oponach. Jednak w początkowym okresie cieszył się on małym zainteresowaniem ze względu na istniejące przesądy. Podwozie do tego wozu wykonał warsztat Państwa Zielińskich z ul. Trytwa. Od 1966 r. już samodzielnie, aż do osiągnięcia wieku emerytalnego, prowadził działalność gospodarczą w swoim warsztacie na ul. Kieleckiej. Działalność ta była zarejestrowana w Urzędzie Miasta i Gminy w Przedborzu pod nazwą „Usługi z zakresu kowalstwa i montażu maszyn rolniczych”.

W 1959 r. zawarł związek małżeński z Kazimierą Piskorz (5 VI 1938 – 1 I 2007) z Policzka Starego. W związku Kazimiery i Stefana Stanisława Symonidesów urodziły się dzieci: Stefan – magister inżynier specjalności lotniczej; Grzegorz – technik maszyn budowlanych; Stanisław – technik obróbki skrawaniem.

Posiadane uprawnienia i przynależność do cechu, a także posiadany warsztat pozwoliły mu oferować szeroki zakres usług kowalskich, przyjmować do terminu uczniów, a także okresowo zatrudniać pracowników.

Kuźnia wyposażona była w: palenisko kowalskie podsycane silnikiem elektrycznym z dmuchawą i miejscem na odrzucany żużel, dwa stanowiska z kowadłami, dwa warsztaty z imadłami, ręczną wiertarkę kolumnową do  otworów o dużych średnicach, wiertarki elektryczne, szlifierkę, spawarkę, kompresor, komplet narzędzi kowalskich i ślusarskich, podstawowe narzędzia stolarskie, podstawowe narzędzia kontrolno-pomiarowe, stanowisko do hartowania, stanowisko do tłuczenia koksu i stanowisko do mocowania koni.

Zakres produkcji i świadczonych usług był szeroki. Wykonywał i dorabiał różne elementy do sprzętów gospodarstw rolnych, a także zawiasy zdobione „pasowe”, „esowe” i „krzyżowe”, kotwy do murów i „esy” wzmacniające szczyty budynków. Wykonywał zdobione okucia chomąt końskich głównie wykonanych w warsztacie Mariana Niebelskiego przy ul. Piotrkowskiej, a także wag i orczyków. Naprawiał i obsługiwał ówczesne narzędzia rolnicze i podkuwał konie. Jednak główny zakres działalności stanowiła produkcja wozów konnych i przyczep jednoosiowych do traktorów. Ostrożnie szacując, wykonał ich ok. 3000 szt. Zdobił swoje wyroby stemplami, przecinakiem i punktakiem. I tak wozy konne zdobione miały okucia czubka dyszla, okucie miejsca osadzenia dyszla we wpuście przodu śnic wraz z półwózkiem i hakami do zaczepu wagi i orczyka.

Na przełomie lat 60/70-tych zajmował się również kowalstwem artystycznym (zob. Almanach – Kucie koni. Addenda). Na różnego rodzaju wystawy i konkursy najpierw w grupie czeladników, a następnie mistrzów wykonał między innymi:

– stojące i wiszące lichtarze i świeczniki z mosiądzu, z których 5 szt. znalazło się w Klubie Postępu Technicznego i Racjonalizacji przy Izbie Rzemieślniczej w Kielcach, a następnie w muzeach twórczości ludowej,

– zawias zdobiony punktakiem i przecinakiem,

– zdobione okucie nasady dyszla z hakiem do zawieszania wagi,

– zdobione okucie końca dyszla (blachy górne z pierścieniami),

– ozdoby do okucia orczyka wraz z warkoczykami,

– zdobione okucie chomąta końskiego.

Rezultatem tej działalności były wyróżnienia w postaci dyplomów i nagród pieniężnych oraz odznaczenie Medalem „XXX – lecia PRL”. Wyróżnione egzemplarze z wystaw były eksponowane na wystawach, a następnie przekazywane do muzeów. Działalność w zakresie kowalstwa artystycznego nie dała wymiernego efektu ekonomicznego i około połowy lat 70-tych została zakończona. Materiały konieczne do świadczenia usług kowalskich nabywane były na lokalnym rynku i w okolicach. Stal w koniecznym sortymencie w składach żelaznych w Przedborzu, Radomsku i Końskich. Podwozia ze stalowymi felgami w początkowym okresie dostarczały warsztaty Państwa Zielińskich, a następnie Państwa Dobrzańskich. Elementy drewniane wozów, progi, śnice z podymą, kierowniki, ławki, nosady, kłonice, dyszle, rozwory i inne dostarczali przedborscy i okoliczni rzemieślnicy, jak: kołodziej Wacław Jankowski i stelmach Jan Karasiński z Przedborza, kołodziej Gaj z Policzka Starego i stelmachowie-samoucy: Stańczyk z Gustawowa i Jan Świerczyna z Gaju. Kompletne ogumienie kupowane było we Wrocławiu. Zapotrzebowanie rynku na usługi i wykonywane na zamówienie wozy i przyczepki było tak duże, że warsztat nie miał przestojów. Ponadto wraz z żoną prowadził także niewielkie gospodarstwo rolne.

Zmarł 2 III 2016 r. w wieku 85 lat. Spoczywa na przedborskim cmentarzu.

Roman Reinfuss, Ludowe kowalstwo artystyczne w Polsce, wyd. Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1983; Dokumenty, dyplomy i fotografie ze zbiorów rodzinnych.

Stefan Symonides