trepczyskiTREPCZYŃSKI Kazimierz (1906-1973) naczelnik poczty, komendant miasta i okolicy  AK ps. “Wytrzymały”

Urodził się 3 V 1906 r., we wsi Serniki, pow. Lubartów w rodzinie Ignacego (1875-1953) i Emilii z Sójków.

W 1923 r. ukończył naukę w 7-klasowej szkole w Opolu Lubelskim. Kształcenie kontynuował w Państwowym Liceum i Gimnazjum w Końskich. W 1924 r. ukończył szóstą klasę gimnazjalną, zdobywając tzw. małą maturę. W tymże jeszcze roku rozpoczął pracę zawodową na stanowisku asystenta na poczcie w Ratnie pow. Kowel.

W l. 1927/8 odbył służbę wojskową w 27. Pułku Artylerii Polowej we Włodzimierzu Wołyńskim.

W 1928 r. ożenił się z nauczycielką Marią Stachowską. Żona pracowała początkowo w szkole w Maciejowie pow. Kowno, a następnie w Płomykowie pow. Końskie. Od 1931 r. Trepczyńscy osiedli w Przedborzu, dokąd Kazimierz został służbowo przeniesiony, jako asystent w urzędzie pocztowo-telekomunikacyjnym, zaś Maria podjęła pracę w miejscowej Szkole Powszechnej. Zamieszkali u Bolesława Brylskiego, przy ul. Kościelnej 45.

Za ich to przyczyną osiedlili się później w Przedborzu bracia Kazimierza, dając początek przedborskiej linii Trepczyńskich.

Kazimierz Trepczyński w pracy zawodowej wykazywał się wysokim poziomem wiedzy profesjonalnej i dużą aktywnością. Za osiągnięcia, jako zastępca naczelnika poczty w 1938 r., został odznaczony Brązowym Medalem „Za Długoletnią Służbę”.

Po wybuchu wojny wsławił się udziałem w obronie Przedborza od 2 IX 1939 r. M.in. uczestniczył w rozbiórce mostku w Szreniawie (zob.: Chudy Władysław; Margas Marian).

Podczas okupacji niemieckiej, 4 III 1940 r. przystąpił do konspiracji wojskowej Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej pod pseudonimem „Wytrzymały”. Pełnił szereg różnych funkcji garnizonowych. Zintegrował przyjaciół i część rodzin nauczycielskich przynależnych do konspiracji, jak: (zob.) Wacława Gnoińskiego, Stefanię i Władysława Chudych, (zob.) Zofię i Antoniego Żurawskich. Był poszukiwany przez Gestapo. Aresztowany w 1941 r., został osadzony w więzieniu w Radomiu. Po intensywnym śledztwie,  zwolniono go z braku dowodów.

Rodzinę utrzymywał z handlu. Posiadał sklep i dom w Przedborzu przy ul. Pocztowej 36. Od 1944 r. do wyzwolenia pełnił w AK funkcję komendanta miasta Przedborza i okolicy kryptonim „Podgórz 1 i 2”. W tym zakresie utrzymywał kontakty z dowódcami oddziałów partyzanckich przebywających w jego rejonie działania, szczególnie w okresie koncentracji letniej do operacji „Burza”. Najczęściej byli to: kpt. „Warszyc” – Zbigniew Sojczyński i por. „Robotnik” – Bronisław Skura-Skoczyński. Dostarczał im głównie informacji o nieprzyjacielu i zapewniał aprowizację. Niejednokrotnie wspierał pracę konspiracyjną ze środków prywatnych.

Po wyzwoleniu przystąpił do zabezpieczenia mienia pocztowego. Zrujnowany podczas działań bojowych budynek zajmowali do 12 II 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej. Gdy wojsko opuściło go, Kazimierz Trepczyński w roli naczelnika urzędu podjął czynności zmierzające do szybkiego uruchomienia urzędu. Ściany były podziurawione pociskami artyleryjskimi, okna powybijane, połamane drzwi, powyrywane zamki.

Uprzątnięto gruzy, zamieciono podłogi i rozpoczęto urzędowanie. Urząd przyjmował kartki pocztowe, listy zwykłe i polecone. Z powodu braku znaczków pocztowych opłata była pobierana gotówką. Wszystkie druki manipulacyjne robiono według wzorów przedwojennych odręcznie na papierze ofiarowanym przez naczelnika Urzędu bezpłatnie. Pracownicy urzędowali w paltach w pomieszczeniach bez okien, a podczas deszczu musieli się przesuwać z miejsca na miejsce, bo woda przeciekała przez sufity na głowę pracującego.

Pierwszą rzeczą było nawiązanie kontaktu ze światem za pomocą połączeń pocztowych. Naczelnik Urzędu udał się do U.P. Radomsko i tam dowiedział się o organizowaniu Dyrekcji Okręgu Poczty i Telegr. w Łodzi. Po nawiązaniu kontaktu w sprawie wymiany poczty z U.P. Radomsko naczelnik udał się do Dyrekcji po zarządzenia i instrukcje. Dyrekcja przyjęła do wiadomości uruchomienie tut. Urzędu [i powierzyła funkcję naczelnika] st. asystentowi Kazimierzowi Trepczyńskiemu. Jako pracowników Urzędu zatwierdzono: asystenta Jabłońską Janinę, Grabalskiego Józefa, Gawrońskiego Andrzeja, Pawłowskiego Jana, Licha Tadeusza, Pawłowskiego Tadeusza, montera Żelazowskiego Stanisława. Wszyscy wyżej wymienieni pracownicy przystąpili do pracy z wielkim zapałem nie zważając na piętrzące się trudności –  odnotowano w kronice Urzędu Pocztowego w Przedborzu.

Obok pracy zawodowej udzielał się także społecznie, m.in. wspomagał proces organizacji pierwszego gimnazjum w Przedborzu.

W końcu października 1945 r. przyszedł do Kazimierza Trepczyńskiego człowiek, który przedstawił się jako „Franek” i podał mu kartkę następującej treści:

Pomny na solidność w pracy za czasów okupacji, proszę o załatwienie spraw z okazicielem w moim imieniu – Warszyc.

Powiedział on także, że trzeba stworzyć na terenie Przedborza tajną organizację „Walka z Bezprawiem”. W rzeczywistości były to struktury Konspiracyjnego Wojska Polskiego, niepodległościowej organizacji po-AK-owskiej.

Trepczyński, jako człowiek cieszący się wysokim autorytetem, stał się lokalnym przywódcą organizacji i przyjął na siebie odpowiedzialność za utworzenie struktur cywilnych i wojskowych KWP na terenie przedborskim. Komendantem wojskowym został Józef Grabarski „Konar”. Dział administracyjny Trepczyński przyjął na siebie. Jego działalność miała polegać na opodatkowaniu kupców na rzecz organizacji i ściągania danych składek.

Organizację przedborską KWP wsypał KJ. Nocą 23/24 stycznia 1946 r. miasto zostało otoczone przez siły Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. Rewizje i aresztowania odbyły się w wielu domach. Kilkunastu członków KWP, byłych żołnierzy AK w tym Kazimierz Trepczyński u którego znaleziono m.in. pistolet „VIS”, zostało aresztowanych i uwięzionych w Końskich. Do maja trwało śledztwo, w którym UB-owcy stosowali tortury fizyczne i moralne. W koneckim więzieniu przebywał do 20 VI 1946 r. Ówczesna prasa donosiła:

Władze bezpieczeństwa wpadły na terenie miasta Przedborza i jego okolic na trop nielegalnej organizacji występującej przeciwko Rządowi Jedności Narodowej. (…)Oddział ten dzięki szybkiemu zlikwidowaniu go przez UB nie zdążył rozwinąć żywej działalności.

W dniach 22-26 VI 1946 r. odbyła się rozprawa przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi. W dokumentach sądowych zachowały się m. in. dowody poparcia K. Trepczyńskiego ze strony Dyrekcji okręgu Poczt i Telegrafów w Łodzi, jego dowódcy z AK, por. „Robotnika” – Bronisława Skury-Skoczyńskiego oraz pracowników poczty w Przedborzu. W efekcie Kazimierz Trepczyński został skazany na 3 lata więzienia, a Józef Grabalski na 6 lat więzienia.  W rozprawie rewizyjnej sąd podniósł karę Trepczyńskiemu jako inteligentowi na 4 lata więzienia. Ostatecznie, w wyniku amnestii jego kara została zniesiona. Wyszedł na wolność 4 IV 1947 r.

Tymczasem, po aresztowaniu Kazimierza, obowiązki naczelnika Urzędu Pocztowego w Przedborzu przejął jego brat Stanisław Trepczyński, zaś on został zawieszony w służbie pocztowej. Mimo, że na skutek amnestii został zwolniony z więzienia i 15 IV 1947 r. zgłosił się do służby, przełożeni nie bardzo wiedzieli, co z nim zrobić a zawieszenie trwało nadal. Dopiero 1 VII 1947 r. uchylono je i przeniesiono go służbowo na stanowisko kontrolera do Obwodowego Urzędu Pocztowego w Łasku.

Na tym stanowisku nie mógł zbyt długo pracować, stąd podjął pracę gospodarczą we własnym zakresie. Początkowo prowadził własną gręplarnię, a następnie zatrudnił się w Spółdzielni „Chałupnik” w Łasku. Był też kierownikiem administracyjnym szpitala w Łasku.

Przeżycia wojenne i traktowanie w śledztwie po wojnie spowodowały – zdaniem jego córki Teresy – duży ubytek na zdrowiu. Skutkiem tego zapadł w choroby, które doprowadziły do zgonu 1 XI 1973 r. Spoczywa w grobie rodzinnym na cmentarzu w Łasku.

Po zmianach ustrojowych w kraju, w 1990 r. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję wyroku WSR. Rewizję motywowano tym, że:

żaden z oskarżonych nie złożył wyjaśnień, które wskazywałyby na jego winę. Aczkolwiek mówili oni, iż rozmawiano z nimi o ewentualnej przynależności do organizacji, to jednak do zrealizowania tych propozycji nie doszło (…). Niektórzy z nich (…) oświadczyli, że byli bici w trakcie śledztwa. Same propozycje, co wynika z w/w zeznań, co do wspólnego działania, miały dotyczyć akcji wyborczej względnie walki z bandami, a więc trudno uznać, iż zachowaniem swoim oskarżeni wypełnili znamiona przestępstwa z art. 88 § 1 KKWP. Trudno też uznać, aby agitację wyborczą, czy też wyrażanie swych poglądów politycznych można było nazwać nawoływaniem do popełnienia przestępstwa lub też wyrażaniem pochwały przestępstwa, a tym bardziej nawoływaniem czy też pochwalaniem zbrodni stanu.

Wznowiony proces zakończyło postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z 24 II 1992 r., w którym orzeczono nieważność zaskarżonych wyroków Wojskowego Sądu Rejonowego. Szkoda tylko, że Kazimierz Trepczyński i kilku innych już tego nie doczekało.

Za udział w walkach z Niemcami podczas II wojny światowej został odznaczony przez rząd emigracyjny Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

IPNw Łodzi, sygn. Sr 203/46; Kronika Urzędu Pocztowego Przedbórz; Biogram i fotografia Kazimierza Trepczyńskiego ze zbiorów Teresy Trepczyńskiej Rozwandowicz; W. Zawadzki, Przedborski wrzesień, Obrona i zniemczenie miasta przez Niemców w 1939 r., Bydgoszcz 2004; tenże: Przedbórz 1945 – KWP, materiał niepublikowany.

Wojciech Zawadzki