zawadzki stefan_1915_r_ZAWADZKI Stefan (1889–1969) podpułkownik

Urodził się 21 VIII 1889 r. w m. Kole w guberni kaliskiej, w zubożałej po powstaniu, rodzinie szlacheckiej herbu Rogala, Franciszka (1864-1942) i Wiktorii (1872-1954) z Badowskich. Jego dziad Mateusz Zawadzki poległ w powstaniu narodowym 1863 r. na Kujawach.

Po ukończeniu gimnazjum w Dorogoburzu, w 1910 r. został wcielony w Łodzi do armii rosyjskiej, jako tzw. ochotnik 1-klasy. W trakcie służby utrzymywał kontakty z organizacją PPS w dzielnicy Łódź–Bałuty.

Podczas I wojny światowej powołany jako żołnierz rezerwy armii rosyjskiej, szeregowy z cenzusem, dosłużył się stopnia podpułkownika artylerii. W okresie 20 VIII 1917– 25 II 1919 r., służył w Legionach Polskich na Syberii. Później, w 1919 r., powrócił do armii carskiej na Syberii dowodzonej przez admirała Kołczaka, tzw. „białogwardzistów”. Podczas walk frontowych dowodził m. in. baterią i dywizjonem artylerii. Był także komendantem miasta Pietropawłowska, gdzie założył Dom Polski dla uchodźców i przesiedleńców oraz jeńców–Polaków z armii austriackiej i niemieckiej. We Władywostoku z kolei, przyjmował dla białogardzistów dostawy broni z Japonii. Był 4–krotnie lekko ranny i 1 raz ciężko kontuzjowany, m.in. utracił wzrok w lewym oku i słuch w lewym uchu.

Za waleczność odznaczony m. in.: Orderem Świętego Jerzego 4 klasy, Orderem Świętej Anny 4, 3 i 2 klasy z Mieczami, Orderem Świętego Stanisława 3 i 2 klasy z Mieczami, Orderem Świętego Włodzimierza 4 klasy z Mieczami i Bantem, Krzyżem Świętego Jerzego 3 – krotnie (nr: 3835, 1069441, 4523) i Medalem Świętego Jerzego 4 – krotnie (nr: 453977, 60639, 4371, 15964).

Ujęty przez bolszewików, przeszedł przez ciężkie więzienie na Łubiance. Do Polski powrócił w 1922 r., w ramach wymiany jeńców po wojnie polsko–sowieckiej. W l. 1922–39 był oficerem rezerwy Wojska Polskiego.

Pracował jako samorządowiec i skarbowiec, m. in. w Warszawie, Grodnie, Mogilnie i Kole. Za wyniki tej pracy odznaczony m.in. Srebrnym i Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę.

We wrześniu 1939 r. był komendantem obrony m. Koła. W 1940 r., wysiedlony wraz z matką z Wielkopolski – terenów przyłączonych do Rzeszy Niemieckiej, do Generalnej Guberni. Skierowani do gminy Przedbórz, zamieszkali w podmiejskiej wsi Przyłanki u pp. Łabendowiczów. Podjął wtedy pracę urzędnika w Zarządzie Gminy w Przedborzu, gdzie pracował do 1945 r. Od 20.I.1945 r., pełnił czasowo obowiązki wójta.

W okresie okupacji czynny w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego na odpowiedzialnych stanowiskach. W pamięci wielu przedborzan, zapisał się pomocą w dostarczaniu fałszywych dokumentów osobistych dla osób poszukiwanych przez okupanta. W 1942 r., sprowadził do Przedborza internowanego w Rumunii swojego brata, porucznika służby stałej WP Tadeusza (1909-1982), który został zatrudniony jako księgowy w tartaku. Spośród pracowników tartacznych por. Tadeusz Zawadzki zorganizował placówkę AK, którą dowodził aż do wyzwolenia.

Z inspiracji swojej siostry Amalii (1901-1989), sprowadził do Przedborza Żydówkę, jej koleżankę z Koła, którą ukrywał pod nazwiskiem Haliny Świerczyńskiej. Przeżyła ona wojnę mieszkając w domu Wiktorii i Walentego Warzyńskich przy ul. Korycińskiej 11.

O świcie 17 I 1945 r., przybyli do mieszkania Stefana Zawadzkiego na Przyłankach gospodarze z tej wioski zawiadamiając, że wojsko sowieckie rozbiera płoty i ustawia na nich baterię dział wycelowanych w kierunku Przedborza. Pobiegł do nich natychmiast i po rosyjsku przedstawiając się zapewnił dowódcę, że w Przedborzu Niemców już nie ma, i że są to ziemie polskie. Rosjanin był mylnie poinformowany. Uważał bowiem, iż będzie strzelał „w Giermanię”. Gwarantując własną głową, Zawadzki przeprowadził Rosjan przez przejścia w polach minowych i rowach przeciwpancernych do pozostawionego przez Niemców polowego mostu poniżej parku w Przedborzu, gdzie bateria przeprawiła się. Po ponownym przebyciu rz. Pilicy po innym z mostów w miejscu zw. „rwącą”, dawną ul. Bożniczą wjechali na Rynek, gdzie nastąpiło spotkanie z innymi oddziałami radzieckimi. W restauracji p. Jaźwiecowej przebywał dowódca frontu, marszałek Iwan Koniew, który podziękował mu za uniknięcie bratobójczej walki i ocalenie miasta oraz polecił wcielić podpułkownika Stefana Zawadzkiego do Armii Czerwonej. Ten jednak nie skorzystał z tej propozycji.

W 1945 r., był nominowany starostą powiatu piskiego na Mazurach, jednak nie objął tego stanowiska z przyczyn rodzinnych. W l. 1946–52 pracował w Zarządzie Miejskim m. Przedborza. Aktywny w licznych organizacjach społecznych. Z powodu odnowienia się wojennych ran i choroby wzroku odszedł z pracy zawodowej na rentę inwalidzką. W okresie powojennym represjonowany za pochodzenie i przekonania.

Zmarł 2 III 1969 r. Spoczywa na przedborskim cmentarzu parafialnym. Żonaty z Zofią Heleną Duńską (1913-2004), córką (zob.) Juliana (1868-1940) i Marianny z Zielińskich (1878-1933), miał syna Wojciecha Stefana (1950 r.).

Dokumenty i fot. rodzinne

Wojciech Zawadzki