zieliskaZielińska Regina Jadwiga (1904-2001) urzędniczka

Urodziła się 7 IX 1904 r. w Przedborzu, w rodzinie Juliana i Marianny Duńskich.

Jadwiga (imię używane) po ukończeniu nauki w szkole powszechnej, dalszą naukę kontynuowała w miejscowej Preparandzie w zakresie 6 klas ówczesnego gimnazjum.

Ponieważ była osobą bardzo aktywną, brała czynny udział w przedstawieniach szkolnych, okolicznościowych akademiach, wycieczkach krajoznawczych, uprawiała pływanie i skoki do wody w Pilicy. W późniejszym okresie należała do kółka teatralnego; była też członkiem Akcji Katolickiej. Jako delegatka, uczestniczyła w krajowych zjazdach tejże Akcji. Z dumą wspominała zawody strzeleckie na Majowej Górze organizowane przez Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej. W takich zawodach w 1939 r. zdobyła I miejsce, pokonując wszystkich uczestniczących mężczyzn.

Była urodziwa, inteligentna i zdolna.

W 1920 r., w wieku 16 lat została przyjęta do pracy w Magistracie m. Przedborza. Pracowała tam na stanowisku najpierw kancelistki, a później starszej kancelistki.

Na początku 1931 r. wyszła za mąż za (zob.:) ppor. Henryka Zielińskiego. Ślub odbył się w warszawskiej katedrze św. Jana. Mieli troje dzieci. Po wybuchu wojny, rodzinny dom Duńskich przy ul. Kościelnej 20 (wg dawnej numeracji) spłonął wraz z innymi z tej ulicy, podpalone przez Niemców, 5 września. Wkrótce została wdową. Mąż Henryk poległ w obronie Warszawy.

Jadwiga Zielińska pozbawiona domu i mienia, z trójką małych dzieci została postawiona w niezwykle trudnej sytuacji. Sama zmuszona została do zapewnienia środków utrzymania i warunków bytowych dla swej rodziny. Podczas okupacji niemieckiej kontynuowała pracę w Zarządzie Miejskim. Obok zwykłych obowiązków, z narażeniem życia swego i dzieci pomagała zdobywać partyzantom nielegalne dokumenty, udzielała wsparcia potrzebującym oraz zaopatrywała głodującą ludność w kartki żywnościowe.

Podczas walk o miasto w styczniu 1945 r., jej 5-letni synek Andrzej został zraniony odłamkiem pocisku artyleryjskiego. Po wyzwoleniu miasta okazało się, że jej nazwisko figuruje w dokumentach pozostawionych przez żandarmerię niemiecką wśród osób wskazanych do aresztowania.

W celu poprawy warunków materialnych rodziny, w październiku 1946 r. podjęła dodatkowe zatrudnienie po godzinach spędzonych w urzędzie, jako kasjerka w Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. Po rabunkowym napadzie na tę kasę, z obawy o życie, odeszła z tej pracy z końcem 1949 r.

W tym okresie następowała reorganizacja administracji. M.in. Zarząd Miejski został zastąpiony Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. W nowej strukturze Jadwiga Zielińska objęła początkowo Referat Zdrowia, a później także Referat Handlu. Była także sekretarzem Prezydium. Na każdym z tych stanowisk wykazywała się fachowością i głęboką znajomością zagadnień.

Zdarzało się, że nowi urzędnicy w trakcie porządkowania akt, nie doceniając ich wartości dla dziejów miasta, wiele z nich zniszczyli. Udało jej się wtedy ocalić wiele istotnych dokumentów, np. „Wykaz nieruchomości m. Przedborza” z 3 II 1934 r. Dzięki zachowaniu, pomimo uszkodzeń, tego właśnie dokumentu, stało się możliwe odtworzenie przez Wojciecha Zawadzkiego obrazu zniszczeń miasta dokonanych przez Niemców w dniach 3-5 września 1939 r. Inne, ocalone wtedy dokumenty wzbogaciły zbiory przedborskiego muzeum.

W połowie 1971 r., po 51 latach pracy odeszła na zasłużoną emeryturę. Ale nawet wtedy odwiedzało ją wielu przedborzan ze swoimi sprawami i troskami. Wszystkim zawsze chętnie służyła pomocą i dobrą radą. Wolny czas wykorzystywała na spisywanie przeżyć związanych z dzieciństwem, pracą w urzędzie, wydarzeniami w mieście i tutejszymi ludźmi. Pamiętała o tych wybitnych a i o zwyczajnych prostych a prawych obywatelach.

Zmarła 6 grudnia 2001 r. mając ponad 97 lat.

Za swoja godną, pełną poświęcenia pracę, otrzymała skromne odznaczenia: Odznakę Honorową „Za Zasługi dla Kielecczyzny” (1969) oraz Honorową Odznakę Zasłużonego Pracownika Rady Narodowej (1970).

Nie należała do żadnej partii. Posiadała niezwykły dar zjednywania sobie ludzi i pozyskiwania ich zaufania. Do dziś wiele starszych osób, które ją znały, wspomina Jadwigę Zielińską z najwyższym uznaniem i sympatią. Doceniają jej bezinteresowność, życzliwość, pogodne usposobienie i opanowanie. Ludzie pamiętają sposób, w jaki przychodziła im z pomocą wsłuchując się w ludzie problemy, których przecież jej samej życie nie oszczędziło.

Widzę Ją, o bujnych srebrnych włosach, pogodną, nigdy nie narzekającą, siedzącą w fotelu z książką w ręku, starszą panią. Ale pamiętam Ją jako piękną, młodą, elegancko ubraną kobietę z uśmiechem na twarzy.

Dokumenty i materiały rodzinne; K. Kozakiewicz, Wspomnienia burmistrza miasta Przedborza 1939-1942, mnps; J. Łukasik, Organizacja Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Przedborzu w latach 1950-1972 [w:] Badania nad dziejami regionu piotrkowskiego, Zeszyt 7, Piotrków Trybunalski 2008; T. Michalski, Przedborscy herosi i mocarze, Przedbórz 2002/2003 – tam biogram ze zdjęciem oraz wiersz autora poświęcony R.J. Zielińskiej; W. Zawadzki, Przedborski wrzesień, Bydgoszcz 2004 – tam rozdział „Przedbórz, którego nie ma…” poświęcony pamięci Jadwigi Zielińskiej; tegoż, Eroica, Bydgoszcz 2008.

Halina Zielińska