zofia_i_antoni_urawscyŻURAWSCY, Antoni i Zofia nauczyciele; on: (1899-1942) zastępca burmistrza m. Przedborza, organizator konspiracji ZWZ ps. “Zotoch”;

ona: (1904–1984) komendantka Pogotowia Przysposobienia Wojskowego Kobiet w Przedborzu, zastępca przewodniczącego konspiracyjnej Gminnej Komisji Oświaty i Kultury na gminy Góry Mokre, Przedbórz i Skotniki oraz miasto Przedbórz

Zofia urodziła się 14 V 1904 r. w rodzinie Władysława Engelkind i Heleny z d. Kaliszak, w Żyrardowie, gdzie ojciec był zawiadowcą stacji kolejowej. W latach 1916-1923 uczęszczała do Gimnazjum Humanistycznego Żenskiego C. Jaworowskiej w Żyrardowie. W 1916 r. wstąpiła do harcerstwa żeńskiego, uzyskując kolejno krzyże harcerskie trzeciego i drugiego stopnia. Czynną harcerką pozostała aż do wybuchu II wojny światowej.

Po ukończeniu gimnazjum podjęła dokształcanie na 10-miesięcznym kursie metodyczno-praktycznym w zakresie przedmiotów pedagogicznych, po którym w 1924 r. podjęła pracę nauczycielską w Szkole Powszechnej im. Stanisława Staszica w Żyrardowie. Podczas pracy w szkole wstąpiła do Związku Obrony Kresów Zachodnich w Żyrardowie. W lipcu 1925 r. m.in., była wychowawcą grupy dzieci polskich z Wolnego Miasta Gdańska podczas ich wakacyjnego pobytu w Żyrardowie. Wespół z nauczycielem Władysławem Dzikiewiczem pracowała nad repolonizacją tych dzieci. Kontakty z nimi utrzymywała jeszcze przez kilka lat.

Podczas kursu nauczycielskiego poznała studenta matematyki i prawa na Uniwersytecie Warszawskim, Antoniego Symeona Żurawskiego, najmłodszego syna właścicieli posiadłości ziemskich z Przedborza, tu urodzonego. Wcześniej, w 1921 r. ukończył on Gimnazjum Męskie w Piotrkowie Tryb. Antoni Żurawski wskutek pogorszenia się stanu zdrowia matki i koniecznością roztoczenia opieki nad obojgiem rodziców, zmuszony był do rezygnacji ze studiów i powrotu do Przedborza. Podjął tu pracę w zawodzie nauczycielskim. W 1927 r. zawarli ze sobą związek małżeński w kościele farnym w Żyrardowie.

Po zamążpójściu Zofia przeniosła się do domu rodziców męża do Przedborza. Początkowo została zatrudniona, jako nauczycielka w Szkole Powszechnej w Czermnie k/Przedborza. Przepracowała tam rok szkolny 1927/28. Potem, na własną prośbę, otrzymała przeniesienie służbowe do Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 w Przedborzu. W 1928 r. urodziła syna Tadeusza, a w 1934 córkę Janinę. Od 1934 r. wraz z najbliższą rodziną zamieszkała we własnym domu, przy ul. Kieleckiej 11.

W Przedborzu Zofia i Antoni Żurawscy byli powszechnie znani z rozległej działalności społecznej i kulturalnej. Oboje prowadzili drużyny harcerskie. Byli organizatorami Koła Miłośników Sceny, które szybko wsławiło się licznymi inscenizacjami oraz najlepszą w mieście, publiczną biblioteką. W 1930 r. weszli oboje z mężem w skład komitetu budowy Domu Parafialnego, który pięć lat później podjął szeroką działalność kulturalno – oświatową. W 1936 r. Antoni Żurawski został wybrany społecznym wiceburmistrzem Przedborza. Był także zapalonym myśliwym.

W 1939 r., wobec zagrożenia wojennego, za namową żony starosty koneckiego, również nauczycielki i instruktorki w stopniu harcmistrza Ireny Mydlarz i chyba także własnego męża, Zofia Żurawska przyjęła funkcję komendantki Pogotowia Przysposobienia Wojskowego Kobiet na teren Przedborza i okolic zamieszkały przez łącznie przez ok. 10.000 mieszkańców. Była współorganizatorem kursów obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej dla kobiet. Ostatni, 5-dniowy kurs zakończył się w dniu wybuchu wojny – 1 IX 1939 r. We wszystkich szkoleniach i kursach kobiety brały udział masowo. Z udziałem lekarza dr. Walado, zostały przygotowane i wyposażone żeńskie drużyny ratownicze. Instruowano ludność w zakresie przygotowania ukryć i schronów plot. i pgaz. Uszczelniano okna i zabezpieczano je przed wypadnięciem (oklejaniem paskami papieru) na skutek ewentualnych wybuchów pocisków i bomb. W ogrodach, na prywatnych posesjach kopano okopy i szczeliny plot.

Po wybuchu wojny, Zofia Żurawska została wezwana na 2 IX na odprawę do starostwa w Końskich. Tymczasem jej mąż, jako wiceburmistrz, wypełniał ciążące na nim obowiązki nadzorowania ewakuacji rolniczej. Z konieczności, więc spadło jeszcze na niego zadanie opieki nad własnymi dziećmi.

Tymczasem Niemcy do Przedborza odległego od granicy polsko – niemieckiej o ok. 100 km, wkroczyli z zaskoczenia już 2 IX o godz. 18-ej. Miasto położone na historycznej przeprawie przez rzekę Pilicę, o którą w przeszłości kilkakrotnie toczyły się zmagania wojenne, nie było przewidziane do obrony. Jedyną siłę paramilitarną w mieście stanowiła załoga posterunku Policji Państwowej wzmocniona rezerwistami, do których dołączyło kilku ochotników, razem około 20 ludzi. Rozgorzała walka, w której żadnej ze stron nie udało się osiągnąć rozstrzygnięcia. Nad ranem 3 IX Niemcy wycofali się. Jednak w południe tego dnia wkroczyli ponownie do miasta, mordując napotkanych mieszkańców i paląc ich domy. W takiej sytuacji mieszkańcy gromadnie szukali schronienia w okolicznych lasach i wioskach. Tak postąpił także Antoni Żurawski chroniąc swoje dzieci.

Z kolei, Zofia Żurawska powróciła z Końskich (43 km) pieszo, wczesnym rankiem 4 IX. Miasto było opanowane przez przybyły z interwencją oddział Wojska Polskiego. Zanotowała wówczas:

W mieście cisza i spokój, puste ulice, tylko polscy wartownicy strzegą jeszcze istniejącego mostu. Otrzymane poufne nominacje, instrukcje i inne dokumenty doręczyłam odpowiednio wskazanym osobom.

Nie zachowały się żadne szczegóły tego zadania. Najprawdopodobniej chodziło w tym przypadku o tzw. dywersję pozafrontową.

Nie mając żadnych wiadomości o miejscu przebywania męża i dzieci, wzięła czynny udział w gaszeniu pożarów płonącego miasta, udzielaniu pomocy poszkodowanym oraz zorganizowała przygotowywanie posiłków dla walczących żołnierzy polskich.

Gdy Niemcy ponownie 5 IX wkroczyli do Przedborza, znów mordując mieszkańców i paląc domostwa, wszelki opór i zorganizowana akcja pomocowa straciły już sens. Po kilku dniach Zofia dołączyła do męża Antoniego, przebywającego z dziećmi w szkole w Policzku. Gdy po kilku dniach powrócili do Przedborza, własny dom zastali okradziony i częściowo zniszczony przez żołnierzy Wehrmachtu poszukujących bandaży i pościeli na opatrunki oraz łóżek do szpitala polowego umieszczonego w pobliskim kościele.

Gdy władze niemieckie pozwoliły uruchomić szkoły, Antoni powrócił do pracy, a z dniem 18 IX 1940 r., z nominacji okupacyjnego gubernatora w Radomiu, mianowany został zastępcą burmistrza m. Przedborza. Zofii, jako zamężnej nauczycielce, Niemcy nie zezwolili na podjęcie pracy w szkole.

Już na przełomie 1939/40 r. Żurawscy przystąpili do konspiracji wojskowej. Początkowo miała ona charakter wspomagający partyzantkę mjr. „Hubala” i tworzone przez niego struktury konspiracyjne. Antoni Żurawski pod pseudonimem „Zotoch”, był inicjatorem i organizatorem struktur SZP-ZWZ na terenie miasta i okolic. Prowadził negocjacje scaleniowe z przedstawicielami innych ugrupowań konspiracyjnych. Bywał łącznikiem i szyfrantem, a gdy zaszła potrzeba, także kolporterem prasy podziemnej. Podobne zadania spełniała także Zofia. Od marca do października 1941 r., Antoni Żurawski posądzony o udział w zbrojnej obronie Przedborza we wrześniu 1939 r. i zagrożony aresztowaniem, ukrywał się. Wówczas w ich domu odbyło się dziesięć niemieckich rewizji.

Antoni aresztowany we własnym domu podczas kolejnej, jedenastej rewizji, nocą z 1 na 2 X, wywieziony po śledztwie do KL Auschwitz, zginął tam 3 I 1942 r.

Po śmierci męża, Zofia kontynuowała działalność w konspiracji wojskowej, pełniąc funkcję łączniczki i kolportera prasy. We własnym domu ukrywała wielu prześladowanych żołnierzy podziemia, m.in. przez dwa lata ukrywał się w niej żołnierz AK, Kazimierz Trepczyński, ps. „Wytrzymały” – b. zastępca naczelnika poczty oraz Jan Laszczyk żołnierz NSZ/AK.

Najważniejszą jednak formą jej aktywności konspiracyjnej, było tajne nauczanie. Podjęła więc zorganizowane nauczanie dzieci z zakresu szkoły podstawowej i średniej, częstokroć we własnym domu, języka polskiego i historii.

Warunki wojenne sprawiły, że w Przedborzu z różnych powodów osiadła spora grupa nauczycieli szkolnictwa średniego. Przy udziale Zofii Żurawskiej, jako zastępcy przewodniczącego konspiracyjnego Gminnego Komitetu Oświaty i Kultury na miasto i gminy Przedbórz, Góry Mokre i Skotniki, po raz pierwszy w dziejach miasteczka zostało uruchomione, wprawdzie konspiracyjne, ale gimnazjum i liceum.

Pod koniec wojny, w sąsiednim, częściowo wykończonym domu Ludwika Bombińskiego(ob. ul. Kielecka 15), zakwaterował kilkuosobowy oddział niemieckiej tajnej policji Gestapo. W suterenie i piwnicach urządzono więzienie dla polskich patriotów. Wówczas w domu Żurawskiej organizowano akcje uwalniania więźniów gestapo, praktycznie jednak nie zrealizowane.

Po wojnie, była inicjatorką utworzenia stałego już, gimnazjum i liceum w Przedborzu. Organizowała nabór nauczycieli, głównie spośród współpracowników z tajnego nauczania. Jako pewien symboliczny wyraz uznania, otrzymała legitymację służbową Państwowego Koedukacyjnego Gimnazjum i Liceum w Przedborzu z nr 1. Pracę polonistki łączyła z prowadzeniem biblioteki szkolnej do przejścia na emeryturę w 1959 r. Już jako emerytka kontynuowała pracę na połowie szkolnego etatu do 1961 r. Wówczas opuściła Przedbórz, przenosząc się do córki zamieszkałej w Warszawie – Ursusie.

Tam kontynuowała działalność społeczną w Związku Nauczycielstwa Polskiego i Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, m.in. wygłaszała w Liceum Ogólnokształcącym w Ursusie prelekcje nt. tajnego nauczania podczas wojny, które cieszyły się wielkim uznaniem nauczycieli i młodzieży. W 1980 r. za zasługi dla oświaty i wychowania została odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

Zmarła w Ursusie w 1984 r., spoczęła w rodzinnym grobie na cmentarzu katolickim w Żyrardowie (aleja 4, kwatera 12, grób 14/15). Tam także symboliczne miejsce spoczynku jej męża Antoniego Żurawskiego. Spoczywa on także symbolicznie w mogile partyzantów na przedborskim cmentarzu.

AP w Kielcach, zespół 512-Wydział Powiatowy w Końskich, sprawy osobowe nauczycieli- sygn. 97; Kserokopie dokumentów osobistych udostępnione przez córkę Janinę Michalak; Wspomnienia Jadwigi Zielińskiej; Kronika koła ZBoWiD w Przedborzu „Zarys historii ruchu partyzanckiego na terenie m. Przedborza”; K. Kozakiewicz, Wspomnienia burmistrza Przedborza 1939-1942, mnps; T. Nowakowski, Przedbórz i okolice, Piotrków Trybunalski 1991; H. Sasal-Sadowska, W poszumie lasów koneckich, Kraków-Wrocław 1983; J.E. Wilczur, Sosny były świadkami, Warszawa 1982; W. Zawadzki, Przedborski wrzesień, Obrona i zniszczenie miasta przez Niemców w 1939 r., Bydgoszcz 2004 – fot. Zofii i Antoniego Żurawskich.

Wojciech Zawadzki