ŻURAWSKA Zofia (1904–1984) nauczycielka, komendantka PWK, organizatorka tajnego nauczania

Urodziła się 14 V 1904 r. w rodzinie zawiadowcy stacji kolejowej Władysława Engelkind i Heleny z d. Kaliszak, w Żyrardowie. W latach 1916-1923 r. uczęszczała do Gimnazjum Humanistycznego Żeńskiego C. Jaworowskiej w Żyrardowie. W 1916 r. wstąpiła do harcerstwa żeńskiego, uzyskując kolejno krzyże harcerskie III i II stopnia. Czynną harcerką pozostała aż do wybuchu II wojny światowej.

Po ukończeniu gimnazjum podjęła dokształcanie na 10-miesięcznym kursie metodyczno-praktycznym w zakresie przedmiotów pedagogicznych, po którym podjęła pracę jako nauczyciel kontraktowy w Szkole Powszechnej im. Stanisława Staszica w Żyrardowie (1 IX 1923 – 31 I 1924). Potem, pracowała  już jako etatowy nauczyciel w Wiskitkach (1 II 1924  – 31 VIII 1926) oraz w Łubcu (1 IX 1926 – 31 VIII 1927).

Podczas pracy w szkole wstąpiła do Związku Obrony Kresów Zachodnich w Żyrardowie. W lipcu 1925 r. m.in., była wychowawcą grupy dzieci polskich z Wolnego Miasta Gdańska podczas ich wakacyjnego pobytu w Żyrardowie. Wespół z nauczycielem Władysławem Dzikiewiczem pracowała nad repolonizacją tych dzieci. Kontakty z nimi utrzymywała jeszcze przez kilka lat.

Podczas kursu nauczycielskiego poznała studenta matematyki i prawa na Uniwersytecie Warszawskim (zob.) Antoniego Symeona Żurawskiego (1899 – 1942), który na skutek sytuacji rodzinnej przerwał studia i powrócił do Przedborza. Podjął tam pracę w zawodzie nauczycielskim. W 1927 r. zawarli ze sobą związek małżeński w kościele farnym w Żyrardowie.

Po zamążpójściu Zofia przeniosła się do domu rodziców męża w Przedborzu. Początkowo została zatrudniona jako nauczycielka w Szkole Powszechnej w Czermnie k/Przedborza. Pracowała tam rok szkolny 1927/28. Potem, na własną prośbę otrzymała przeniesienie służbowe do Publicznej Szkoły Powszechnej w Przedborzu. W 1928 r. urodziła syna Tadeusza Mariana, a w 1934 r. córkę Janinę Zofię. Od 1934 r. wraz z najbliższą rodziną zamieszkała we własnym domu, przy ul. Kieleckiej 11.

W Przedborzu Zofia i Antoni Żurawscy byli powszechnie znani z rozległej działalności społecznej i kulturalnej (szerzej w biogramie Antoniego).

W 1939 r., wobec zagrożenia wojennego, za namową żony starosty koneckiego, nauczycielki i harcmistrzyni Ireny Mydlarz i zapewne własnego męża, Zofia Żurawska przyjęła funkcję komendantki Pogotowia Społecznego Przysposobienia Wojskowego Kobiet na teren Przedborza i okolic; obszar zamieszkały łącznie przez ponad 10.000 mieszkańców. Była współorganizatorem kursów obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej dla kobiet. Ostatni 5-dniowy kurs zakończył się 1 IX 1939 r., w dniu napaści Niemiec na Polskę. We wszystkich szkoleniach i kursach kobiety brały udział masowo. Z udziałem lekarza dr. Walado zostały przygotowane i wyposażone żeńskie drużyny ratownicze. Instruowano ludność w zakresie przygotowania ukryć i schronów przeciwlotniczych i przeciwgazowych. Uszczelniano okna i zabezpieczano je paskami papieru przed wypadnięciem, wskutek ewentualnych wybuchów pocisków i bomb. W ogrodach, na prywatnych posesjach kopano okopy i szczeliny przeciwlotnicze.

Gdy wybuchła wojna, Zofia Żurawska została wezwana 2 IX na odprawę do starostwa w Końskich.

Niemcy do Przedborza, odległego od granicy ok. 100 km, wkroczyli z zaskoczenia już 2 IX o godz. 18-ej. Miasto położone na historycznej przeprawie przez rzekę Pilicę, o którą w przeszłości kilkakrotnie toczyły się zmagania wojenne, nie było przewidziane do obrony. Jedyną siłę paramilitarną miasta stanowiła załoga posterunku Policji Państwowej wzmocniona rezerwistami, do których dołączyło kilku ochotników, razem około 20 ludzi. Rozgorzała walka, w której żadnej ze stron nie udało się osiągnąć rozstrzygnięcia. Nad ranem 3 IX Niemcy po otrzymaniu posiłków wycofali się, by w południe znów wkroczyć na krótko do miasta, mordując napotkanych mieszkańców i paląc ich domy. W takiej sytuacji mieszkańcy gromadnie szukali schronienia w okolicznych lasach i wioskach. Tak postąpił także Antoni Żurawski chroniąc swoje dzieci.

Z kolei, Zofia Żurawska powróciła z Końskich (43 km) pieszo, wczesnym rankiem 4 IX. Miasto było opanowane przez przybyły z interwencją oddział Wojska Polskiego. Zanotowała wówczas:

W mieście cisza i spokój, puste ulice, tylko polscy wartownicy strzegą jeszcze istniejącego mostu.  Otrzymane poufne nominacje, instrukcje i inne dokumenty doręczyłam  odpowiednio wskazanym osobom.

Nie zachowały się żadne szczegóły tego zadania. Najprawdopodobniej chodziło w tym przypadku o tzw. dywersję pozafrontową.

Nie mając żadnych wiadomości o miejscu przebywania męża i dzieci, wzięła czynny udział w gaszeniu pożarów płonącego miasta, udzielaniu pomocy poszkodowanym oraz zorganizowała przygotowywanie posiłków dla walczących żołnierzy polskich.

Gdy Niemcy ponownie 5 IX wkroczyli do Przedborza, znów mordując mieszkańców i paląc domostwa, wszelki opór i zorganizowana akcja pomocowa straciły już sens. Po kilku dniach Zofia dołączyła do męża Antoniego w Policzku. Gdy po kilku dniach powrócili do Przedborza, własny dom zastali okradziony i częściowo zniszczony przez żołnierzy Wehrmachtu poszukujących bandaży i pościeli na opatrunki oraz łóżek do szpitala polowego zlokalizowanego w pobliskim kościele.

Gdy władze niemieckie pozwoliły uruchomić szkoły, Antoni powrócił do pracy. Zofii, jako zamężnej nauczycielce, Niemcy nie zezwolili na podjęcie pracy w szkole.

Już na przełomie 1939/40 r. Żurawscy przystąpili do konspiracji wojskowej (szerzej w biogramie Antoniego). Antoni Żurawski posądzony o udział w zbrojnej obronie Przedborza we wrześniu 1939 r. i zagrożony aresztowaniem, ukrywał się. W ich domu odbyło się dziesięć niemieckich rewizji. Został aresztowany we własnym domu, podczas kolejnej, jedenastej rewizji nocą z 1 na 2 X. Został zesłany do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Zginął tam 3 I 1942 r.

Po śmierci męża, Zofia kontynuowała działalność w konspiracji wojskowej, pełniąc funkcję łączniczki i kolportera prasy. We własnym domu ukrywała wielu prześladowanych żołnierzy podziemia,  m.in. ukrywał się w niej żołnierz AK (zob.) Kazimierz Trepczyński, ps. „Wytrzymała” – b. zastępca naczelnika poczty oraz Jan Laszczyk żołnierz NSZ/AK.

Najważniejszą jednak formą jej aktywności konspiracyjnej, było tajne nauczanie. Objęła funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Oświaty i Kultury na obszar gmin Góry Mokre, Przedbórz i Skotniki oraz miasto Przedbórz. Podjęła więc nie tylko kierownictwo pracy organizacyjnej, ale również bezpośrednie nauczanie dzieci z zakresu szkoły podstawowej i średniej. Częstokroć prowadziła je we własnym domu, nauczając języka polskiego i historii. W zaświadczeniu z 20 XI 1945 r., konspiracyjny inspektor oświaty na powiat konecki Józef Sadowski, zaliczył jej pracę w tajnym nauczaniu w okresie 4 lat 10 miesięcy i 15 dni. Łącznie z okresem 6 miesięcy przymusowej bezczynności (zaliczano ½) i okresem tajnego nauczania (z uwagi na zagrożenie życia zaliczany podwójnie) do wysługi emerytalnej przybyło jej 10 lat pracy.

Warunki wojenne sprawiły, że w Przedborzu z różnych powodów osiadła spora grupa nauczycieli szkolnictwa średniego. Przy udziale Zofii Żurawskiej, po raz pierwszy w dziejach miasteczka zostało uruchomione, wprawdzie konspiracyjne, ale gimnazjum oraz liceum.

Pod koniec wojny w sąsiednim, częściowo wykończonym domu Ludwika Bombińskiego (ob. ul. Kielecka 15), zakwaterował  kilkuosobowy oddział niemieckiej tajnej policji Gestapo. W suterenie i piwnicach urządzono więzienie dla polskich patriotów. Wówczas w domu Żurawskiej planowano akcje uwalniania więźniów gestapo.

Po wojnie, już od 1 II 1945 r. była inicjatorką utworzenia stałego już, gimnazjum i liceum w  Przedborzu. Organizowała nabór nauczycieli, głównie spośród współpracowników z tajnego nauczania. Jako pewien symboliczny wyraz uznania, otrzymała legitymację służbową Państwowego Koedukacyjnego Gimnazjum i  Liceum w Przedborzu z nr 1. Pracę polonistki łączyła z prowadzeniem biblioteki szkolnej (ukończyła kurs bibliotekarski w Krakowie w 1951 r.). Zakończyła ją z dniem 31 VII 1959 r., przechodząc na emeryturę. Jednak, jako emerytka kontynuowała pracę na połowie szkolnego etatu do 1961 r. Wówczas opuściła Przedbórz, przenosząc się do córki Janiny Michalak zamieszkałej w Warszawie – Ursusie.

Tam kontynuowała działalność społeczną w Związku Nauczycielstwa Polskiego i Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, m.in. wygłaszała w Liceum Ogólnokształcącym w Ursusie prelekcje nt. tajnego nauczania podczas wojny, które cieszyły się wielkim uznaniem nauczycieli i młodzieży. W 1980 r, za zasługi dla oświaty i wychowania została odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

Zmarła w Ursusie w 1984 r. i spoczęła na tamtejszym cmentarzu katolickim (aleja 4, kwatera 12, grób 14/15). Tam także symbolicznie spoczywa jej mąż Antoni Żurawski.

Archiwum Państwowe w Kielcach, zespół 512-Wydział Powiatowy w Końskich, sprawy osobowe nauczycieli – sygn. 97; Archiwum Liceum Ogólnokształcącego w Przedborzu, teczka personalna Zofii Żurawskiej; Kserokopie dokumentów osobistych udostępnione przez córkę Janinę Michalak – w zbiorach autora; Wspomnienia Jadwigi Zielińskiej, w zbiorach autora; Kronika koła ZBoWiD w Przedborzu „Zarys historii ruchu partyzanckiego na terenie m. Przedborza”, odpis w zbiorach autora; Wspomnienia burmistrza Przedborza Konstantego Kozakiewicza 1939-1942, mnps pow., kopia w zbiorach autora; T.Nowakowski, Przedbórz i okolice, przewodnik turystyczno-krajoznawczy, Piotrków Trybunalski 1991, s. 38; H. Sasal-Sadowska, W poszumie lasów koneckich. Tajne nauczanie, walka, martyrologia nauczycieli i młodzieży w powiecie koneckim w okresie okupacji 1939-1945, Kraków-Wrocław 1983; J.E. Wilczur, Sosny były świadkami, Ziemia konecka w latach okupacji 1939-1945, Warszawa 1982; W. Zawadzki, Przedborski wrzesień, Obrona i zniszczenie miasta przez Niemców w 1939 r., Bydgoszcz 2004 – fot. Zofii i Antoniego Żurawskich; http://kpbc.umk.pl/Content/201946/Zurawska_Zofia_3674_WSK.pdf

Wojciech Zawadzki