chuda-stefaniaCHUDA Stefania (1904-1981) nauczycielka

Jej rodowe nazwisko Bugno jest pochodzenia węgierskiego. Urodziła się w wielodzietnej rodzinie Józefa i Apolonii z Zawilińskich, osiadłej na roli we wsi Moszczenica pow. Gorlice woj. Małopolskie. Gdy Stefania miała 10 lat zmarła jej matka. Ojciec poślubił wtedy dużo młodszą kobietę.

Stefania uczęszczała do szkoły w Gorlicach odległych o 15 km, a następnie do Prywatnego Seminarium Nauczycielskiego Żeńskiego im. bł. Kingi w Tarnowie.

Po ukończeniu seminarium pierwszą pracę otrzymała w 2-klasowej Szkole Powszechnej w Turowicach koło Fałkowa, w pow. koneckim. Pracowała tam od 1 IX 1926 r. do 1 III 1932 r. W tym okresie poznała nauczyciela z Przedborza (zob.) Władysława Chudego, którego poślubiła 1 II 1931 r.

W rok po ślubie, gdy zwolniła się posada nauczycielska w 7-letniej Szkole Powszechnej w Przedborzu, przeniosła się do męża i podjęła tę pracę. W tej szkole pracowała do wybuchu wojny w 1939 r. Mieszkali wówczas w domu (zob.) Antoniego i Zofii Żurawskich przy ul. Kieleckiej. Podczas okupacji, gdy Niemcy zezwolili na otwarcie szkoły nie powróciła do pracy lecz oficjalnie zajęła się wychowaniem własnych dzieci. Natomiast faktycznie, aż do wyzwolenia nadal pracowała w niezorganizowanym tajnym nauczaniu dzieci. Powiatowa Komisja Weryfikacyjna przy Inspektoracie Szkolnym w Końskich decyzją z 6 VII 1946 r. zaliczyła jej ten okres w wymiarze „5 lat 3 miesiące 15 dni łącznie: pięć lat i cztery miesiące” do stażu pracy. W rzeczywistości, wprowadzona do konspiracji Związku Walki Zbrojnej/Armii Krajowej przez męża, pełniła funkcje łączniczki, kolportera prasy konspiracyjnej, ukrywała ludzi ściganych lub rannych. Wychowywała również siostrzeńca Mieczysława Wałęgę, który także był silnie zaangażowany w konspirację przedborską. Podczas okupacji pod opiekę Stefanii przybył młodszy brat Marian Bugno (zob. Ewa Bugno-Zaleska), który także związał się z Przedborzem na zawsze.

Po wyzwoleniu, gdy tylko uruchomiono szkołę powszechną od 1 II 1945 r. podjęła pracę nauczycielską.

Od 1 I 1950 r. została przeniesiona na równorzędne stanowisko do Państwowego Gimnazjum i Liceum (później: Szkoła Podstawowa i Liceum Ogólnokształcące) w Przedborzu, gdzie przepracowała następne 9 lat. Na wysłużoną emeryturę odeszła po 31 VIII 1959 r.

Jak wspominał jej uczeń Stanisław Symonides:

była nauczycielem pracowitym i wymagającym. Nie znosiła lenistwa i miernoty w zakresie myślenia. W ocenach sprawiedliwa. Nie wahała się zostawić ucznia w klasie, nawet jak to było dziecko sąsiada.

Państwo Chudowie mieli 4-ro dzieci: syn Mirosław, który zmarł w dzieciństwie, córki Urszulę i Teresę i syna Stanisława.

Biorąc pod uwagę moje osobiste doświadczenia sąsiedzkie, przyjazne traktowanie i życzliwość – pisał Stefan Symonides – mogę powiedzieć, że Pani Chudowa była osobą sympatyczną, o dużej kulturze i bardzo pracowitą. Do innych utrzymywała niedostrzegalny dystans. Była ogólnie lubiana przez sąsiadów, co wyrażało się okazywanym szacunkiem. Służyła radą i pomocą sąsiadom w trudnych sytuacjach. Każde wakacje spędzały u niej wnuczęta z Opola i Gdańska. Darzyła je wyjątkową miłością i opieką, poświęcając się im całkowicie. Uprawiała również ogród. Z przodu domu od ulicy Kieleckiej był to ogród kwiatowy, natomiast z tyłu sad. W sadzie były umiejscowione pszczele ule. Sad charakteryzował się przemyślanym rozmieszczeniem drzew owocowych w większości szlachetnych odmian. Na końcu sadu była Stacja Meteorologiczna, w której poprzez odpowiednie wyposażenie/urządzenia prowadzone były pomiary meteorologiczne. Do tego codziennie wykonywane były pomiary dotyczące stanu wody i temperatury w Pilicy, a także cyklicznie pobierana próbka wody. Otrzymane wyniki pomiarów były przekazywane każdego dnia do Warszawy. Z owoców Pani Chudowa wykonywała różnego rodzaju przetwory i wino owocowe. Natomiast ogród kwiatowy, był wielką pasją wymienionej. U Pani Chudowej kwiaty, szczególnie róże liczyły wiele egzemplarzy. Kwiaty były dorodne, wypielęgnowane i należycie opielone. Ogród ten oprócz walorów estetycznych, miał charakter lokalnej kwiaciarni. Można było kupić kwiaty przy okazji różnych uroczystości.

Zmarła w 1981 r. i spoczęła na przedborskim cmentarzu.

Archiwum Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przedborzu, Zaświadczenie nr 610/59 z 28 IX 1959 r; relacje: Bartłomiej Bugno i Stefan Symonides; materiały autora.

 Wojciech Zawadzki