Urodził się 22 V 1892 r. w lewobrzeżnej części Przedborza – Widomie, w rodzinie ślusarza Wojciecha (21 IV 1863 -? ) i Antoniny z Sokołowskich (20 V 1863 – ?). Jego rodzice, oboje mieszkańcy Widomy pobrali się w 1883 r.
Antoni miał siostrę Stanisławę (20 X 1888 – ?) i braci: Ignacego (28 VI 1884 – 24 VI 1885), Jana (17 VI 1886 – ?), Stefana (17 VIII 1899 – ?) i Juliana (12 I 1902 -?). Kawaler, rodziny nie założył.
Po ukończeniu 21 roku życia każdy mężczyzna był zobowiązany do odbycia kilkuletniej służby w wojsku rosyjskim i Feliks Olszewski odbył ją w nieustalonym czasie i formie. Zapewne miał też za sobą jakiś okres tej służby podczas wojny światowej.
W końcowym okresie wojny światowej, około 1917 r., był znów cywilnym mieszkańcem Przedborza. Wiadomo, że w dniu 1 I 1918 r. Komisja Aprowizacyjna Rady Miejskiej nadała Feliksowi Olszewskiemu „jako członkowi Straży Ogniowej” (tu: w rozumieniu wyróżniającym), prawo sprzedaży chleba. I tu dla badacza pojawił się szkopuł, bo wówczas oprócz bohatera tegoż biogramu – Feliksa syna Wojciecha – mieszkał jego kuzyn Feliks, syn Szczepana, rocznik 1884. Przypuszczalnie obaj Feliksowie Olszewscy, gdyż taki był zwyczaj, byli członkami Straży Ogniowej. Obaj też ubiegali się o owe prawo. Wiarygodnie wyjaśnia sprawę stan cywilny obu kandydatów. Feliks syn Szczepana był żonaty i z dzieckiem na utrzymaniu. I ten argument zdaje się przeważył. To on otrzymał prawo sprzedaży chleba, także jako wyraz troski o utrzymanie rodziny. Feliksa syna Wojciecha spotkała odmowa. Należy podkreślić, iż tego prawa odmówiono jeszcze czterem innym zainteresowanym,
Istotny jest kontekst tejże roli sprzedawcy chleba. To walka ze spekulacją i drożyzną podczas inflacji, braku pieniądza i na dodatek epidemii zbierającej obficie śmiertelne żniwo wśród mieszkańców. Każdy bochenek chleba miał ważyć 4 funty i winien być oznaczony odciśniętym numerem przypisanym konkretnemu piekarzowi.
Tymczasem w kwietniu 1920 r. Feliks Olszewski, dodajmy syn Wojciecha, został powołany do służby w Wojsku Polskim z przydziałem do Szwadronu Zapasowego 4 Dywizjonu Żandarmerii w Łodzi.
Rzecz ważna: do żandarmerii wojskowej nie wcielano żołnierzy z poboru ogólnego. Kwalifikowano zaś byłych żołnierzy po służbie w którejś z armii zaborczych o nienagannej opinii moralnej, dobrym stanie zdrowia oraz z umiejętnością czytania i pisania. Chodziło o wykorzystanie rzemiosła wojskowego i skrócenie okresu szkolenia do przepisów prawa, jazdy konnej, asysty policyjnej i służby kordonowej. Najwidoczniej Feliks spełniał on te oczekiwania.
Szwadron zapasowy dzielił się na 4 plutony po 60 ludzi, łącznie ponad 240 żandarmów. Jego zadaniem było uzupełnianie kadr Żandarmerii Polowej na froncie wojny polsko-sowieckiej.
Żandarm Feliks Olszewski z nieustalonych przyczyn leczył się w Wojskowym Szpitalu Okręgowym w Łodzi. Tam zmarł 8 VII 1920 r.
Spoczywa na cmentarzu św. Anny, Łódź –Zarzew w kwaterze żołnierzy i weteranów wojny polsko-bolszewickiej, sektor 9. Na płycie nagrobnej figuruje mylnie odczytany skrót: „SZK” – szkoła, zamiast „SZW” – szwadron.
Jego zgon uwidoczniono w parafii Przedbórz dopiero 30 IV 1921 r., świadkowie: Józef Sikorski lat 50 i Józef Lukasiński lat 54, mieszkańcy Widomy.
Wojciech Zawadzki
Archiwum parafii Przedbórz, księga zgonów; Lista strat Wojska Polskiego. Polegli i zmarli w wojnach 1918-1920, Wojskowe Biuro Historyczne, Warszawa 1934, s. 656, poz. 28250; A. Zimny, P. Grabalski, W. Mordak, 125 lat historii Ochotniczej Straży Pożarnej w Przedborzu, Przedbórz 2024, s. 32;P. Grabalski, Protokóły Rady Miejskiej Przedborza z lat 1917-1920 (cz. I) w: Zeszyty Radomszczańskie , t. XV, Radomsko 2018, s.341, 350; informacja o strażaku i fotografie Artur i Adam Zimni; materiały autora; http://genealodzy.pl/