SZCZEPAŃSKI Józef (1924 – 1982), akordeonista, akompaniator zespołu tanecznego, miłośnik iluzji i magii

Urodził się 3 VII 1924 r. we wsi Wola Życińska, w rodzinie cieśli Franciszka i Pelagii z Czaińskich. Ochrzczony w kościele św. Mikołaja w Maluszynie. Rodzina Szczepańskich związała się z nadpiliczną wsią Ciemiętniki. Za pracą wędrowali jednak po okolicznych wioskach, stąd liczne związki rodziny z miejscowościami po obu stronach Pilicy. Józef miał trzy starsze siostry Stefanię (?-1942?), Mariannę (1911-1997) i Janinę (1916 -2007) zamężną za przedborskim listonoszem (zob.) Janem Radziejewskim. […]

24 paź, 2026

Urodził się 3 VII 1924 r. we wsi Wola Życińska, w rodzinie cieśli Franciszka i Pelagii z Czaińskich. Ochrzczony w kościele św. Mikołaja w Maluszynie. Rodzina Szczepańskich związała się z nadpiliczną wsią Ciemiętniki. Za pracą wędrowali jednak po okolicznych wioskach, stąd liczne związki rodziny z miejscowościami po obu stronach Pilicy. Józef miał trzy starsze siostry Stefanię (?-1942?), Mariannę (1911-1997) i Janinę (1916 -2007) zamężną za przedborskim listonoszem (zob.) Janem Radziejewskim.

Franciszek Szczepański sprowadził się na stałe do Przedborza w latach 30-tych. Zamieszkali w domu Niedźwiedzkich przy ul. Cegielnianej 1. W tamtym okresie wybudował dwa drewniane domy braci Majewskich na ulicy Krakowskiej i Browarnej. Pelagia zajmowała się tkactwem i krawiectwem.

Józef ukończył Szkołę Powszechną w Przedborzu i później pomagał w zajęciach domowych. Już w trakcie nauki szkolnej ujawniły się jego zdolności muzyczne. Nie jest pewne kiedy podjął naukę gry na instrumentach muzycznych. Jednak wiadomo, że jako samouk korzystał z pomocy (zob.) Stanisława Czajkowskiego.

Po wojnie został powołany do odbycia służby wojskowej. W trakcie jej nabawił się choroby nerek, która towarzyszyła mu do końca życia. Po powrocie do Przedborza zatrudnił się w Spółdzielczej Przetwórni Wełny (później: Spółdzielnia Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego „Wrzeciono”). Początkowo pracował jako tkacz, był też brakarzem. Później zatrudniono go jako brygadzistę. Po pracy korzystał z zakładowego akordeonu i tam również doskonalił swój warsztat muzyczny. Przygrywał na zakładowych potańcówkach, grał także w zespole na weselach i zabawach tanecznych. Niebawem osiągnął tak wysoki poziom gry, że zapewniał stronę muzyczną we wszelkich uroczystościach miejskich.

Gdy nauczycielka (zob.) Wincencja Łabendowicz w lutym 1954 r. rozpoczęła pracę w Szkole Podstawowej nr 1 w Przedborzu, z miejsca podjęła starania o utworzenie spośród uczniów folklorystycznego zespołu pieśni i tańca. Warto wspomnieć, że wówczas liczne sukcesy święcił powstały w 1948 r. Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze” i podobny, utworzony w 1953 r. zespół „Śląsk”, w którym solistką była Przedborzanka, córka (zob.) Wacława Gnoińskiego, Maryla.

Inicjatywa wsparta przez kierownika szkoły (zob.) Czesława Turno, który powierzył jej także kierownictwo świetlicy szkolnej, znalazła w ten sposób stosowne miejsce i środki realizacyjne. Próby realizacji akompaniamentu muzycznego przez nauczycieli okazały się nieudane i wtedy zaproszono uznanego już w mieście akordeonistę Józefa Szczepańskiego. Ten wybór okazał się bardzo korzystny dla zespołu i muzyka. Odtąd Józef Szczepański stał się nieodłącznym współtwórcą zespołu i wszystkich jego sukcesów. Przygrywał do poloneza, krakowiaka i mazura. Zespół tańczył też kujawiaka i oberka, czyli pełen kanon polskich tańców narodowych.

Gry na instrumencie nauczył m.in. Antoniego Auguścika (ur. 1951), który wspomina go jako świetnego muzyka o doskonałej sprawności technicznej i niezwykle skromnego człowieka. „Nasze kontakty to gamy i pasaże na klawiaturze. Jak zgrałem prawą i lewą rękę, napisał mi tango „Iluzjon”, potem marsz „Most na rzece Kwai”. Na tym skończyłem edukację i zacząłem grać solo”.

Gdy stan zdrowia uniemożliwiał już akompaniament w zespole zastępował go właśnie Antoni Auguścik

Interesował się także iluzją i magią. Dysponując wyjątkową sprawnością dłoni z łatwością wypracował kilka sztuczek, którymi fascynował znajomych. Marian Najmrocki był świadkiem, gdy po takim pokazie zafascynowany krawiec Konstanty Stypułkowski (zob. Olszewska-Stypułkowska Wanda) z podziwu dla jego uzdolnień, obiecał Szczepańskiemu bezpłatne uszycie garnituru.

Rodziny nie założył. Od 1960 r. mieszkał z siostrą Marianną w bloku przy ul. Mostowej 4/10.

Zmarł 21 IV 1982 r. z powodu choroby nerek w szpitalu w Radomsku. Miał 58 lat. Spoczywa na cmentarzu w Przedborzu.

 

Wojciech Zawadzki

 

PSB, biogramy Wincencji Łabendowicz  (II/187), Czesław Turno (I/251), Stanisława Czajkowskiego (IV) i Wacława Gnoińskiego (I/ 90); zbiory archiwum PSB; relacja i fotografie ze zbioru Andrzeja Radziejewskiego; informacje Czesława Auguścika, Mariana Najmrockiego i Haliny Zielińskiej; specjalne podziękowania dla Antoniego Auguścika; https://geneszukacz.genealodzy.pl/; https://psbprzedborz.pl/buzie-usmiechniete-zabki-odsloniete-pamieci-wincencji-labendowicz/

 

W tej kategorii …